Dorosła wersja Rocky'iego

Może brzmi to jak herezja, aczkolwiek jest to moim zdaniem najlepszy film o boksie. Jestem pod ogromnym wrażaniem. Pomimo wtórności puenty; dobro zwycięża, skromny kontra pyszny to jednak ten film ma coś w sobie. Do samego końca byłem przekonany, że nie będzie tu happy end'u.

Od strony technicznej nie mogę się niczego przyczepić, świetny montaż, wszystko ma ręce i nogi, no może troszkę ubogo jest ze ścieżką dźwiękową, aczkolwiek podczas filmu nie zwróciłem na to uwagi.

Crowe przyćmił wszystkich, jego rola wybija się i każdy pozostały aktor schodzi na dalszy plan, zdominował kompletnie ten obraz.

Świetny i jeszcze raz świetny film!

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: