djrav77 djrav77
ocena: 9

Aż dziw mnie bierze po przeczytaniu ''paru'' postów do Scarface.
Konkretnie chodzi mi o to jak wielu ludzi po prostu brzydzi się tym filmem,
a on sam jest dla nich ,jak to nazywają ''gniotem''. Osobiście nie cierpię
tego określenia, ale cóż tam moje osobiste niesnaski. Nie wiem czy
bardzo ten film różni się od pierwowzoru, czy jest lepszy czy też gorszy.
Nie mam porównania (tak samo jak niektórych książek których nie
czytałem ,a nakręcono świetne filmy na ich podstawie ,dla wielu i tak o
wiele słabsze), ale wiem jedno ,że to kawał solidnego kina i dzisiaj nie
jeden mógłby się uczyć w branży aktorskiej od Al Pacino. On jest
niesamowitym aktorem jednak, a takich właśnie albo się uwielbia ,albo
nie cierpi. Jedni uwielbiają Go za pełne poświęcenie się na planie
,głębokie zaangażowanie się w role odgrywane, pełen odlot, prawdziwą
teatralną wręcz grę przeniesioną na trawę oraz beton. Inni nie cierpią za
jego pewność siebie, cwaniackie grymasy twarzy, ponadprzeciętność
twardość i pewnie wiele innych mankamentów. Cóż zrobić. Nie ma takiej
osoby ani rzeczy na świecie ,która by wszystkim dogodziła.
Co do filmu to oprócz chciwości ,która była wymieniona przeze mnie w
temacie, a na którą cierpi nasz Tony Montana jest też ukazane brutalne
życie środowiska przestępczego. Zresztą nie pierwszy raz , jak to w
gatunku gangsterskim. Branża narkotykowa na taką skalę to prędzej czy
później samobójstwo i nie ważne czy jest się mniej czy bardziej (jak nasz
bohater) chciwym. On po prostu żył szybko ,brutalnie i intensywnie. Sam
takie życie wybrał przecież. Już w pierwszych sekwencjach filmu, można
zauważyć, że jego życie będzie przegrane. Że z góry skazuje się na
zagładę swoim ponadprzeciętnym cwaniactwem i pewnością siebie.
Jest jak mur ,którego nikt według niego samego, nie jest w stanie
przeskoczyć, obalić. Ale w głębi siebie wie ,że jednak się myli. Stara się
jednak o tym nie myśleć i brnie do przodu w ślepy zaułek ....
Poza świetnym scenariuszem i grą aktorską wymienić trzeba również
dobrą muzykę (wiemy że to 83r przecież) i wspaniałe zdjęcia. Ciekawa
praca kamer poruszających się oczami widza. Niesamowicie wyglądają
również sceny w których brak muzyki i z ulic dobiegają naturalne odgłosy
życia. Nie będę tu wymieniał poszczególnych momentów ''Człowieka z
blizną'' w których te szczegóły są uwydatnione.
Według mnie to i tak jedno z lepszych dzieł Pacino.
Ulubiona pozycja w mojej prywatnej kolekcji ,oceniona na 9/10.
pozdrawiam ,zwłaszcza miłośników

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: