Moja interpretacja + SPOILERY

Według mnie, Nina nie była molestowana seksualnie. Nie widać tego w filmie. Widać natomiast
to, że matka trzyma ją pod kloszem, zrobiła z niej idealnego "białego łąbędzia" czyli niewinne
dziecko, które nigdy nie miało przyjaciół, ani chłopaka. Nina śpi z maskotkami, jest grzeczna i
przykładna, bardzo ciężko pracuje na swój sukces, nie ma czasu na przyjemności, dba o dietę i
ciągle narzuca sobie rygor. Nagle okazuje się, że musi przeistoczyć się w "czarnego łabędzia"
czyli wyzwoloną, pewną siebie kobietę, która jest uwodzicielska i drapieżna, zła. Jest to dla niej
nowa rola, której ta zagubiona dziewczynka nie potrafi sprostać.

Lily to jej przeciwieństwo - pewna siebie, wyzwolona seksualnie, jest sobą, nie musi udawać. To
jest największy problem Niny - ona nie jest taka, więc gdy wciela się w czarnego łąbędzia to za
każdym razem udaje, co wpływa na jakość jej tańca w którym nie jest w stanie przekazać
odpowiednich emocji publiczności – bo są one jej obce. To usilne udawanie i próba
bycia kimś innym staje się jej obsesją. Lily zaczyna ją fascynować, podniecać, a jednocześnie
zostaje jej rywalką, gdyż Nina zaczyna się obawiać, że Lily odbierze jej rolę, boi się, że nie jest
wystarczająco dobra.

Nina zaczyna też odkrywać swoją seksualność, chce raz na zawsze odciąć się od matki i stać
się kobietą. Scena masturbacji Niny w której widzimy obok śpiącą matkę oznacza według mnie
to, że matka wyraźnie stoi na przeszkodzie w rozwoju seksualnym córki, bo przecież Nina ma
być niewinna, nieskazitelnie czysta. Matka nie molestuje Niny tylko utrzymuje ją "w czystości".
Scena seksu z Lily (która jest wytworem wyobraźni Niny, czy tez halucynacją) pokazuję, że Nina
chce się wyzwolić, że chce wyzbyć się całej niewinności. Podczas tej sceny widzimy jak Lily
zamienia się w Ninę (a właściwie jej mroczniejszą stronę) i próbuje udusić "dobrą część" Niny
poduszką, (czyli białego łąbędzia) mówiąc "my sweet girl".
Ten facet, który kieruje tym baletem, wielokrotnie powtarza, że przeszkodą Niny w byciu
idealnym czarnym łabędziem jest ona sama. Jest ona perfekcyjna, dokładna w każdym celu, ale
nie ma w niej wyzwolenia, seksualności, nie potrafi uwodzić innych bo nigdy zapewne tego nie
robiła. Nina ze swoją niewinnością zaczyna czuć się gorsza, z podziwem obserwuje Lily.
Zaczyna mieć obsesję na tym punkcie, nienawidzi samej siebie, chce być perfekcyjna w każdym
calu, ale wciąż nie jest w stanie zostać czarnym łabędziem.

W filmie pokazane jest także to, że dziewczyna kradnie kolczyki, szminkę i inne przybory tej byłej
baletnicy – Beth. Widać tutaj jak próbuję się wcielać także w jej postać (umalowana tą szminką
idzie do tego "szefa" prosić o rolę i gryzie go w usta co raczej nie jest typowe dla niej samej, a
raczej dla "księżniczki"Beth w którą się wciela). Podczas sceny w szpitalu mówi do Beth, ze
chciała być tak perfekcyjna jak ona i dlatego ukradła jej rzeczy. Gwiazda natomiast mówi, ze jest
nikim i zaczyna siebie samookaleczać (w tym momencie jej twarz zmienia się w twarz Niny co
sugeruje kolejną halucynację, a zarazem to jak bardzo ona siebie sama nienawidzi). Według
mnie scena sugeruje to, jaki wstręt czuje do siebie Nina, a jest on spowodowany zbyt
wygórowanymi wymaganiami, które sama sobie stawia.

Nina usilnie walczy, aby Thomas w końcu docenił jej wysiłki i ciężką pracę, lecz on jest wyraźnie
zafascynowany Lily, która jest tutaj ewidentnie idealnym czarnym łabędziem (jej tatuaż w
kształcie czarnych skrzydeł na plecach, jej zawsze czarne ubrania, nonszalancja a także
rozwiązłość seksualna). W tym wątku można doszukiwać się historii z jeziora łabędziego, bo
przecież obie dziewczyny są do siebie bardzo podobne, lecz jedna jest "biała", a druga "czarna".
To czarna zdobywa serce "księcia"....

Finałowa scena w garderobie, gdy Nina zabija Lily podkreśla jej obsesje, to ze dziewczyna chce
za wszelką cenę odnieść sukces jako baletnica, nawet za cenę życia.
Tuż przed występem matka boi się utraty córki, widzi, że jej córka się zmieniła, sama zaczyna
dostrzegać jej chorobę i obsesję i nie chce dopuścić do jej występu, bo wie, że ją straci,że utraci
swoją niewinną, małą dziewczynkę. Nina buntuje się przeciw matce, chce to zakończyć raz na
zawsze, chce pokonać te niewinną i czystą część siebie, aby mogła zamienić w idealnego
czarnego łabędzia... Co w rezultacie jej się udaje, ale dopiero gdy śmiertelnie rani nie swoją
rywalkę, lecz siebie (w końcu sama była swoją największą rywalką, jej niewinność
przeszkadzała w przeistoczeniu się w czarnego łabędzia.)

Według mnie ten film opowiada o dążeniu do perfekcji za wszelką cenę, o tym, jak człowiek
potrafi zniszczyć siebie samego, aby tylko dojść do wytyczonego celu, o chorobie, silnej obsesji i
kompleksach. Nina potrafiła harować niemalże bez przerwy, raniła samą siebie, nie zwracała
uwagi na to jaki ból zadaje samej sobie.

Jest to opowieść o tym, jak bardzo świat jest brutalny, a osiągnięcie sukcesu jest jednoznaczne z
utratą niewinności. W prawdziwym świecie nie ma miejsca dla osób takich jak Nina, które są tak
niewinne i czyste. Takie osoby nigdy nie będą potrafiły odnaleźć się w prawdziwym życiu w
którym nie ma zawsze mamusi i różowych maskotek.
Śmierć dla Białego łabędzia jest wyzwoleniem. Albo miłość, albo śmierć może wyzwolić białego
łabędzia. Niestety, czarny odbiera białemu szczęście i miłość, więc pozostaje tylko śmierć.

Reasumując, ja tu nie widzę molestowania, widzę natomiast wewnętrzną walkę z samym sobą i
chorą obsesję.

194
  • Bardzo ciekawa interpretacja i zgadzam się z Tobą.

  • Dokładnie to jest interpretacja filmu. Ja bym dodała, że matka zawsze jej zbyt dużo narzucała, natomiast wśród ludzi czuła się samotna i tylko ona jej została(scena jak dzwoni do niej). Była zbyt przywiązana i samotna. Przez to wykształciła się u niej choroba - podobno schizofrenia.

  • 100% racji

  • Ale Lily też nie miała chłopaka. :-O

  • Ja widzę walkę z otaczającymi ludźmi - matką, Leroyem i Lily (tą ostatnią dosłownie). I chorą obsesję przedstawicieli obydwu światów (białego łabędzia - matki i czarnego łabędzia - Leroya i jego środowiska) na punkcie swojej nieomylności...

  • Ładnie napisane, ale moim zdaniem Nina nie była niewinna. To od początku jest błędne założenie. Ona tylko przez lata spełniała "chorobliwe" oczekiwania apodyktycznej matki. To raczej film o niszczeniu osobowości i próbie jej odzyskania. Nina była inna niż "wytresowała" ją matka. Miała swoje marzenia, miała swoje uczucia, potrzebę miłości, bliskości, ale przecież nie taką niewinną. BYła w niej stłumiona agresja! Za późno jednak zaczęła o siebie walczyć, bo będąc od najmłodszych lat szkoloną na baletnicę, była jednocześnie pod permanentnym, destrukcyjnym wpływem matki. Miała być taka, jakie było wyobrażenie matki!
    Zarówno biały łabędź, jak i czarny, to ta sama osoba - Nina, to personifikacja jej osobowości. Oglądając film dawno temu, miałam też nieodparte wrażenie, że Lily to także Nina, to ta stłamszona wersja, która zostaje fikcyjnie zabita, po to, żeby Nina stała się w 100% rzeczywistą sobą, perfekcyjnym dopełnieniem.

    Scena, w której Nina się przeistacza w czarnego łabędzia jest dla mnie wizualnym mistrzostwem i budzi mój największy, filmowy zachwyt. Cały jednak film, przy tej scenie, wypada blado.

  • Molestowanie zwaliło mnie z nóg, kto w ogóle wysnuł taki wniosek? oO

    • Sugestia molestowania jest bardzo wyraźna w tym filmie. Spróbuj sobie wyobrazić ojca na miejscu matki, wszystkie sceny takie same. Czy wtedy nie przyszłaby ci ona na myśl?

      • Molestowanie jest nierozłączne z seksualnością, matka nie miała takich skłonności względem Niny. Tu raczej chodziło o władzę totalną nad córką - dziewczyna miała być idealna w każdym calu. Takie klasyczne przerzucenie własnych ambicji i marzeń na dziecko.

        • Gwałt jest swego rodzaju pierwotną manifestacją władzy, ale ok, jak uważasz :) Każdy ma swoją interpretację.

          • Nie dopatrzyłam się tam tego typu relacji. Owszem, wyraźnie czuć napięcie między matką i córką, ale interpretowanie go jako podtekstu seksualnego jest dla mnie nadinterpretacją. Film jest pełny niedopowiedzeń i zwodzeń widza przez reżysera, więc ciężko czasem określić, co faktycznie autor miał na myśli, a co dopowiadamy sobie sami, więc nie będę pisała, że dam sobie rękę uciąć, że nie ma tam takiego wątku, choć ja tak tego obrazu nie odebrałam. Dla mnie matka Niny też jest osobą potrzebującą pewnej pomocy (choć nie mamy pewności, co z prezentowanych scen jest rzeczywistością, a co jedynie wytworem umysłu bohaterki) - samotna kobieta, która z jednej strony bardzo chce przelać własne ambicje na córkę, a z drugiej nie jest pewna, czy chce czuć się gorsza od córki, stracić autorytet. Jest jednocześnie nadopiekuńcza i toksyczna. Nie widzimy, by kiedykolwiek spotykała się z kimkolwiek - ma tylko Ninę i ta chora sytuacja doprowadza ją do swego rodzaju obłędu czy obsesji (chociażby to malowanie portretów córki), która odbija się również na córce. To już nawet nie jest trzymanie Niny pod kloszem, to jest chorobliwe skupianie na niej całej swojej uwagi.
            A co do wcześniejszego postu, żeby wyobrazić sobie na tym miejscu ojca... No cóż, relacje matka-córka zazwyczaj różnią się od tych ojciec-córka, więc nie wykluczone, że wtedy film wyglądałby całkiem inaczej ;) Niektóre zachowania u osób tej samej płci uważamy z naturalne czy nie budzące emocji, a odmiennych już nie koniecznie, dlatego raczej bym tu się nie kierowała takim czymś. I nie doszukiwałabym się tu pedofilii - w moim odczuciu to trochę jak szukanie teorii spiskowych.

  • Trafna interpretacja. Wydaje mi sie jednak, ze to nie matka Niny narzucala jej presje, tylko to ona sama byla swoim najwiekszym katem. W trakcie ogladania filmu niejednokrotnie odnosilam wrazenie, ze matka jest zazdrosna o osiagniecia corki (ona sama musiala zrezygnowac z kariery baletnicy, poniewaz zaszla w ciaze w Nina), podawala jej tort oraz namawiala do zaprzestania katorzniczych treningow. Byc moze z zatroskania o psychike Nine, badz z wspomnianej wczesnie zazdrosci.

  • świetna interpretacja, wszystkie istotne informacje zawarłaś , gratuluję. Ja też ten film właśnie w ten sposób postrzegam , tak samo go rozumiem; )

  • Zgadzam się w stu procentach, ale dodatkowo - wydaje mi się, że żadnej Lily nie było, moim zdaniem to cały czas był wytwór wyobraźni Niny (w końcu Lily pojawiła się nagle znikąd). Uważam, że Lily była przeciwieństwem Niny, wyobrażeniem samej siebie ale w tej drugiej, mrocznej odsłonie, była tą, którą Nina pragnęła się stać, ale nie istniała na prawdę. Wydaje mi się , że postać Lily od początku była urojeniem i takiej dziewczyny wcale tam nie było.

    • Oglądałem ten film 4 razy. Na początku nie zwróciłam uwagi na molestowanie przez matkę. Ale uważam że Nina byla molestowana przez nią. Na pewno Nina byla osoba chora psychicznie. Twoja interpretacja na temat Lily jest ciekawa. Podoba mi się ten film, gdyż jak widać w dyskusjach każdy interpretuje go na swój sposób. Jeden z moich ulubionych filmow

    • Ciężko powiedzieć czy Lily była prawdziwa czy nie.Reżyser pozwolił widzom na swobodną intetpretacje.Ja też myślałem, że Lily jest wytworem wyobraźni bohaterki ,ale po akcji na dyskotece zwątpiłem bo niby kto dałby Ninie tą pigułe.Była też scena gdy ktoś zadzwonił do mieszkania Niny, drzwi otworzyła jej matka i powiedziała,że nikogo nie ma i teraz pytanie czy kłamała czy nie?Może ktoś zadzwonił i uciekł a Nina wychodząc na korytarz ujrzała nieprawdziwą Lily.Sam już nie wiem jestem troche zdezorientowany nie to co w Pięknym umyśle gdzie reżyser w pewnym momencie wyraźnie oddzielił fikcje od rzeczywistości.

  • dlatego ten film jest taki piekny. dzieki swietne tlumaczenie filmu.

  • Może nie dokładnie zauważyłem ale zdaje mi się ze po wizycie niny i beth upuszcza ona pilnik czyli wychodzi na to ze to ona ja okaleczyla. Lecz mogę sie mylic oglądałem tylko raz. Poza tym to cos więcej niż film jajk do mnie

  • Główna bohaterka chorowała na cały szereg zaburzeń, począwszy od bulimii na schizofrenii paranoidalnej skończywszy. Z biegiem filmu zatraca granice pomiędzy snem a jawą, w geniuszu jawi się szaleństwo, chorobliwe dążenie do perfekcji niszczy ją a zarazem wyzwala. Ostatecznie oswabadza się z więzów własnego życia, braku zdecydowania i silnej woli, przechodzi ostateczne oczyszczenie poprzez śmierć, która w symbolice może oznaczać również nowy początek. Tak ja odebrałem ten film.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: