KYRTAPS KYRTAPS
ocena: 8

porusza problem jakim są niezdrowe stosunki między dorosłymi, a dorastającą młodzieżą. Rodzicami a dziećmi.
Śledzony jest tu każdy ruch Piotrusia. Poprzez obserwowanie jego nieporadnego zachowania w wielu sytuacjach, możemy otrzymać portret psychologiczny 16-letniego chłopca.
Jest on niezdecydowany. Jeszcze nie wie, kim chciałby być w życiu. Praca zupełnie go nie interesuje. Woli spacery nad wodą z młodą przyjaciółką, w obecności której zachowuje się nieśmiało.
W filmie zostały przedstawione wydarzenia codzienne. W żaden sposób nie zostały udramatyzowane sztucznie. Sfotografowano je w sposób możliwie naturalny.
Forman stworzył dzieło pełne radości i smutków. Bardzo podobały mi się naturalnie brzmiące dialogi. Aktorzy-amatorzy wypadli oni przekonująco.

  • szczawik151 szczawik151
    ocena: 8

    Dobrze napisane, ja bym jeszcze dodał, że Forman świetnie przedstawił te niewiedze, nieświadomość, niepewność charakterystyczną dla nietylko młodego wieku i odrzucenie (niejako słuszne) pewnym patrymonialnych (że to tak okresle) wartości narzuconych przez ojca ze względu na jakomś tam wrażliwość. Znaczy to odrzucenie wynika z wrażliwości Petra. Świetne zakończenie (troche skoajrzyło mi się z "Mrocznym przedmiotem..." Bunuela :) ).

    Od strony technicznej ciekawy zabieg (pojawia się też w innych czeskich filmach Formana) ze film jest krótki i składa się raczje z kilku(nastu) długich sekwencji. Jest ich niewiele, ale są dokładne co tworzy fajne portrety, do tego te sugestywne 'malowanie kamerą' do muzyki. Muzyka gra, toczy się jakas akcja (np taniec), a kamera sobie jeździ i rejestruje. W ogóle ciekawe zdjęcia.

  • kangur_msc_CM kangur_msc_CM
    ocena: 7

    Również dostrzegam tu problem konfliktu pokoleń, jednak uważam iż nie potraktowano go tu zbyt dogłębnie. Z filmu nie wiele wynika, na dodatek wszystkie wątki się urywają, bez jakichkolwiek punktów kulminacyjnych. Nie twierdzę, aby to było źle, zakładam, że był zabieg celowy. Mam po prostu w tej kwestii mieszane uczucia. No i było też kilka zbyt zamulonych, jak na mój gust momentów. A tak po za tym to wszystko mi się podobało. Ładnie nakręcony, stonowany i miejscami absolutnie przezabawny filmik. Sceny z Cendą (na tańcach i przy gadce z ojcem Petra) były po prostu rewelacyjne.
    Warto zobaczyć, ale nie do końca zrozumiałem intencje Formana (po za tymi humorystycznymi).

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: