najlepszy film o balecie jaki widzialem!

z tym filmem jest nieco jak z amerykaninem w paryzu (gdzie na dobra sprawe licza sie popisy tanaczne, muzyka i slynna ostatnia scena) - milosny watek to tylko tlo, za to prawdziwy rarytas to ogladanie scen baletu, lacznie z przepiekna wizualnie, plastycznie, choreograficznie scena tytulowego baletu czerwone pantofelki, ktora trwa ponad 15minut. jesli weic ktos sie nastawia na fabularna opowiesc o tancerce, bedzie troche rozczarowany i powie najpewniej, ze film jest nudny, bo to film przede wwszystkim o balecie. kto lubi balet, powinien byc bardzo usatysfakcjonowany.
ogromne brawa dla jacka cardiffa, ktory sfotografowal ten film. rewelacja!

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o