Film Skolimowskiego okazał się dla mnie dużym rozczarowaniem. Jako autor scenariusza Skolimowski nie zadał sobie trudu aby poświęcić godzinę czasu na weryfikację scenariusza od strony prawnej. Po filmie od razu widać, że pojęcie Skolimowskiego o wymiarze sprawiedliwości ukształtowała głęboka komuna. Akcja filmu umieszczona jest współcześnie,film sprawia wrażenie opartego w obecnych realiach, jednak jest to wydumana na siłę bajka. Okrasa zostaje skazany za gwałt/naruszenie nietykalności (scenarzysta nie mógł się zdecydować), chociaż pokrzywdzona kobieta odmówiła składania zeznań. Otóż gwałt jest w Polsce przestępstwem ściganym na wniosek pokrzywdzonego, więc nie ma możliwości zeby ktokolwiek został skazany bez złożenia zeznań przez pokrzywdzoną. Naruszenie nietykalności jest ścigane z oskarżenia prywatnego i podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Nawet gdyby pokrzywdzona wytoczyła prywatny akt oskarżenia, niekarany poprzednio Okrasa dostałby wyrok w zawieszeniu zgodnie z art 58 § 1 KK. Sceny procesu w sądzie oraz sceny z policjantami są kuriozalne. Skolimowski chyba mieszka w Stanach i nie zauważył zmian w kraju (policjanci zwracają się do przesłuchiwanego per "wy"). W napisach końcowych pojawiają się takie osoby jak "sędzina" - sędzina nie może orzekać w sądzie, podobnie jak pani doktorowa nie ma uprawnień do leczenia ludzi. "Sędzina" orzekając w sprawie najpierw stwierdza, że dowody w sprawie są wyłącznie poszlakowe a skazana odmówiła składania zeznań, a potem wydaje wyrok skazujący. Taka wewnętrzna sprzeczność w wyroku skutkuje jego uchyleniem przez sąd Ii instancji, a dla sędziego orzekającego oznacza wytyk i utratę szans na awans. Nie wiem czy Skolimowski na prawdę nie pomyślał o sprawdzeniu scenariusza od strony prawnej, czy zignorował treść kodeksu bo położyłoby to całą intrygę scenariusza. Mam wrażenie, niestety, że jest to po prostu zwyczajne niedbalstwo scenarzysty. Można powiedzieć, że przecież w filmie chodzi o pokazanie samotności bohaterów, ambiwalentnej moralnie postawy Anny, a fabuła ma znaczenie drugorzędne. Owszem, ale niechlujność w warstwie fabularnej podważa też wiarygodność całego filmu, w tym wiarygodność psychologiczną bohaterów. A od osoby o tak wyrobionym nazwisku, jak Skolimowski należałoby oczekiwać większej staranności przy produkcji filmu. Poza tym sugerowanie że milcząc ofiara gwałtu może doprowadzić do skazania na więzienie niewinnej i nieco pierdołowatej sierotki jest po prostu szkodliwe w kraju, w którym skazanie sprawcy gwałtu graniczy z cudem i wymaga wieloletniego wysiłku i determinacji ofiary.
- baza filmwebudziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
jutro (Polska)
odcinek: s8e22 -
Świat według Kiepskich
jutro (Polska)
odcinek: odcinek:392
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4 -
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4
-
- zajrzyj na kokpit
- Cannes 2012
- zmierz Twój gust filmowy!


Ladowanie