Niezły film, trzyma w napięciu. swoją drogą, będąc kiedyś na spotkaniu z autorem (po
projekcji) jedna z pań zgromadzonych na widowni zapytała: wyczuwa się w pańskim filmie
echa twórczości Dostojewskiego. Czy często się nim Pan inspiruje?
Na co reżyser odpowiada: Droga Pani, chyba Panią zawiodę, ale nie inspirował mnie
Dostojewski. Szczerze powiem, że ja w ogóle nie czytałem nigdy Dostojewskiego, no może
poza tym krótkim opowiadaniem - "Łagodna".
Dystans przede wszystkim ;D
/forum/21074979/topic/1782220/edit


Ladowanie