Póki co jednak nie wiem, to chyba mną telepie, bo film jest dobry – fabuła ma dobre tempo, potrzebne postaci zbudowane skąpo, ale to wystarczy. Jest suspens i dobra narracja, jest wiele motywów powtórzonych potem w wielu filmach („Nóż w wodzie”, „Wejście smoka”). Jest Orson i jego mrok... I zakończenie: „Może będę żyć na tyle długo, by o niej zapomnieć. A może na łożu śmierci wciąż będę o niej pamiętać...”. Smutne.
7/10.
/forum/21023779/topic/1477824/edit


Ladowanie