Uwielbiać, czy nie lubić?

Rozumiem tych, którzy zachwycają się filmem. Rozumiem też krytykujących. Aby film się podobał musi dotrzeć do widza z każdą swoja przesłanką, lub smaczkiem. Machulski komizm tego filmu skierował do osób znających nie tylko historię jako taką, ale przede wszystkim historię kina. Prawie każde nazwisko bohaterów ma w sobie jakąś przesłankę albo aluzję. Pal licho nazwiska. Popatrzmy na akcję. Pastiszu jest mnóstwo i nie tylko chodzi o wózek na schodach. Tu roi się od kultowych scen zarówno kina zachodniego, jak i radzieckiego. Nie każdy to rozumie, nie każdy potrafi znaleźć, nie każdego to bawi. Uszanujmy tych, którzy oczekują prostych gagów, jak w Seksmisji, czy Vabankach. Oni się zawiodą i film ocenią nisko.

4

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: