BelzeBoobies BelzeBoobies
ocena: 8

Po scenie z "pierdu, pierdu", nie mogłem się już skupić na filmie;)

  • Aurien Aurien

    Nie zrozumiałam o co chodziło z tym "pierdu-pierdu", jaki sens jest w krzyczeniu przez okno do obcej kobiety "pierdu-pierdu"?

    • hejmo
      ocena: 9

      myślę, że nie chodziło o "pierdu-pierdu" tylko o zachowanie, o brak empatii i chęci pomocy. O ludzką (polską?) nieżyczliwość.

    • matimat17 matimat17
      ocena: 9

      Dla mnie to był żart. Widać, że Kieślowski też miał poczucie humoru.

      • Aurien Aurien

        No chyba, że tak.

        • hejmo
          ocena: 9

          z pewnością...

          • Mistrzak
            ocena: 8

            zwrociliscie uwage na napis izis na murze (reklama) sprawdzie czego boginią była izyda :)

  • opcja opcja
    ocena: 3

    dla mnie "pierdu-pierdu" definiuje caly film. co to za kretynski pomysl, zeby przechowywac zydowskie dziecko pod warunkiem posiadania przezen metryki chrztu!? ze niby niemcow obchodzily koscielne papiery!? i od kiedy to do chrztu, zwlaszcza w sytuacji wyjatkowej potrzebni sa rodzice chrzestni? slabo, bardzo slabo... jedno wielkie pierdu-pierdu

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: