Jakieś interpretacje filmu?

Film ciekawy, fajnie zrobiony, ale wątpie iż reżyser nie chciał wykreować jakiegoś przesłania w
filmie.

Ja interpretuje to mniej wiecej jako krytykę władzy absolutnej a może bardziej komunizmu.
Rzeźnik miał fartuch zapięty niczym toga cezara dodatkowo posiadał władzę w kamienicy. Nikt
nie odważył mu sie przeciwstawić, był on jedynym źródłem jedzenia, dodatkowo zapewniał
wszystkim minimalne środki do życia. Znacząca jest scena gdy specjalnie macha anteną by
zakłócić obraz- propaganda. Dodatkowo listonosza zinterpretował bym jako media w owym
czasie. Jedzenie ludzi okreslił bym jako walkę władzy z własnym społeczeństwem. Ironiczne
jest to iż rzeźnik z wielkim tasakiem ginie od małego scyzoryka : )) jakoś ta moja interpretacja
nie trzyma sie kupy ale jakaś trzeba miec ; d

4
  • Ja bym to odzcytała tak, że ludzka cywilizacja w stanie upadku zaczyna zjadać samą siebie, jednak wciąż zachowując dekoracje i pozory (znamienna scena, gdy rzeźnik polując na narzeczonego córki krzyczy do niej, żeby zmyła makijaż - czyli barbarzyństwo zderzone z mieszczańskim purytanizmem). Film pokazuje, jak krucha jest nasza cywilizacja, a z drugiej strony jak łatwo ludzie przyzwyczają się do najbardziej chorej sytuacji, byle przetrwać. Bohaterowie zajmują się pierdołami, a zarazem starannie kalkulują, kto może zostać zjedzony jako kolejny. Jak to stwierdzono "nikt nie jest zły, to tylko okoliczności..."

  • Właśnie przez cały film dokuczała mi taka sama interpretacja, tylko nie skroiłem jej tak dobrze jak ty z poszczególnymi scenami. Dziwiłem się że nikt nie wspomina o tym na forum, dopóki nie dokopałem się do twojego tematu. Byłem ciekawy czy ktoś jeszcze próbował odczytać film w takim kontekście, ale skoro nie jestem sam, to coś w tym musi być. Thumb up.

  • TO nie byl scyzoryk i nie byl taki maly...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: