serioso serioso
ocena: 10

Tak to piękny, zacny film. Tylko jak można wydać film tego formatu w tak złej jakości? Nie stać rucholi na odnowienie filmu, przecież to klasyka ich kina, dobro narodowe i do tego z Oscarem. Masakra!

  • Nakf Nakf
    ocena: 9

    Masz na myśli polskie wydanie filmu (2-płytowe z serii "Klasyka Kina Radzieckiego")? Bo przymierzam się od jakiegoś czasu do jego kupna, ale jeżeli jakość jest słaba, to chyba rozejrzę się gdzie indziej. Epelpol ma niestety bardzo brzydki zwyczaj wydawania filmów na płytach jednowarstwowych, co przy ponaddwugodzinnym filmie musi odbić się na jakości obrazu.

    • serioso serioso
      ocena: 10

      Tak mam to wydanie o którym piszesz. Jakość jest fatalna i nie jest to tylko problem jednej warstwy. Film po prostu nie był poddany żadnym procesom obróbki do wydania na DVD. Obraz jest nieostry i wyblakły, a co najgorsze gubi kolory! Wygląda jak stara, zjechana kopia z jakiegoś ruskiego kina na Syberii. Poza tym, film nie jest aż tak stary by tak źle wyglądać, nawet bez obróbki. Wygląda na to, że ruski przechowują swoje filmy w fatalnych warunkach, albo to jakaś cudowna taśma filmowa „made in ZSSR”. Oczywiście film i tak się broni, jest rewelacyjny pod każdym względem. Po projekcji najpierw popłakałem nad losem Uzały, a potem nad tym wydaniem - taki film w takim wydaniu to profanacja.

      • zatracony zatracony
        ocena: 9

        Racja. Też się zawiodłem na jakości tego wydania DVD.

        • zatracony zatracony
          ocena: 9

          Wczoraj w TOK FM była wieczorem audycja nt kina. Jakaś babka opowiadała o tej serii: Klasyka Kina Radzieckiego. Zadzwoniłem z pytaniem o jakość, ofkors nie wpuścili mnie na antenę, ale trzeba im oddać sprawiedliwość, że Pani Redaktor zadała moje pytanie, przeczytane z kartki. I zgadnijcie co odpowiedziała interlokutorka? "Niestety, dostajemy z Mosfilmu filmy w takiej a nie innej jakości".
          No to ja przepraszam, znowu ktoś tu nas chce w naszej Polsce wydymać. Wydają serię filmów, za które każą sobie płacić 5 dych i nawet nie przyjdzie im do głowy zremasterować obraz. Film w tej jakości nie jest wart więcej niż 10 PLN. Ja się już na Klasykę KR nie dam nabrać, choć planowałem kupić ich trochę...

          • Oszych
            ocena: 10

            Wczoraj wieczorem i dziś około południa film leciał na TVP Kultura.
            Udało mi się go dzisiaj zobaczyć i jestem pod ogromnym wrażeniem.
            Jakość była praktycznie kinowa - i nie zauważyłem niczego takiego o czym mówicie. Była bardzo dobra.
            Film rewelacyjny i szkoda, że go nie puszczają w szkołach na lekcjach.
            Zachęcam do wspierania akcji mającej na celu utrzymanie jedynego programu telewizyjnego,
            na którym można obejrzeć tego typu filmy.

            http://www.petycje.pl/petycja/4731/ratujmy_program_tvp_kultu...

            Pozdrawiam.

            • duzehalo duzehalo
              ocena: 6

              "Film rewelacyjny i szkoda, że go nie puszczają w szkołach na lekcjach."

              Obejrzałam "Dersu Uzałę" właśnie na lekcji w ramach edukacji filmowej i do tej pory żałuję, że musiałam. Film jako taki pewnie sama w końcu bym poznała, a zmuszenie uczniów do wysiedzenia ponad 160 minut (bo z prelekcją jeszcze) praktycznie BEZ UPRZEDZENIA, dodatkowo bez przerwy (a po pierwszej części można było dać nam odetchnąć chociaż pięć minut) stało się katorgą, nawet dla ludzi, którzy doceniają sobie kino ambitniejsze niż to w multipleksach.

              Moim zdaniem to jest film, który kazdy powinien obejrzeć sam - tak jak lubi, z przerwą czy nie, z jedzeniem w ręku czy nie. Film zdecydowanie nie do pokazania większej grupie - bo długi, bo nie wszystkim może się spodobać, a dla większości może być po prostu nudny.

              • _Pablos_ _Pablos_
                ocena: 9

                Twoja wypowiedź jest tak komiczna i jednocześnie tak smutna, że nie wiem jak na nią zareagować. Żałujesz, że na lekcji musiałaś obejrzeć film i to "bez uprzedzenia" (mój ulubiony fragment)? Z całym szacunkiem ale jeśli dla kogoś taki film może być katorgą to nie doceniłby nawet dobrej komedii romantycznej, a co dopiero ambitniejsze kino...

                Zamiast być wdzięcznym nauczycielowi, że otwiera przed wami świat na kino przez duże K, ty masz mu za złe, że was nie uprzedził. Z głodu chyba nie pomarliście, trzeba było wziąć kanapki z domu i zjeść na lekcji, zamiast wpieprzać chipsy ze sklepiku szkolnego. To doprawdy niesłychane jaka was spotkała krzywda. Proponuję sprawę skierować do rzecznika praw dziecka, a nawet do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, ba, nawet do programu "Trudne sprawy". Czy już zajął się wami psycholog dziecięcy? Co na to rodzice? Bulwersująca sprawa.

                • duzehalo duzehalo
                  ocena: 6

                  Jesteś bardziej żałosny, niż chciałeś być zabawny, przykro mi, ale do poziomu "master of trolling" jeszcze duzo Ci brakuje.

                  • _Pablos_ _Pablos_
                    ocena: 9

                    Bystra jesteś, zauważyłaś. Jednak "dużo" to za mało powiedziane. Całych lat świetlnych brakuje. Na szczęście.

                    Jakie katorgi czekają was na najbliższych lekcjach? Czy znów w sposób nikczemny, bez uprzedzenia puszczą wam jakiś film?

                    • homo_sapiens homo_sapiens
                      ocena: 10

                      Ona ma rację. To nie jest film na lekcję.

  • 1mariusz1 1mariusz1
    ocena: 9

    Jakość tego filmu rzeczywiście jest straszna. Aż dziw że nikt tego nie poddał obróbce, tylko taką surowiznę wydał na DVD. Nie mówię że ma być igła, ale porównując inne obrazy, nawet te starsze o kilka lat, to wygląda to jak dzień do nocy.. Dziwne bo widziałem trochę radzieckich filmów z podobnej epoki w dużo lepszej jakości.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: