Wspaniały, ze względu na:

cudowny początek z wybuchem, zgrabne ujęcia, za „podkręcone” zdjęcia i efekty specjalne, nawiązania do różnych filmów, muzykę, lekkość, szaleństwo, smaczki np. z J. Urbanem, za brak narkotyków, za chłopców z „Funny Games”, za „łącznika” w postaci M. Kościukiewicza, dynamiczność, a nawet za dźwięk i -jak dotąd- życiową rolę A. Hamkało, ale przede wszystkim za propagowanie apolityczności i polskości. Te dwie ostatnie kwestie przewijają się w tle całego filmu, a na koniec zostają wyraźnie zaakcentowane. Główny bohater mówi: „my nie zajmujemy się polityką, my chcemy żyć”. Następnie wyeliminowany zostaje typ obcego/niewiadomego pochodzenia wyraźnie próbujący całe towarzystwo poróżnić. W finale śpiewana jest piosenka „Bo wszyscy Polacy to jedna rodzina”, a na widowni w jednym rzędzie siedzą oprócz przyjaciół, producentów i rodziny, człowiek z krzyżem – wiadomo o co chodzi.

33

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o