kaladann

Oczywiście w stosunku do książki ...kto nie czytał może i oceni film wysoko.
Diuna uchodzi za cos czego nie da sie dobrze zekranizować..i chyba faktycznie tak juz zostanie. A już na pewno nie da rady tego zrobić w jednym filmie/odcinku.

  • miroo
    ocena: 9

    Ja tam myślę właśnie na odwrót - trzeba przeczytać książkę, żebty cokolwiek wynieść z filmu. Inaczej można wyłączyć go po kilku minutach, albo obejrzeć do końca i stwierdzić, że to najdziwniejszy film, jaki się w życiu widziało. A sam film jest jak do tej pory najlepszą ekranizacją (all in all, bo serial Harrisona pod pewnymi względami jest lepszy), trzyma klimat, no i sam autor żył jeszcze i czuwał nad projektem.

  • evilkorniszon evilkorniszon

    W filmie jest wiele odstępstw od książkowej fabuły, jednak osobiście jestem zdania, że sam klimat został dobrze oddany. Mamy okrutnych Harkonenów, którzy nie cofną się przed niczym, szlachetnych Atrydów. Kiedy przyjrzec się Imperatorowi Saddamowi Padyszachowi II i jego dworowi aż czuc całą dekadencję i gnuśnośc, która trawi Imperium Całego Znanego Wszechświata. Da się wyczuc znaczenie melanżu dla tego wszystkiego. Dobrze jest też oddany duch Fremenów i pokazanie jak stają się fanatykami Mesjasza, który ma ich poprowadzic do lepszego świata. Wpierw oglądałem film, a dopiero później sięgnąłem po książkę właśnie nim zachęcony i po lekturze kolejnych tomów stwierdziłem, że chyba nigdy nie uda im się zekranizowac "Boga Imperatora". Ta częśc cyklu jest chyba najbardziej mistyczna i tajemnicza.

    • Krzysiek1954 Krzysiek1954

      Zgadzam się z Tobą. Jest jednak jeszcze jeden film, który ma to czego niemiała Diuna w reżyserii Davida Lyncha. Jest nią Diuna z 2000 roku w reżyserii Johna Harrisona. Ten właśnie film był bardzo dokładnym odwzorowaniem książki, ale pomimo to ja właśnie dla klimatu i muzyki wolę tą starszą wersję choć przyznam się, że oglądam obie.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: