profix
ocena: 1

Po raz kolejny okazuje się, że polacy nie potrafią robić thrillerów (ani horrorów). za każdym razem wychodzi straszna ch..nia. Opis filmu był fajny, pomysł na film tez niezły. Ale wszystko skręcone zostało tak drętwo i zagrane równie drewniano, że aż boli. Właściwie wszystko w tym filmie jest do D.
Dla tych, którzy chcą sie dowiedzieć o co chodzi, piszę, (możecie odpuścić sobie oglądanie):

Adam jest dziennikarzem szują. Robi zdjęcia drastycznych wypadków i sprzedaje debilowi, aby ten wrzucał je do neta. Pisze oszczercze artykuły, a niewinnym podrzuca dowody. I nagle zaczyna dostawać zdjęcia i filmy swojej dziewczyny w dziwnych sytuacjach. Ona zaprzecza, mówi że nic nie wie. W jego życiu pojawia sie też bogaty, o nieco szatańskiej aparycji, magnat prasowy - Janusz. Bogacz chce go zatrudnić mimo, iż Adama szuka policja za jego przekręty. Magnat ratuje mu też życie, wyciągając z ulicy i nadjeżdżającego auta. Adam próbuje dowiedzieć się kto go wkręca. Dostaje kolejne filmy, ma jakieś halucynacje. Trafia do budynku uwiecznionego na filmach, tam znajduje przybitą do belek nagą kobietę, a zaatakowany przez mężczyznę w masce zabija go. Coraz bardziej ryje mu się beret. Trafia do wyra Oli, koleżanki z pracy, którą zawsze zlewał. I nagle mu odbija. Koleżankę bije i związuje. Porywa kolege i zawozi do mieszkania Oli, tam zabija oboje. (w żaden sposób nie jest wytłumaczone dlaczego to robi) Na życzenie Janusza trafia do hotelu i tam magnat wyjawia mu, że to on mu wysyłał zdjęcia. Adam idzie do łazienki tak zastaje zamordowaną brutalnie Olę. Strzela do magnata. I co się okazuje. Że to wszystko co się działo to wytwór konającego mózgu Adama, który jednak zginął w wypadku. Coś jak w Drabinie Jakubowem, czy Stay. Tylko, że te filmy nie były nudne, a zbudowana w nich groza ryła beret. A tu elementy nienaturalne pojawiają się dopiero pod sam koniec filmu, więc nic nie są w stanie zbudować. Po drodze wieje nudą, a aktorstwo jest konkretnie beznadziejne. Ja wiem, że to kino niezależne zrobione przez pasjonatów, ale to nie zmienia faktu, że jest do dupy.

  • emjazz

    Film ma swój klimat.
    Jeśli nie potrafisz docenić piękna kina niezależnego to pozostań na kinie komercyjnym.
    W polskim kinie komercyjnym nie kręci się takich filmów, zamiast tego kręci się kolejną komedie romantyczną, więc Twoja krytyka wykonania tego filmu jest co najmniej nie na miejscu.

    • profix
      ocena: 1

      film mi sie bardzo nie podobał. więc moja krytyka jest na miejscu. a polskiego kina komercyjnego w ogóle nie oglądam. Ostatnio obejrzalem też niekomercyjny film "Przebacz" polecam

      • dukexxx dukexxx

        (...)polskiego (...) nie oglądam ....
        To dlatego dałes Krollowi 10 pkt?
        Wystarczyło napisać że nie skleiłeś tematu i tyle. Pluć na film bo się go nie ogarnęło ... to świadczy źle o tobie, a nie o filmie. Poniższa dyskusja to potwierdza. Poza tym jeśli Kapitan America ma u ciebie wyższą ocenę to chyba nie wiele więcej nie trzeba pisać. Tym bardziej że - cytuję " z regÓły" 0- z idiotami się nie rozmawia , bo sprowadzą cię do swego poziomu i zabiją doświadczeniem.
        Sumując - Nikt nie mu tutaj żalu że komuś ten film się nie spodobał, żałosne jest natomiast szczekanie , opisywanie po swojemu i odradzanie tego filmu. Świadczy to bowiem o indolencji autora wątku.
        Bez odbioru.
        A sam film jak film - mi się podobał i polecam tym, którzy go nie oglądali. Jednak zanim ktoś sięgnie po ten film, niech trochę się zapozna z tym filmem. Żeby nie wychylać się jak dziwolągi.

        • profix
          ocena: 1

          ok nie sprecyzowałem, współczesne kino komercyjne strasznie mnie drażni. Kroll i psy to jedne z ostatnich dobrych filmów poskich. kapitan jest filmem nijakim, ani dobrym ani złym, takie dostają u mnie 4. A ten tu omawiany to dno i jeszcze troche poniżej mułu. Uwielbiam takich kolesi jak ty. Komuś film sie nie podobał, to juz wg takich jak ty, nie zrozumiał. Zabawne.
          w tym filmie nie ma nic czego nie da sie nie zrozumieć. Jak już pisałem, jest równie skomplikowany jak opera mudlana. i podobnie nudny. Sam nie wiem jak wytrwałem do końca.

          • dukexxx dukexxx

            Odzywasz się bez pytania. Skoro już, to wytłumaczę tobie jak "chłop krowie przy rowie" :
            Jeśli uważasz, że jakiś film, książka piosenka itp. nie jest wart uwagi, to po prostu opisujesz dlaczego. Taki sposób przedstawienia sprawy rozumie moja 11-letnia córka.
            A co ty zrobiłeś? Subiektywny opis + nieuzasadnione odstraszanie od filmu + bezprzedmiotowa infantylna wymiana zdań z osobami które chciały naświetlić twój wewnętrzny problem.
            Przeczytaj swoje wypowiedzi i wtedy się wzburzaj.
            W dodatku jesteś pełen sprzeczności. Drażni ciebie kino komercyjne, jednak dajesz gwiazdki filmom komercyjnym. I jak tu z tobą dyskutować ...

            • profix
              ocena: 1

              jak ci sie coś nie podoba, to po kiego grzyba wchodzisz i w ogóle dyskutujesz. "Odzywasz się bez pytania" wykazałeś się inteligencją mniejszą niż przeciętny dziesięciolatek. ładujesz sie w moj post, odnosisz po chamsku i jeszcze mnie próbujesz uczyć kultury. Wszelkie opinie maja to do siebie, że sa subiektywne, bo są przejawem naszych myśli i odczuć.
              Pisząc opinie na temat filmu pojechałem, tylko po filmie nie obrażając żadnego z filmwebowiczów, to od takich jak ty zionie agresją.
              Tobie też trzeba tłumaczyć jak krowie na rowie. Skoro piszemy o polskim kinie, to widocznie drażni mnie współczesne polskie kino komercyjne.

              • dukexxx dukexxx

                Troll jesteś i tyle. Nie potrafisz podać argumentów. Żegnam.

  • wintermute44

    film jest amatorski wiec nie wiem czemu oczekiwałeś poprawnej/profesjonalnej produkcji. IMO ważne jest to ze ludzie mili pomysł i zrealizowali go najlepiej jak umieli. To co było w zasięgu ich możliwości zrobili bardzo dobrze - historia, scenariusz, sceny, dramaturgia, napięcie i zakończenie. I w mej opinii i z tego puntu widzenia to bardzo fajny film. Wcale nie nudny.

    Wszystkie aspekty produkcji związane z pieniędzmi faktycznie leżały - ekipa aktorska (gdzie czesto ludzie młodzi grali osoby zupełnie im nie pasujące), scenografia, oświetlenie, dźwięk, „efekty” . No cóż – tego nie da sie ukryć, ale wystarczy spojrzeć na ten obraz pod innym kontem by te rzeczy nie raziły aż tak bardzo. I skupić sie na tym co jest w tym filmie ważne i dobre.

    A po trzecie czytając twoje streszczenie mam wrażanie iż nie oglądałeś go zbyt dokładnie bo nie dość iż chronologia leży i kwiczy (co jest dość istotne), nie zauważasz ważnych faktów (wiadomo dlaczego porywa kolege i zabija w mieszaniu Oli), to jeszcze w mej opini masz dość dziwną interpretację całej tej historii tóra imo pozawala sądzić iż nie bardzo go zrozumiałeś.

    • profix
      ocena: 1

      no to moze trafilem na jakąś wersje tego filmu w sieci, gdzie wycieli motyw zabójstwa, a specjalnie cofałem go żeby sprawdzić, czy czegoś nie przeoczyłem., jakbyś mi mógł opisać będę wdzięczny i poszukam jeszcze raz i porównam. Przy opisie filmu nie przejmowałem sie chronologią, chciałem po prostu najkrócej streścić historię.
      A z racją jest jak z dupą kazdy ma swoją. tobie film sie podobał wg mnie byl denny. Sam pomysł na film ciekawy, ale już scenariusz, postaci, gra aktorska, napięcie, i zakończenie, wszystko leży i kwiczy.

      • P_CEGLA

        Pamiętasz moment, w którym Adam idzie do kościoła i spowiada się księdzu - rzekomemu pedofilowi? Wtedy, gdy Adam się modli, przychodzi Janusz i mówi, że wie, kto mu to robi. Gdy wsiadają do auta pyta się, kto wie o tym, że był w Milczu. Adam wymienia, że mówił o tym Pawłowi i może Oli, a cieć go tam widział. Potem Janusz mówi, że ma przyjść do tego hotelu, ale najpierw zrobi dokładnie to, co on mu rozkaże. I wtedy Adam idzie zabijać. Można się łatwo domyślić, że Januszowi chodziło o usunięcie śladów po jego obecności w Milczu (i jak się potem dowiadujemy, chciał go sprowokować do popełnienia kolejnego zła i zatracenia duszy). Jeżeli nie miałeś na filmie tego momentu (w co szczerze wątpię), to jesteś usprawiedliwiony, ale jeżeli to miałeś, to proponuję Ci oglądać prostsze filmy jak "Piła" albo "Rocky", bo przez swoje niezrozumienie, brak percepcji czy skupienia niesłusznie oceniałeś ten film na 1/10, na czym ogólna średnia bardzo straciła. Nie chciałem Cię urazić, ale może odpuść sobie następnym razem mieszanie z błotem dobrych filmów przez brak zrozumienia. Pozdrawiam!

        • profix
          ocena: 1

          zarzucenie mi że potrzebuje prostszych filmów jest zwykłą złośliwością. Z resztą, to szczegół co skloniło gl bohatera do zbrodni, bo cały film jest tak durny że nic tego nie zmieni. Porównaj sobie ten obraz do innych tego typu. Drabina jakubowa lub stay. Tam przez cały czas zachodzą zdarzenia paranormalne, odpowienio budujace klimat psychodelicznego thrillera. Tu 80 % filmu mamy do czynienia z racjionalnymi zachowaniami bohatera w stosunku, do racjonalnych wypadków. A wyciągnięcie metafizycznych motywów, dopiero na sam koniec jest śmieszne. rozumiem że twórcom brakło środków na odpowiednie efekty jakie pojawiają sie w zagranicznych produkcjach. ale sam scenariusz leży już na płaszczyźnie przedprodukcyjnej. Twoja interpretacja, że rozmowa w kościele natchnęła Adama do zbrodni jest tak naprawdę nadinterpretacją. Jest to kolejny niezgrabny element fabuły, który postanowiłeś sobie wytlumaczyc w sposob przez ciebie akceptowalny. Sam material filmowy nie niesie takiego znaczenia.

          • P_CEGLA

            niektóre filmy liczą na twoją zdolność interpretacji i łączenia faktów, a skoro tej umiejętności nie posiadasz, polecam filmy bez tego (patrz: prostsze). Moim zdaniem reżyser celowo ustawił film w świecie, w którym nie ma wiele wydarzeń paranormalnych, a ma to na celu pokazanie widzom, że taka historia może zdarzyć się każdemu. Dodatkowo podobnie jak "Adwokat Diabła" film jest religijny i ma pokazać nieziemską inteligencję, zdolność manipulowania i globalność wpływów szatana. Gdyby diabeł od razu wyrzucił w bohatera kulę ognia albo zaczął chodzić po suficie, to bohater od razu by się pokapował, że ma problem i nie kontynuowałby tego. A tak nieświadomy, że się pogrąża, robi to, czego diabeł od niego chce. Film jest bardzo subtelny i złożony, jeżeli chcesz samych efektów specjalnych - paranormalnych, polecam "Paranormal Activity" albo tą twoją "Drabinę". Rozczarowałeś się, bo oglądałeś film ze złym podejściem, oczekiwałeś czegoś innego i nie winię cię za to.

            • profix
              ocena: 1

              Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

              • P_CEGLA

                dziękuję, potwierdziłeś właśnie moją teorię...

            • profix
              ocena: 1

              Jesteś kretynem bo mnie nie znasz, a oceniasz me zdolności interpretacyjne. Jest to wyjątkowo irytujące. Jak już komuś stawiam taki zarzut, najpierw sprawdzam jakie filmy i na jakim poziomie ocenił ocenił Jeśli ma Zmierzch na 10, albo mali agenci 3 D, to wtedy odsyłam go do prostszych obrazów. Po 25 latach oglądania filmów, po 5 latach filmoznawstwa raczej nie ma takiej możliwości żebym nie zrozumiał jakiejś szmiry, nakręconej przez pana Zdziśka w garażu.
              Ten film jest równie skomplikowany jak moda na sukces. A fabuła jest równie fascynująca co w ww. serialu. Tam co rusz okazuje się że ten i ów, nie jest dzieckiem tego, ojcem tama tego, a pewnie nawet matką. Tutaj zwroty akcji są równie porywające. (nie, nie ogladam mody na sukces, po prostu o pewnych aspektach takiej masówki nie sposób nie wiedzieć)
              po pierwszym zdaniu jakie napisałeś wkurzyłem sie i nie czytałem reszty. Poza tym byłem po czterech piwach.
              Więc odpowiadam dziś. nie oglądałem tego filmu z bóg wie jakimi oczekiwaniami. Po prostu jest grubo poniżej wszelkich oczekiwań. Z regóły siadając do lektury filmu polskiego nie spodziewam się niczego wielkiego. W tym przypadku, nawet me niewielkie pragnienie zobaczenia znośnego filmu spełzło na niczym.

            • profix
              ocena: 1

              oj przekręciłem słowo, "ojcem tamtego" miało być oczywiście

              • P_CEGLA

                jesteś prawdziwym ewenementem albo nie, prawdziwym Polakiem. Haters gonna hate! Nieważne co zrobi "pan Ździsiek" i tak znajdzie się ktoś, komu się to nie spodoba i kto będzie działał przeciwko temu. Smutne, ale powinienem się już pogodzić z naturą naszego narodu.

                • profix
                  ocena: 1

                  Uniosłem się bo zostałem niesłusznie zaatakowany sorry. Agresja szybko objawiła się we wpisach, będących odpowiedzą na moj post. A ja nie napisałem, że ten kto uważa, ten film za dobry jest kretynem. W odpowiedzi dowiedziałem się, że ja nim jestem, bo mi sie nie podoba.
                  A jeśli ktoś kręci film, pisze książkę, czy cokolwiek, musi być przygotowany na to, że nie wszystkim przypadnie do gustu i pojawią głosy krytyczne. A może uważasz, że tu na filmwebie powinniśmy tylko chwalić filmy, a jak coś nam się nie podoba, to milczeć?

                  • P_CEGLA

                    nie, ale nie powinniśmy zniechęcać, tylko wyrazić opinię. Rozumiesz różnicę? I tak, ty zostałeś pierwszy obrażony? Powodzenia... Nie napisałem, że jesteś głupi / kretynem / idiotą / (wpisz dowolne) tylko, że może lepiej się odnajdziesz w prostszych fabularnie filmach, bo bądź co bądź, sam przyznałeś, że wątek cię przerósł i nie chcę znowu zobaczyć twoich zaprzeczeń, choć pewnie nie oszczędzisz sobie tego... A przypominam, że sam zostałem nazwany wprost "kretynem". Mam nadzieję, że w swojej niezmiernej erudycji i boskiej wprost elokwencji, wiesz co znaczy słowo "kretyn". Otóż powiem ci, że nie brakuje mi jodu i mam się dobrze.

                    • profix
                      ocena: 1

                      Ale każda kwestia dotycząca negacji stanu umysłowości, już z założenia jest obraźliwa. i nie mówię, że ty podałeś temat. mowie o innych. A tak poza tym to spróbuj uwierzyć, tak ciężkie filmy jakie ja miałem na zajęciach to "dla ciebie i ognia" jest do zjedzenia na śniadanie, albo i przed:). Jeśli nie byłem sie w stanie odpowiednio skupić się na nim, to ze względu na wysoki poziom badziewia. Jakbym obcowałbym z jakimś lepszym dziełem, poświęciłbym oglądanemu obrazowi wszelką uwagę. Dla porównania, wyobraź sobie, że ktoś ci karze uważnie oglądać uważnie jakiś serial brazylijski. Chcąc niechcąc, wyłączasz sie i czekasz co przyniesie koniec. A wszystko na co patrzysz po drodze jest badziewiem niezależnie od wszystkiego. Tak właśnie podchodzę do tego filmu. Wszystko jest w nim złe. Montaż, gra aktorska, dźwięk, muzyka, zdjęcia, kompozycja karu itp itd. Ja wiem, że to kino amatorskie i nie o to chodzi. Ale mimo wszystko, poziom tego filmu jest żałosny. Bywałem na festiwalach kina niezależnego i w większości było niezłe. A dlatego?, Bo twórcy nie próbowali stworzyć czegoś, na co nie starczały im środki. Natomiast jeśli kręci sie film na modłę amerykańską, a nie jest sie w stanie stworzyć obrazu porywającego wizualnie, to trzeba sobie odpuścić takie filmidło. Albo pogodzić się z głosami krytyki. A nie brnąć w badziewną produkcję, z góry skazują się na przegraną. Myślę, ze twórcy mieli dalekosiężne plany, zacząć od czegoś prostego, a później doskonalić się w rzemiośle. Niemniej wyszła im żałosna bzdura. Masz inne zdanie, twoja sprawa, ja porównuje ten film do podobnych obrazów widzianych wcześniej; i całego mojego doświadczenia filmowego.

                    • profix
                      ocena: 1

                      zaś nie dopilnowałem liter. "a dlaczego?" miło być.

                      • P_CEGLA

                        zaczynamy wchodzić na godny poziom konwersacji. Cieszy mnie to. Zgadzam się w większości i rozumiem już twoja pozycję. Mi osobiście w utrzymaniu uwagi pomogło odszukiwanie znajomych miejsc Gdańska i okolic, (gdzie mieszkam) i miło pobudziła mnie obecność kabaretu "Limo" i owego zblazowanego policjanta. Według mnie ścieżka dźwiękowa była całkiem nieźle dobrana i pomogła w odbiorze całości filmu.

                        • profix
                          ocena: 1

                          to po woli będziemy kończyc dyskusję. A jeśli chodzi o muzykę to momentami brzmi jak ta z ruskiej gry z końca lat 90tych. Włącz sobie jeszcze raz akcje w kościele. Rytmy w tle sa bardzo irytujące. No przynajmniej mnie drażnią. Ale kwestia gustu muzycznego jest chyba najmniej uchwytna.

                          • om_official

                            Gdańsk to Gdańsk, ale tam był Milcz, to dopiero mnie zaskoczyło. Byłam w tej wiosce wiele razy i wcale nie jest taka zapomniana, a na piętrze tej rudery nikt nikogo nie morduje (na szczęście) :P Fajnie było na ów Milcz popatrzeć.
                            Gra aktorska faktycznie okropna i choćby się chciało to nie można na to nie zwracać uwagi. Bliżej mi do opinii profixa. Nie musiałam się specjalnie wytężać, aby uważać, nic nie przegapiłam, czytając tu wasze dyskusje tylko się w tym przekonaniu utwierdziłam i... słabo. Lepsze wrażenie by pozostawił na mnie ten film, gdyby na końcu stwierdzili, że ten biznesmen w pełni go wydymał, zmusił podstępnie do zabicia własnych przyjaciół potem jeszcze jego odstrzelił i tyle. A jak mu podsyła trupa narzeczonej to chyba powinien być przygotowany na ewentualność "wkurzy się" i mieć na sobie kamizelkę albo jakiegoś ochroniarza obok.

                            • profix
                              ocena: 1

                              taki finał o jakim piszesz byłby ciekawszy. Jak sobie przypomnę inne filmy z tym samym motywem (bohater uwikłany w dziwne problemy, a tak na prawdę nie żyje), to przez cały film są jakieś psychodeliczne motywy. Swiat w którym obraca sie bohater jest nierealny, np. stay, - rodzice go nie rozpoznają, ni stąd ni zowąd zaczyna lecieć krew z głowy, narzeczona ma inne imię. To buduje odpowiedni klimat. A tu co? cały czas prezentowane sa zdarzenia jak w zwykłym kryminale (nie w thrillerze), świat jest 'trzeźwy "jak jak o świcie przed pracą.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: