filmista

I ten film też taki jest.
Czyli odpowiednio paralelizując, nie chodzi o to, jak w tej scenie, żeby uwierzyć tylko ze względu na osobę, z której ust pada zapewnienie.
Chodzi o to, żeby uwierzyć, że film opisany etykietką thriller jest thrilling. a żadną miarą nie jest.

Obejrzeć dla Diane Kruger, może jeszcze przypomnieć sobie jej ekswizytną urodę i puknąć się w łeb, gdy ktoś zająknie się o stereotypach dotyczących Niemek. I zapomnieć o tym filmie.



  • weeman86

    i jeszcze zadać sobie pytanie: co takie fajne, piękne kobiety widzą w takich paskudnych twarzowcach?
    Zdecydowanie polecam wersję amerykańską. Tam widz trzymany jest w niepewności: zrobiła to? Nie zrobiła. Czasem ma się wrażenie, że jednak zrobiła. A na koniec dowiadujemy się, jak było naprawdę.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: