PourElle_DianeKruger PourElle_DianeKruger
ocena: 10

Pytanie do wszystkich, którzy widzieli zarówno wersję francuską jak i amerykańską filmu.
Która lepsza? Zapewne było już gdzieś takie pytanie na forum, nie wiem, nie mogę znaleźć,
ale bardzo zastanowiło mnie to, że Pour Elle ma ocenę 7,2, a The Next 3 Days 7,6. Moim
skromnym zdaniem wersja Freda Cavaye jest zdecydowanie lepsza, biorąc pod uwagę
choćby to zakończenie.

  • lukaszp1234
    ocena: 7

    Amerykańska lepsza, Crowe lepiej wypadł od tego francuza i był młodszy, i bardziej trzymał w napięciu - polecam Next 3 days, ja inaczej je oceniam bo najpierw widziałem Next a potem Pour Elle, ogólnie w niektórych momentach identyczny

    • tenTypWTK tenTypWTK
      ocena: 7

      amerykańska wersja lepsza. więcej momentów trzymających w napięciu i więcej niuansów, pomysłów.

  • GotTheLife GotTheLife
    ocena: 6

    Odpowiedzi jest banalnie prosta , amerykańska a czemu ? Bo przede wszystkim nie jest smętny akcja się nie wlecze . . .
    Oczywiście jak ktoś woli dramat lepszym wyborem będzie oryginał ale jeśli ktoś woli dobry film sensacyjno dramatyczny wymierzę remake : )

  • dzabi dzabi
    ocena: 3

    Amerykańska wersja jest dużo lepsza, na pierwowzorze przysypiałem, główny aktor nudny i w ogóle akcja przymulona.

  • johny454 johny454

    A ja się nie zgodze. Jeśli zestawicie oryginał z wersją Amerykańską wiadać od razu rze sceny są poprostu "kopiowane", (przynajmniej przez pierwsze 20 min filmu). Francuska wersja ma więcej stylu i ciekawsze zdjęcią. Chociażby scena przytulania się męża z zoną, zobaczcie jak to wygląda w amerykanskiej...
    To tylko moja opinia...

    • pawel841984
      ocena: 8

      zgadzam sie. Wersja francuska duzo lepsza niz amerykanska.Bez dwoch zdan. Ogolnie wersja francuska bije na glowe i przewyzsza pod wzgledem klimatu li lepszych rol wersje amerykanska.

      • tomucho77 tomucho77
        ocena: 2

        Co ty bredzisz człowieku ? francuska to kiszka ze źle dobraną obsadą bez klimatu zrobiona na odwalonego

    • Losu7

      Rozumiem, naprawde rozumiem ze mozna popelniac bledy ortograficzne, ale do kur** nedzy, jak mozna napisac "rze". Litosci chlopie.

      • tomucho77 tomucho77
        ocena: 2

        Przecież dobrze napisał "przewyższa" ?

        • Losu7

          Chodzi mi o fragment postu uzytkownika Johny454

          • GodAs
            ocena: 7

            Nie takich "artystów" widziałem...

            • ZSGifMan ZSGifMan

              " nie zgodze, wiadać od razu, rze sceny, są poprostu, zdjęcią, męża z zoną, amerykanskiej "
              Oł Bosch! CJK?!

      • saveferris saveferris

        o korde trzeba screenshoota zrobić ;D

    • lena_s_2 lena_s_2
      ocena: 8

      zdecydowanie wolę wersję francuską. amerykańska jest oczywiście dynamiczna, szybka, przebojowa...no takie typowe kino akcji. pierwowzór jest spokojniejszy, ale również trzyma w napięciu - a przez to wydaje się bardziej realny. szczerze mówiąc tak bardzo się zraziłam do odlotowych wersji zza oceanu, że na Millenium, tfu dziewczynę z tatuażem, w ogóle się nie wybieram:)

  • tomucho77 tomucho77
    ocena: 2

    Proponuję by ci którzy jeszcze nie widzieli ani jednej wersji ani drugiej zaczęli od wersji z crowem a francuską tylko po to by zobaczyć jak nie powinno się robić filmu.

    A co do tych wszystkich kinomaniaków co oglądali obie wersje chcę skierować swoje zdanie iż francuska wersja jest pod każdy względem gorsza.

    Dajmy na pzrykład scenę gdy główny bohater odbiera lewe dokumenty, z crowem ta scena jest rozwinięta i jest w niej napięcię spowodowane pojawieniem się glin które śledzą gościa od lewych papierów, a w francuskiej główny bohater siedzi w volviaku podjeżdza gość na motorze i następuje bezpłciowa wymiana lewe dokumenty za kasę I TYLE.

    I inne sceny np. gdy crowe uczy się włamywać do samochodów, oblicza czas ile kurier spędza czas na dstarczaniu przesyłki, by później w jak najszybszy a zarazem najlepszy sposób ukraść dokumenty i je podmienić by nikt nie kapnął się że ich niema.

    A jak to się ma we francuskej wersji - gość śledzi samochód z dokumentami po czym kurier wchodzi z przesyłką, główny bohater włamuję się (a raczej otwiera nie zamkniętego dostawczaka kradnie papiry i wychodzi na oczach kierowcy z samochodu (śmieszne i żenujące).

    I kolejne przykłady np. porównajmy krugerkę z wersją amerykańską tj. wygląd / zachowanie i grę aktorską oraz to jak grana przez nie jest postać więźniarki.

    W amerykańskiej wersji osadzona wygląda (chociażby obcięte włosy i gra jak prawdziwa więźniarka a w made in france i więźniarka jest godna pożałowania pod każdym względem (diane kruger nie pasuje do takich ról !!!).

    I na koniec postać głównego bohatera w wykonaniu crowa jest o niebo lepsza niż we francuskiej wersji, do tego możemy dodać lepszy scenariusz, akcję, napięcie, grę aktorską, obsadę (inni aktorzy oraz to jak grają) MADE IN USA jest o 200% lepsza !!!.

    • tomucho77 tomucho77
      ocena: 2

      Z góry przepraszam za literówki !!!

      Dodam iż w amerykańskiej wersji każda scena jest dopieszczona a we francuskiej te same sceny są niesamowicie skrócone i zrobione na odwalonego.

      • simonetti
        ocena: 7

        Mnie się obydwie wersje podobały z lekką przewagą obrazu francuskiego. Tutaj lepiej zagrała żona (Cruger) tam zaś mąż (Crowe). Poza tym amerykńce mieli większe pole do popisu wyciągając wady z wersji francuskiej i po prostu możliwość nakręcić je lepiej.
        A tak w ogóle mogliby wymyślić coś swojego a nie kręcić cz czyjegoś pomysłu.

        • morrell

          WERSJA FRANCUSKA ZDECYDOWANIE LEPSZA ,LEPSZA PARA AKTORSKA, WIĘKSZY KLIMAT
          BEZ AMERYKAŃSKIEGO PATOSU ZARZUT ZE SCENA Z DOKUMENTAMI JEST GORSZA JEST BEZSENSU FRANCUSKA WERSJA SKUPIA SIĘ BARDZIEJ NA BOHATERACH ICH ODCZUCIACH A NIE PLANOWANIU W ZEGARKIEM W RĘKU PRÓBY ODBICIA ŻONY

          • tomucho77 tomucho77
            ocena: 2

            Ale ty bzdury wypisujesz to weź odbij żonę z więzienia bez planu tak chaotycznie, wiesz co by z tego wyszło, a to że główny bohater siedział by w kiciu razem z żoną. Nie wiem jak ty oglądałeś te dwa filmy ale w amerykańskiej wersji dokładnie powiedziane (przez Liama Neesona), co musi zrobić (Crowe) by mu się udało ucieć, i czego musi się obawiać ze strony policji (plan 15 min na wypadek ucieczki więźnia - blakada dróg, autostrad, lotnisk, dworców) . Widocznie w stanach jest bardziej rygorystyczne prawo niż we Francji, przez co wersja amer. jest bardziej realistyczna.

    • GodAs
      ocena: 7

      Wszystko co tu wymienione to dla mnie było żenujące właśnie w wersji amerykańskiej.
      A przede wszystkim brak klimatu i napięcia. Francuzi jednak pod tym względem przewyższają.
      Owszem Next Three Days też dobry film, ale nie przy oryginale.

      • Emocja20 Emocja20
        ocena: 9

        Zgadzam się. Oglądałam dwie wersje i francuska jest o niebo lepsza. Lepsze aktorstwo, jakoś tak czułam sympatię do tej pary, w amerykańskiej już nie. Francuską wersję oglądałam z zaciekawieniem, amerykańską podzieliłam sobie na dwa razy, bo nie mogłam na raz całej obejrzeć. Zresztą Crowe sam wyglądał jak przestępca, Lindon zyskuje wiarygodność jako "tylko" nauczyciel. No i dzieci - we francuskiej wersji chłopiec był strasznie wszystkim przygnębiony, ojciec wszystko sprzedaje, matka w więzieniu, w amerykańskiej (wg moich odczuć) chłopiec nie chce pocałować mamy, chodzi cały czas smutny, ale nadal ma wszystko to, co miał. Nie wiem, amerykański patos mi tu nie pasuje. Jeśli ktoś ma inne zdanie, to oczywiście je szanuję, jednak dla mnie wersja francuska jest w 100% lepsza.

    • weeman86

      można jeszcze dodać
      - napięcie podczas odbierania syna z zoo
      - bohater jeden worek wrzucił do sąsiada a inne gdzieś indziej. Zaskakująca zmyłka śledczych i napięcie, gdy wtargnęli na lotnisko i zdumienie, gdy okazało się, że to nie te.
      - co się wydarzyło i kto był morderą dowiadujemy się na koniec. I ten guzik, który mógł oczyścić skazaną. Przez cały film zadawałem sobie pytanie: jest winna, czy nie? Po kłótni myślałem, że tak.
      - bardziej rozwinięta obserwacja więzienia

      jestem zdecydowanie za wersją amerykańską, ale cenię pierwowzór za to, że bxł pierwszy. Amerykanie trochę przedobrzyli i dali pstryczka Francuzom. W oryginale gra aktor paskudnie wyglądający jak żul. A tu dali Crowa i słowami JESTEŚ TAKI PRZYSTOJNY ośmieszyli Francuzów. No i nauczyciel jeździ nową Toyotą. Hmm

    • saveferris saveferris

      chyba coś ci sie pomieszało to we francuskiej ma obciete wlosy

      najwazniejsze ze Oliwia grala ;D to przemawia za wersją amerykanska, juz nawet mozna przymknac oko na te wszystkie kryptoreklamy jak opony goodyeara w scenie zaraz po probie samobujczej na autostradzie albo te zajebiste zblizenia na nazwe nawigacji samochodowej jakby koles co mieszka w Picburgu od tylu lat niewiedzial ktoredy do zoo najblizej ale kij z tym wazne ze w scenie wyjscia z zoo bylo zblizenie na oczy Oliwi ;D

      • tomucho77 tomucho77
        ocena: 2

        http://techcity.pl/wp-content/uploads/2010/03/Dla-niej-wszys...

        Czy Kruger ma obcięte włosy ?

        • saveferris saveferris

          a gdzie masz obciete wlosy w amerykanskiej wersji? (francuskiej niewidzialem dlatego myslalem ze mowisz o tej) bo w amerykanskiej nie miala obcinanych wlosow. Nie miala prostownicy w pierdlu i sie jej pokrecily automatycznie skracajac sie optycznie i tyle

          • tomucho77 tomucho77
            ocena: 2

            Nie chce mi się szukać, ale w amerykańskiej wersji na 100% Elizabeth Banks miała obcięte włosy.

            • saveferris saveferris

              na bank to moze byc tylko napad, a ja na 100% twierdze ze nie miala obcietych porownaj scene z pierwszych odwiedzin i gdy uciekaja w windzie np ma takiego samego kucyka jak miala.

              You just lost at your own game. You're outgunned and out-manned.
              [pause]
              Did that go the way you thought it was gonna go? Nope.

        • saveferris saveferris

          http://1.fwcdn.pl/ph/21/33/492133/123621.0.jpg tym sie zasugerowalem ;]

  • Krismeister Krismeister
    ocena: 9

    tylko i wyłącznie francuska, pan Crowe zwany Gladiatorem nie pasuje mi do roli ciamajdowatego nauczyciela, który odkrywa w sobie siłe by odbić żone z pierdla, Vincent Lindon był zdecydowanie bardziej przekonywujący, nie wiadomo było czy mu sie uda czy nie, a jak widzimy Robin Hooda to wiemy że musi mu się udać, nie ?

  • tomastomas tomastomas
    ocena: 8

    odnośnie samego obrazu, to amerykańska jest odrobinę cieplejsza.

    lubię też amerykańską za muzykę. do teraz przechodzą mnie ciarki jak słyszę Mistake Mobiego :)

    • KK7 KK7
      ocena: 6

      Dokładnie się zgadzam. "...don't leave me again..." :)

  • abigail_ abigail_
    ocena: 5

    Oryginalna wersja wg mnie lepsza, szczególnie aktosko - Diane Kruger może nie jest wybitną aktorką, ale przekonała mnie (widać jej dramat, depresję, rozdarcie, beznadzieję sytuacji, w jakiej się znalazła), natomiast odtwórczyni wersji amerykańskiej - zupełnie. Była tak radosna w większości scen, że jej próba samobójcza wypadła szczególnie nieprzekonywująco, wręcz żenująco plastikowo.
    Także postać ojca głównego bohatera lepsza w oryginale (gra mimiką, bez zbędnych słów).
    No i wątek zdobywania kasy podobał mi się bardziej we francuskim filmie : dramatyczniejszy (SPOILER : nieplanowane uprowadzenie bandziora, żeby wskazał drogę do bossa, akcja w domu bossa, bohater nie zachowywał się jak Rambo, a bardziej jak facet bez wyjścia, któremu niespodziewanie sytuacja wymknęła się spod kontroli) i dynamiczniejszy (o dziwo!) niż w wersji amerykańskiej (Crowe vel Rambo.....).
    A pierwsze 10-15 minut wersji amerykańskiej to scena w scenę kopia oryginału francuskiego. Rozumiem - remake, ale to już było lekkie przegięcie. :-/

  • Alek_3 Alek_3
    ocena: 7

    mialem podobne rozterki po obejrzeniu apartamentow...

  • KK7 KK7
    ocena: 6

    Dałaś tylko 3 "The Next Three Days" i maxa dla "Pour Elle"? :0 A jakby w tym pierwszym grała Diane Kruger, to co? :P Amerykańska wersja bardziej chwytliwa, francuska bardziej stonowana, "surowy" nastrój... Wg mnie lepszy remake, czuć emocje i jest napięcie. I o to chodziło.

    • brof brof
      ocena: 7

      Oglądałem najpierw wersje amerykańską a wczoraj Francuzką i muszę przyznać że amerykańska mi się troszeczkę bardziej podobała - Ten też jest dobry 7 zasłużona,ale jak dla mnie więcej się działo w USA wersji , mimo wszystko polecam oba filmy!

  • LostDafidos LostDafidos
    ocena: 9

    A ja tam wolę pierwowzór... Może i amerykański się mniej wlecze, ale bardziej cenie sobie dobry dramat niż kino akcji, choć bardziej niepewna była amerykańska wersja (bardziej thrillerowa, choć z drugiej strony były też głupie sceny jak ta w metrze "Hey mały, chwyć się obiema rękami").

    • saveferris saveferris

      glupie to bylo ze ten koles z shootgunem go niezabil! no czemu on go nie zabił? naciagana ta scena bardzo byla po to wyszedl ze spluwa zeby dac sie zamknac w skladziku na szczotki... ;D juz moglo go wogole nie byc tylko ten pies i by byl spokuj
      ''Hey mały, chwyć się obiema rękami" metro pewnie to wymusilo w zamian za udostepnienie swoich pociagow ;] zeby ludzi pouczyc pozatym to pokazuje gleboka psychike naszego wspanialego hero ;D

  • byq99

    ja uważam, że francuska wersja dużo, dużo lepsza. może na moją ocenę wpłynęła sympatia do Diane Kruger, ale jak dla mnie we francuskiej wersji jest dużo większe napięcie. Choć nie wiem jakie byłoby moje zdanie, gdybym amerykańską wersję widział pierwszą :) poza tym nie lubię Amerykanów, którzy wiecznie uważają, że ze znanymi gębami typu R. Crowe i dużo większym budżetem pokażą, jak się robi "prawdziwe kino"

  • nexus9 nexus9

    Wersja francuska lepsza. Zresztą oceny na rotten tomattoes to potwierdzają.

  • Fanwebfilm Fanwebfilm

    zdecydowanie wersja hollywodzka lepsza !

  • rafusss rafusss
    ocena: 7

    Francuska wiele lepsza.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: