Dlaczego większość z was tylko krytykuje?!

Ktoś tam komentował trądzik u głównej bohaterki - nie wszyscy są doskonali więc czemu ona ma być?
Film według mnie jest pozytywny.
Tzn. Taka historia kopciuszka w polskim wydaniu ;]
Można się momentami pośmiać np. fragment z rybą lub z nagrywaniem reklamy.
Jest też w tym filmie ukazane piękne uczucie, chyba 99% chciałoby przeżyć taką miłość.
Czy wy nie widzicie pozytywów tego filmu tylko wszyscy musicie doszukiwać się tego co złe?!
Jest mi przykro, że tak słabo oceniacie Polskie filmy, a do innych wzdychacie, przecież to świetny film.

4
  • Zgadzam się w 100%

  • Polskie filmy są dobre,ale jeśli mówimy o starych. Ten film to żenada tak jak wszystkie inne komedie romantyczne,które wychodzą w ostatnich latach. Jedyny film,który da się obejrzeć to Tylko mnie kochaj i na tym koniec. Tutaj nie trzeba się doszukiwać złych stron,bo wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka. Już dawno nie wiedziałam tak potwornej aktorki jak Cieślak. Jest tyle warta co Trzebiatowska. Żadne z nich aktorki. Może jest przyjazną,uśmiechniętą dziewczyną,ale jej gra jest słaba. Uroda to nie wszystko :)

    >Jest mi przykro, że tak słabo oceniacie Polskie filmy, a do innych wzdychacie, przecież to świetny film.

    Wzdychalibyśmy,gdyby Polacy umieli nakręcić dobry film. Już nie możemy nawet mówić o polskiej kinematografii - wszystko kopiujemy od innych. Gdyby chociaż umieli dobrze to odwzorować,ale cóż.

    • "Polskie filmy są dobre,ale jeśli mówimy o starych".
      Nie zgodzę się. Nowe polskie filmy są dobre i wcale nie kopiują tego, co inni już wymyślili. Fakt, najbardziej rozreklamowane są filmy, których synonimami są kicz i żenada i które mają za zadanie zwabić widzów do kin tylko po to, żeby wydali pieniądze na bilety i z niesmakiem wyszli z seansu, ale to nie znaczy, że wszystkie nowe polskie filmy można wrzucić do jednego worka. Wystarczy tylko sięgnąć po coś z festiwalowej półki, po coś, czego nie można zobaczyć w multikinach, a nie wybierać masówki.

  • Zgodzę się w Tobą, Polski film to trzeba zbrukać, a ten film bardzo fajnie zrobiony i mi się bardzo podobał, 7/10.

    • Ja jak oglądałam ten film, byłam święcie przekonana, że to jakaś parodia. Muszę jednak przyznać, że jeśli traktuje się jako taką parodię komedii romantycznych, byłabym skłonna powiedzieć, że jest majstersztykiem, bo z głupoty i chorych wprost momentów, podniosłych chwil można śmiało powiedzieć, że zdobywa 10/10 w swojej debilności, a zarazem geniuszu, jednak jeśli tą twórczość mam uznać za przedstawiciela komedii (cukierkowo-)romantycznych, to oceniać nie mogę powyżej marnej 3/10. Jedyny plus za to, że się trochę pośmiałam z głupoty scenariusza, ale komedia jest na pewno! :)

    • Taa, ludzie brukają film dlatego, że jest polski... Jakoś nie widziałam, żeby mnóstwo mocno negatywnych wypowiedzi było na forum "Listów do M.", które też są polskim filmem, a w dodatku również komedią romantyczną.

      Ps. Co w tym filmie jest takiego "bardzo fajnie zrobionego"? Proszę o konkrety.

  • "Dlaczego większość z was tylko krytykuje?!"
    Większość osób tylko krytykuje ten film, bo:
    a) nie spodobał im się;
    b) mają dość durnej, pseudo-romantycznej papki serwowanej nam od prawie 10 lat przez polskich filmowców.

    "Ktoś tam komentował trądzik u głównej bohaterki - nie wszyscy są doskonali więc czemu ona ma być?"
    Ktoś to komentował z takiej prostej przyczyny, że jak komuś się jakiś film nie spodoba, to lubi wytykać mu najróżniejsze głupoty - np. to, że główna bohaterka pretendująca do miana TVN-owskiego wzoru, ma trądzik ;P

    "Tzn. Taka historia kopciuszka w polskim wydaniu ;]"
    Historii Kopciuszka w różnym wydaniu było od groma, niektórzy do tego typu historyi zaliczają nawet "Rocky'ego", więc to nie jest dobry argument za tym filmem.

    "Można się momentami pośmiać np. fragment z rybą lub z nagrywaniem reklamy."
    Teoretycznie rzecz biorąc można się pośmiać przy każdym filmie, bo w 99% filmów, nawet w "Pasji" Gibsona, jest przynajmniej jeden moment nawet nie tyle śmieszny, co rozluźniający atmosferę. A na "Dlaczego nie!" się nie śmiałam - pozostali ludzie w kinie, których na "moim" seansie było całkiem sporo, zaśmiali się bodajże raz - gdy bohater grany przez Pawlickiego upadł w tort (humor na etapie slapstickowych komedii z epoki kina niemego, które tej widowni raczej by nie rozśmieszyły).

    "Jest też w tym filmie ukazane piękne uczucie"
    Filmów przedstawiających ważne i piękne rzeczy jest od groma, ale sama tematyka nie czyni filmu od razu dobrym, zwłaszcza jeśli jest przedstawiona w tak nieudolny sposób jak w tym filmie. O klasie filmu świadczy realizacja, nie tematyka.

    "chyba 99% chciałoby przeżyć taką miłość"
    Wątpię, żeby aż tylu ludzi chciało przeżyć miłość z osobą tak całkowicie pozbawioną charakteru, jak bohater grany przez Zakościelnego. Atrakcyjny wizualnie to on był, ale na tym jego walory się kończyły.

    "Czy wy nie widzicie pozytywów tego filmu tylko wszyscy musicie doszukiwać się tego co złe?!"
    Wymienione przez ciebie cechy to żadne pozytywy - a jak komuś nie podoba się film, to wiadomo, że wyszukuje głównie negatywy. Taka już jest ludzka natura.

    "Jest mi przykro, że tak słabo oceniacie Polskie filmy, a do innych wzdychacie, przecież to świetny film."
    Hehe, znaczy zdaniem krytykujących wszystkie polskie filmy to dno, a wszystkie zagraniczne to cudo? Tak wcale nie jest - sama lubię część polskich filmów, a części zagranicznych nie trawię - wszystko zależy od tego, jak są zrealizowane, a nie od tego, jaka jest tematyka lub ile jest scen z założenia śmiesznych.

  • Dla mnie również ten film jest świetny ;)
    Mogę go oglądać w nieskończoność.

  • Jaki tradzik Chryste Panie...

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: