Nie dość, że mdłe i melodramatyczne to jeszcze komuszą propagandą jedzie na kilometr. Film absolutnie beznadziejny, całkowicie niestrawny, mało nie zwymiotowałem podczas seansu. Jeden z najgorszych jakie widziałem w życiu.
Rodzice robili mnie na próbę i zapomnieli udusić po sposobie zachowania????? Jezus, tekst jak z przedszkola, najlepiej wczesna podstawówka. Ile ty masz lat???
/topic/1090969/reply/2929422/edit/forum/reply/2929422/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
12 ale sądzę że ty masz roczek skoro tak tępisz wszelkie przejawy idei które towarzyszyły człowiekowi przez lata czy wieki i są elementem naszego dziedzictwa kulturowego i chcą nie chcąc nie przekrzyczysz tego swoimi impertynenckimi uwagami. Kino zostało stworzone po to żeby pokazywać jak było lub kreować nowe wizje i horyzonty jak Ci się nie podoba nie oglądaj takich filmów, ale wstrzymaj się od "kretyńskich" komentarzy, bo całkiem możliwe że masz zero pojęcia o tych wydarzeniach które miały miejsce w latach 70-tych @:<DDD
/topic/1090969/reply/2929491/edit/forum/reply/2929491/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
12 ale sądzę że ty masz roczek skoro tak tępisz wszelkie przejawy idei które towarzyszyły człowiekowi przez lata czy wieki i są elementem naszego dziedzictwa kulturowego i chcą nie chcąc nie przekrzyczysz tego swoimi impertynenckimi uwagami. Kino zostało stworzone po to żeby pokazywać jak było lub kreować nowe wizje i horyzonty jak Ci się nie podoba nie oglądaj takich filmów, ale wstrzymaj się od "kretyńskich" komentarzy, bo całkiem możliwe że masz zero pojęcia o tych wydarzeniach które miały miejsce w latach 70-tych @:<DDD
/topic/1090969/reply/2929495/edit/forum/reply/2929495/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
w stu procentach zgadzam się co do lewackiej propagandy. pamiętajmy, że film bazuje na powieści niejakiej isabel allende. dziwnym zbiegiem okoliczności wujkiem tej baby był salvador allende, komunistyczny prezydent chile, obalony przez gen. augusto pinocheta, laureat międzynarodowej nagrody leninowskiej (czy jakiegoś podobnie brzmiącego g...a).
/topic/1090969/reply/2727879/edit/forum/reply/2727879/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Dokładnie. Najgorsze jest to, że co poniektórzy wyrabiają sobie poglądy na podstawie tego, co obejrzą np. w takim "Domu dusz". Nie ma to jak zlewicowany przemysł filmowy i kino jako narzędzie propagandy. Irytujące.
/topic/1090969/reply/2735811/edit/forum/reply/2735811/canEditw odpowiedzi na post:leonidas440
Tak przyglądam się waszej dyskusji i stwierdzam, że nie odróżniacie pięknego kina od polityki. Jesteście zapewne zwolennikami LPR albo innej antysemickiej partii.
/topic/1090969/reply/2745581/edit/forum/reply/2745581/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Nie, nie jestem zwolennikiem LPR, to tak na początku. Poza tym nie wiem dlaczego nazywasz LPR partią antysemicką. To bzdura. Oprócz pana Leszka Bubla i jego śmiesznej (a może i strasznej) partyjki ja jawnie antysemickich partii na polskim politycznym firmamencie nie widzę. Widzisz, dla Ciebie może i to było piękne i wzruszające kino, jak dla mnie zaś kiczowata tandeta, na dodatek podlana czerwoną propagandą. Jak chcesz możesz się tym potworkiem zachwycać, niewiele mnie to obchodzi, ale nie pisz mi, że patrzę na ten film tylko przez pryzmat polityki. Bo nie. Nawet gdyby umieścić tą historię w innych realiach i wyrzucić z niej politykę, nadal uważałbym, że jest tandetna i kiczowata.
/topic/1090969/reply/2753309/edit/forum/reply/2753309/canEditw odpowiedzi na post:arczi123
Drogie dziecko jakie Ty masz pojęcie na temat polityki? Piszesz: "nazywasz LPR partią antysemicką. To bzdura (...) ja jawnie antysemickich partii na polskim frimamencie nie widzę". Tak to się przyjęło, że żeby wygrać wybory, trzeba mieć poparcie społeczne, zatem jawna partia antysemicka skazana byłaby na porażkę, dlatego też partie antysemickie i skrajna prawica organizując pochód neonazistowski musi to robić pod sztandarem patriotyzmu, musi kłamać i wstydzić się swych skrajnie prawicowych poglądów, co jest zrozumiałe (już sam przedrostek neo ma świadczyć, że jest to nowy nazizm, czyli odcinający się od tego co było złe. Oczywiście czytając postulaty i wypowiedzi tychże, albo np. Twoje, nigdzie tego odcięcia nie widać, ale to na szczęście Ty musisz się wstydzić swoich poglądów, nie ja). Stąd nie znajdziesz partii stricte antysemickich. Możesz się nurzać w swym prawicowym soku, próbować absurd ubrać w logiczną teorię - papier zniesie wszystko, ważne na szczęście która opcja naprawdę jest realna w życiu i która opcja wygrywa. Swoje kompleksy i odrealnione teorie możesz głosić i dalej się frustrować, że świat jest głupi i przez głupi świat, Ty zawsze przegrywasz.
A jeśli chodzi o film? Jest bardzo dobry i niestety merytorycznie niczego nie możesz mu zarzucić. Przypomnę Ci tylko aniołku, że o gustach się nie dyskutuje. Pozdrawiam.
/topic/1090969/reply/6996973/edit/forum/reply/6996973/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
widzę, że kotbury się podpalił, pewnie ma jakieś kompleksy. ps. ciekawe dlaczego wszystkim filmom(prawie wszystkim) daje ocenę: 1 możliwe, że nie zna się na filmach. aha... bym zapomniał jego nick powinien brzmiec: kotek bury
/topic/1090969/reply/2859819/edit/forum/reply/2859819/canEditw odpowiedzi na post:kotbury
masz nawalone twoja kultura odbiega od przyjętej i raczej powinieneś zająć się przeglądaniem zawartości rynsztoka niż zabierać się za wysoką kulturę. Jak kino jest dla ciebie człowieku marne to idź do chlewa.
/topic/1090969/reply/2888450/edit/forum/reply/2888450/canEditw odpowiedzi na post:kotbury
ulala... to żeś pojechał "przeglądaniem zawartości rynsztoka..." - hehe, a wiesz, że pomyślę o tym, panie znawco kultury wysokiej. Dowartościowałeś się? Jak nie, to polecam ci czytanie twojego postu w kółko i masturbowanie się przy tym. Podobno poprawia samoocenę.
/topic/1090969/reply/2890369/edit/forum/reply/2890369/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
Tak, mam problem, ale nie z seksualnościa. Mój problem nazywa się "banda debili która bezkrytycznie łyka wszystko co im się pokaże w TV". I ty do tej grupy przynależysz. Masz honorowy certyfikat debila roku i miejsce w pierwszym rzędzie.
/topic/1090969/reply/2927934/edit/forum/reply/2927934/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
No widać że rodzicie robili cie na próbę i zapomnieli udusić po sposobie zachowania @:<D a tak na marginesie jasnowidzu od siedmiu boleści oglądałem ten film w "komunistycznym" kinopleksie" @:<DDD
/topic/1090969/reply/2928942/edit/forum/reply/2928942/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
12 ale sądzę że ty masz roczek skoro tak tępisz wszelkie przejawy idei które towarzyszyły człowiekowi przez lata czy wieki i są elementem naszego dziedzictwa kulturowego i chcą nie chcąc nie przekrzyczysz tego swoimi impertynenckimi uwagami. Kino zostało stworzone po to żeby pokazywać jak było lub kreować nowe wizje i horyzonty jak Ci się nie podoba nie oglądaj takich filmów, ale wstrzymaj się od "kretyńskich" komentarzy, bo całkiem możliwe że masz zero pojęcia o tych wydarzeniach które miały miejsce w latach 70-tych @:<DDD
/topic/1090969/reply/2929493/edit/forum/reply/2929493/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Acha, tak myślałem... Słuchaj, jak trochę podrośniesz i pouczysz się historii, to może zrozumiesz, że nie wszystkie "przejawy idei", które towarzyszyły człowiekowi, są takie fajne. Niektóre mają na swoim koncie tysiące, a nawet miliony ofiar, np. komunizm. Pinochet uratował swój kraj, taka jest prawda. Poczytaj trochę o tym z wiarygodnych źródeł. Zwróć uwagę na wskaźnik rozwoju gospodarki przed i po przejęciu władzy przez Generała. A filmy oglądaj rozumnie. Nie wszystko co zobaczysz na ekranie z etykietką "oparte na faktach" jest wiarygodnym źródłem historycznym. Nie daj sobą manipulować i używaj mózgu.
/topic/1090969/reply/2932247/edit/forum/reply/2932247/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
Ale Ty naiwny jesteś z tym wiekiem chłopczyku najprawdopodobniej jestem starszy od ciebie a co do idei poczytaj historie stosunków politycznych, sięgnij Panie "Zyzak" co to to jesteś ekspertem od historii, trochę głębiej, zbadaj fakty za pomocą metod historycznych i otwórz oczy dziecko a zobaczysz z czyich pieniędzy doszło do destabilizacji Ameryce południowej i co tak skrajna "prawica" która jest TEŻ odpowiedzialna za tysiące mordów na ludziach robiła. Pan generał pogrążył Chile przy pomocy swoich ziomków na długie długie lata w chaosie, a sytuacja ustabilizowała się dopiero pod koniec lat 80-tych. Nadawanie przez Ciebie historii pewnej rodziny przedstawionej w filmie cech politycznych, oraz znamion dzieła propagandowego jest objawem skrajnej głupoty i przejawem nieuctwa - przeczytaj książkę, a poza tym jeszcze kilka innych zanim zabierzesz udział w poważnej dyskusji dziecko @:<DDD
/topic/1090969/reply/2932327/edit/forum/reply/2932327/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Kto ci takich ciemnot nawciskał synku? Jeżeli swoją wiedzę o Chile i Pinochecie opierasz tylko na książce/filmie "Dom dusz" to gratuluje szerokiego spojrzenia. Pogadamy za kilka lat jak podrośniesz, może wtedy rozumniejszy się staniesz? Proponuję zacząć od tego artykułu: http://www.prawica.net/node/5338 Poczytaj. Będziesz miał 2 strony medalu i może zaczniesz myśleć? A może już za późno...
/topic/1090969/reply/2933035/edit/forum/reply/2933035/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
Nie widziałem filmu, nie wiem też za bardzo o czym jest, trafiłem tu przypadkiem i również przypadkiem zauważyłem ten temat. Abstrahując od filmu mam pytanie do założyciela tematu, bo zauważyłem, że odnosi się bardzo wrogo do idei lewicowej, ale o tym za chwilę...
Osobiście klasyfikuję swoje poglądy jako lewicowe. Pojęcie lewicy jest bardzo szerokie (podobnie jak prawicy), ma różne odmiany od umiarkowanej bo skrajną, więc krótko dlaczego akurat ten światopogląd :
- bo uważam za właściwe dążenie do wyrównywania dysproporcji pomiędzy poszczególnymi warstwami społecznymi (podatek progresywny, pomoc socjalna dla najuboższych). - bo mnie mdli kiedy widzę osoby które pod szyldem "patriotyzmu", religii czy "normalności" próbują narzucić swoją wole ludziom o innym światopoglądzie, kolorze skóry, płci, orientacji seksualnej. Każda forma dyskryminacji jest zła. - bo jestem za neutralnością światopoglądową państwa i tolerancją religijną. - bo uważam, że w polityce międzynarodowej państwa powinny kierować się ideą alterglobalizmu, rozumianą jako dążenie do minimalizacji dysproporcji między chociażby "trzecim światem" a bogatą "północą", poprzez zaprzestanie przez mocarstwa polityki neokolonializmu, wykorzystywania słabszych państw i prowadzenia "własnej" polityki wyzysku przez korporacje międzynarodowe. - bo uważam, że każdy człowiek, bez względu na narodowość, wyznanie, rasę zasługuje na równe traktowanie, dostęp do bezpłatnej edukacji, opieki zdrowotnej, godziwego wynagrodzenia itp. - bo wreszcie to wszystko co napisałem powyżej ma dla mnie większą wartość niż konserwatywne idee narodowe (śmieszy mnie nacjonalizm), fundamentalizm religijny (kto dał duchownym monopol na "jedynie słuszną" prawdę i prawo narzucania jej?) lub inna forma narzucania społeczeństwu jakiś innych irracjonalnych zasad jego hierarchizacji.
Biorąc to wszystko co napisałem, pytanie: czy na prawdę uważasz, że jest coś niewłaściwego w posiadaniu lewicowych poglądów? Czy moje poglądy są ZŁE?
P.S. Nie identyfikuję się praktycznie z żadną partią na polskiej scenie politycznej (studiowanie politologii skutecznie mnie do tego zniechęciło, Polska polityka to czysty koniunkturalizm z każdej strony, to po prostu permanentna kampania wyborcza) ani z postkomunistycznym SLD, ani z ich "dysydentami" z SdPl. Jedynie Polska Partia Pracy budzi moje umiarkowane sympatie, które byłyby większe gdyby nie jej ściśle klasowy i "związkowy" charakter. Za to identyfikuję się w pełni z lewicowymi organizacjami pozarządowymi (niestety w Polsce są nieliczne i słabe, w przeciwieństwie do tych w krajach zachodnich).
/topic/1090969/reply/2968469/edit/forum/reply/2968469/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Brawo dla kolegi. Może teraz niektórzy szczekacze w pieluchomajtkach z tego wątku podkulą swój szczeniaczy ogon i uciekną do budy, miast zasłaniać się artykułami (chyba jedyną rzeczą przeczytana w życiu) niż zakładać tezę nie popierając jej wystarczającymi mocnymi argumentami.
/topic/1090969/reply/2970334/edit/forum/reply/2970334/canEditw odpowiedzi na post:David_Ames
- "pomoc socjalna dla najuboższych" - ale z jakiej parady państwo zabiera mi część moich pieniedzy i oddaje je dla biednych nierobów lub biednych sierot życiowych czy też biednych bo biednych???? A może ja jestem egoistycznym sukinsynem i mam ich w głębokim powazaniu i nie chcę im oddawać części moich zarobków??? Osobiscie też uwazam ze biednym trzeba pomagac, ale od tego są instytucje charytatywne, zbiórki, akcje, jakieś organizacje etc. - pomoc powinna być dobrowolna bo wtedy ma sens.
- "bo mnie mdli kiedy widzę osoby które pod szyldem "patriotyzmu", religii czy "normalności" próbują narzucić swoją wole" - a mnie mdli kiedy w imię pokracznie rozumianej poprawności politycznej zamyka się ludziom usta i tłumi np. krytykę Żydów czy homoseksualistów.
- "bo jestem za neutralnością światopoglądową państwa i tolerancją religijną" - a ja jestem za pielęgnowaniem tradycji, bo bez niej jesteśmy niczym. Nie da się budować społeczenstwa neutralnego swiatopoglądowo, na czymś trzeba bazować. Obecnie bazuje się na owej popraności politycznej, która stała się 2, a raczej pierwszą, religią. Ja, choć nie jestem praktykującym katolikiem, uważam, że lepiej odnosić się tu do Boga.
- "bo uważam, że w polityce międzynarodowej państwa powinny kierować się ideą alterglobalizmu, rozumianą jako dążenie do minimalizacji dysproporcji między chociażby "trzecim światem" a bogatą "północą" - no pięknie, ale to ciut trudne do zrealizowania w dzisiejszym świecie. Poza tym wytłumacz mi jedno - co rozumiesz poprzez to zmniejszanie dysproporcji?? Czy jak każdy socjalista chcesz wszystko ujednolicać?
- bo uważam, że każdy człowiek, bez względu na narodowość, wyznanie, rasę zasługuje na równe traktowanie, dostęp do bezpłatnej edukacji, opieki zdrowotnej, godziwego wynagrodzenia itp. - Wzruszający jesteś. Ja w sumie też tak uważam, a co!!! I jeszcze do darmowego mieszkania, kochanki i butelki wódki codziennej też darmowej zasługuje. A co se będziemy żałować!!
- "bo wreszcie to wszystko co napisałem powyżej ma dla mnie większą wartość niż konserwatywne idee narodowe (śmieszy mnie nacjonalizm), fundamentalizm religijny (kto dał duchownym monopol na "jedynie słuszną" prawdę i prawo narzucania jej?) lub inna forma narzucania społeczeństwu jakiś innych irracjonalnych zasad jego hierarchizacji." - Jak u każdego lewaka dostrzegam u Ciebie alergię na czarnych. No cóż, weź pod uwagę to, że czarni owszem mają monopol na prawdę, ale tylko wśród praktykujących wyznawców ich religii. Czy ktoś cię zmusza, żebyś chodził do kościoła? Brał ślub kościelny itp? Nie zmusza cię nikt, a że stare babki będą wytykać palcami - aż tak cię to rusza?
"Biorąc to wszystko co napisałem, pytanie: czy na prawdę uważasz, że jest coś niewłaściwego w posiadaniu lewicowych poglądów? Czy moje poglądy są ZŁE?" - Nie tyle złe, co stosunkowo trudne do realizacji i silnie podatne na wszelkie patologie i wypaczenia. Spójrz na przykład na Polskę: - bezpłatna edukacja jest? Jest! - darmowa służba zdrowia i dostep do niej równy dla wszystkich jest? Jest! - dostęp do godziwego wynagrodzenia jest? Jest!
Tylko kto o zdrowych zmysłach przyzna że funkcjonuje to tak, jak powinno?
/topic/1090969/reply/3058620/edit/forum/reply/3058620/canEditw odpowiedzi na post:David_Ames
Pleć pleciuga jakowaś konserwa skrajnie prawicowa nawciskała skopiowanych tekstów z netu bo czytać nie umie największych dzieł Karola Marksa i Lenina czy Dzierżyńskiego przyjaciół narodu Polskiego @:<) widać że rodzicie nie używali kondonów bo ideologia "katoprawicy" nie pozwala. I tym sposobem nasz kolega został porzucony przez swoich kochających rodziców i zaadoptowany duchowo przez nacjonalistów.
/topic/1090969/reply/3059232/edit/forum/reply/3059232/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Słuchaj czerwony chłystku - jak potrafisz tylko obrażać swoich rozmówców to lepiej w ogóle japy nie otwieraj. A jak tak ci tęskno do komuny to wypierdalaj do Korei. Zobaczysz jak to jest zdychać z głodu i żebrać o miseczkę ryżu.
/topic/1090969/reply/3059526/edit/forum/reply/3059526/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
To są odpowiedzi retoryczne posługuję się takim samym językiem jak "katoprawica" której jesteś przedstawicielem skończył się czas uprzejmości i zrównoważonego dialogu,przemawiam takim samym językiem jaki stosowałeś w stosunku (mam nadzieje przerywanym.... oj nie bo kościół zabrania) do swoich przedmówców - CHŁYSTKU. Mam Ci podać mój adres??? Wymienimy poglądy w cztery oczy. Konserwo - KATOLU @:<)
/topic/1090969/reply/3063132/edit/forum/reply/3063132/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
I niech żyją parady równości w organizowane w Polsce, precz z katoprawicą i nacjonalizmem w Polskim wydaniu, oraz z klerem i kościołem - bogatym, bezkarnym, bezczelnym, bezideowym i bezdusznym 5 razy "B" @:<D Dla ścisłości podam że mam 35 lat więc nie jestem szczeniakiem, co do adresu to taki duży biały budynek 5 piętrowy na skrzyżowaniu ul. 3 maja (powinno być 1 maja, ale w naszym kraju likwidują tak samo jak nieoficjalne ciąże wśród kleru) i ul. Starowiejskiej. Idziesz prosto ul. Starowiejską od Dworca PKP Gdynia Główna i po prawej stronie za Centrum Biznesu Atrium masz kamienicę czynszową na parterze której jest bank. Wcześniej jeszcze mijasz szkołę. Trafisz bez problemu. Preferuję godziny wieczorne. Wolę abyś się zapowiedział - będzie czekać silna ekipa z bejsbolami w celach samoobrony z napisanymi nań słowami "bogaty, bezkarny, bezczelny, bezideowy i bezduszny" żeby wbić to Wam do głowy. Bo rozumiem, że mam się Ciebie spodziewać fanatyczny "katolu" który nawet z filmu potrafi uczynić przedmiot krucjaty...
/topic/1090969/reply/3063730/edit/forum/reply/3063730/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Nigdzie się nie wybieram bo najzwyczajniej w świecie mam Ciebie i Twoje poglądy w głębokim poważaniu. Wmawiasz mi jakieś bzdury i majaczysz, więc z chorym z nienawiści czerwonym dziadem nie chce mi się dalej prowadzić dialogu. A metody prowadzenia dialogu masz jak ZOMO - mam w dupie twoje ustawki, szkoda by mi było ręki na takie gówno podnosić. Specjalnie zapytałem od adres, żebyś się zapienił - no i wyszło szydło z worka...
Żegnam. Nie chce mi się dalej gadać.
/topic/1090969/reply/3064653/edit/forum/reply/3064653/canEditw odpowiedzi na post:lykos4
Ależ synku prowokatorze ja się nie pienię, a swoje cztery litery to duże musisz mnie żeby mnie zmieścić widać że rozjechane przez czarnych. Co do majaczenia to chyba masz jakie problemy z psychiką bo cechą głupoty jest zwracanie uwagi na błędy innych, a nie dostrzeganie swoich. Ty psioczysz i szczekasz jak "kato" pies na forum i obrażasz moich przedmówców - jest jeden sposób na to jak Cię mundurkowa szkoła Giertycha nie wychowała - chamstwo, cham jak się do niego po chamsku pisze lepiej rozumie co się do niego pisze. W twoich odpowiedziach mamy ku temu najlepszy dowód. Co do nienawiści to nawet z filmu potrafisz jak wspomniałem wcześniej uczynić prywatną krucjatę. A co do ZOMO to przeczytaj sobie matole trochę literatury na ten temat i policz ile miałem wtedy lat - bo w tak młodym wieku do młodzieżówek nawet nie przyjmowali. Widać żeś szczeniak, gołowąs i więcej szczekasz na forach. Prawdopodobnie jesteś jednym z tych małych niedouczonych pseudointernautów (nie obrażając moich przedmówców), przeglądających strony z panienkami i uprawiającymi rękodzieło artystyczne pod kocykiem. A co do czasów to nawet nie wiesz co to był stan wojenny i jak wyglądał, bo żeś pewnie jeszcze nie był w planach bo invitro nie było. Pozdrawiam i pień się w swoim domowym zaciszu.
/topic/1090969/reply/3066165/edit/forum/reply/3066165/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Nareszcie ktoś myślący zdroworozsądkowo.....bo do tej pory to żenada i dziecinada. A tak na marginesie....Skoro film wywołuję tyle emocji takich czy innych to chyba ma coś w sobie....nie uważacie ? A w ogóle jak można napisać,że "jest absolutnie beznadziejny"??? Choćby ze względu na obsadę warto go obejrzeć.
/topic/1090969/reply/5759620/edit/forum/reply/5759620/canEditw odpowiedzi na post:David_Ames
wytłumacz mi co znaczy: bezpłatne szkolnictwo i służba zdrowia. nikt za to nie płaci? chcesz zmusić lekarzy, by za darmo cię leczyli? to niewolnictwo. to samo z nauczycielami. pokaż mi choć jednego, który będzie uczył i leczył za darmo. a czy ty może pracujesz bez wynagrodzenia? domyślam się, że nie. dlaczego więc, chcesz, by inni to robili? a co to znaczy: godziwe wynagrodzenie. ile ty płacisz swoim pracownikom? myślałem, że za pracę płaci się tyle, ile jest ona warta. czy jak stolarz zrobi mi krzywy stół mam mu godziwie zapłacić? czy gdy na targu widzę kilku sprzedających prince polo - mam kupować u tego, który ma najwyższą cenę (domyślam się, że jego zarobek jest "najgodniejszy")? bez urazy. bardzo bym chciał zrozumieć wasz lewicowy światopogląd, ale ciągle coś staje na przeszkodzie. na początek zaczęlibyśmy od wyjaśnienia wyżej wymienionych pojęć. OK?
/topic/1090969/reply/6555665/edit/forum/reply/6555665/canEditw odpowiedzi na post:David_Ames
A ja mam pytanie: dlaczego film siejący "propagandę" nie może być dobry? "Pancernik Potiomkin" to film propagandowy, mimo to uznaje się go za jeden z najważniejszych w historii kina.
/topic/1090969/reply/3310374/edit/forum/reply/3310374/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Aż nie mogę was słuchać. Właśnie, dlaczego propagandowy film nie może być dobry pod względem artystycznym ? Poza tym tam jest pokazany początek komunizmu w Chile oczami ludzi, który rozpaczliwie szukali wyjścia ze swojej sytuacji w tamtych czasach - kto z nich wiedział do czego ta ideologia doprowadzi? nawet wykształceni ludzie nie zdawali sobie z tego sprawy, a co dopiero pospolity lud, którego w tym filmie reprezentuje Pedro. Nienawidzimy komunizmu, to zrozumiałe. Ale jesteśmy już chyba na takim etapie żeby fakty historyczne oceniać obiektywnie? Tam są pokazane losy ludzi, którzy wtedy żyli, którzy marzyli o wolności. To jak wyszło wiemy, zresztą końcówka filmu to pokazuje. Musimy, moim zdaniem jako naród nauczyć się patrzeć inaczej na takie sprawy, bardziej trzeźwo, inaczej nigdy nie pójdziemy do przodu. Ten film jest jednym z najpiękniejszych jakie widziałam.
/topic/1090969/reply/3370814/edit/forum/reply/3370814/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
A w czym ten artyzm dostrzegasz? Ten film to naiwny melodramat w najczystszej postaci, aktorzy grają jak w brazylijskiej telenoweli, scenariusz o dupę potłuc, no i jeszcze ten propagandowy charakter...
/topic/1090969/reply/3374764/edit/forum/reply/3374764/canEditw odpowiedzi na post:goslawa25
Po pierwsze fabuła - jest typowo melodramatyczna, masz jak najbardziej racje. O to przecież chodzi w melodramacie - ale nie jest ani naiwna, ani "brazylijska". Scenariusz jest bardzo dobrze napisany. Całe historyczne tło jest przejrzyste - czy ma charakter propagandowy? może jak ktoś fanatycznie, nienawidzi komunizmu to tak to odbiera. Nie sądzę żeby twórcy filmu, łącznie ze scenarzystą mieli na celu "lewacką" propagandę. W czasach kiedy powstał ten film? Przy takiej obsadzie? Myślę raczej że mieli intencje zbliżone do tego co wcześniej napisałam - pokazać czasy oczami współczesnych im ludzi. Po drugie zdjęcia - tu nie muszę chyba się jakoś specjalnie rozpisywać, bo oglądaliście przecież, nie ma sensu... Po trzecie, przepiękna muzyka. Po czwarte obsada. Nie rozumiem kompletnie czym kierujesz się oceniając grę tych aktorów w ten sposób: "jak w brazylijskiej telenoweli"? to jest kwestia gustu, nie każdy musi lubić danego aktora, ja to rozumiem, ale zastanawiam się w jakich aktorach gustujesz? to nie jest absolutnie atak. Po prostu nie kumam - jednocześnie krytykować Winone Ryder, Jeremy'ego Ironsa, Meryl, Streep, Glenn Close, Banerasa i Vincenta Gallo? tak skrajnie różnych od siebie aktorów? do tego tak dobrych... I, przynajmniej w mojej opinii w tym filmie nie zeszli poniżej swojego poziomu, żadne z nich.
/topic/1090969/reply/3375473/edit/forum/reply/3375473/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Fabuła: jak dla mnie to typowa nudnawa saga rodzinna, każdy z bohaterów to bardziej ikona, a nie żywy człowiek. Winona - skrzywdzona niewinność, Meryl - uczuciowa matka, Irons - zły i surowy ojciec, Banderas - typowy do bólu zakochany młodzieniec itp. Nie widzę w tym filmie niczego oryginalnego, niczego intrygującego, niczego co sprawiłoby, że film jest wart uwagi. Gra aktorów: tak zagrali jakie mieli postacie... Co do lewackiej propagandy, to powiem tylko tyle - gdyby nie tak demonizowany w tym filmie przewrót Pinocheta, Chilijczycy zdychaliby na ulicach z głodu, a tak - z ruiny gospodarczej w kilka lat stali się drugą najpotężniejszą gospodarką kontynentu.
/topic/1090969/reply/3375766/edit/forum/reply/3375766/canEditw odpowiedzi na post:goslawa25
Nie jest to film, który miał być intrygujący czy oryginalny. Miał po prostu pokazać historię ludzi - tak jest to pewnego rodzaju saga - która ulokowana jest w konkretnym czasie. Tematu przewrotu Pinocheta nie będę tutaj komentować, bo mówimy o filmie, a nie o polityce. Co do gry aktorskiej. Dziwi mnie że tak widzisz te postaci, które są dużo bardziej skomplikowane. Winona : skrzywdzona niewinność, zgadzam się, ale dodam do tego modernistka, wolnomyślicielka, kobieta postępowa. Tak się rozwija Blanca na przestrzeni filmu. Zresztą zgadzam się z tym co napisałaś o wszystkich postaciach, tylko ja dostrzegam w nich o wiele więcej rzeczy, tj. Mistyczność Meryl, Irons: musiała bym się rozpisać na kilometr żeby przeanalizować tą postać, nie sądzę żeby komuś chciało się to czytać. Kolejna skomplikowana postać to Esteban (Vincent Gallo), owoc gwałtu wychowany w chorym klimacie jego matki (wiadomo dlaczego), Ferula, stara panna dziewica, jej rozterki i w końcu Banderas, pospolity, prostolinijny człowiek z ludu, który miał odrobinę szczęścia albo nieszczęścia, że liznął trochę edukacji, która za wcześnie się u niego zakończyła żeby przynieść cokolwiek owocnego. O każdej z tych postaci można rozprawiać godzinę...
/topic/1090969/reply/3377031/edit/forum/reply/3377031/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
No wkręcił Cię ten film, po prostu. Mnie nie, za to potężnie zirytował swoim wydźwiękiem politycznym, no i pewnie dlatego odebrałem go tak, jak odebrałem. Wzbijam sie jednak na wyżyny obiektywizmu w tej chwili i jak się zastanawiam nad tym filmem, to nawet gdyby przedstawić tą historię w innym kontekście, to i tak wyszłoby z tego średniawe, kiczowate, schematyczne i grające na tanich emocjach kino obyczajowe dla nadwrażliwych kobiet. Jakoś nie przemawiają do mnie takie filmidła (wolę kolejnego Rambo sobie wkręcić) :P
/topic/1090969/reply/3377719/edit/forum/reply/3377719/canEditw odpowiedzi na post:goslawa25
Wkręcił, to nie jest dobre słowo. Raczej poruszył - ale pewnie dlatego że jestem nadwrażliwa kobietą :)))
Moim zdaniem za bardzo się Cię tu przejął wydźwięk polityczny - każdy ma swoją percepcje, swój sposób przeżywania. W Rambo też można znaleźć pewne wartości - no i faktycznie nie są one ani tanie, ani schematyczne ani kiczowate...:)
Ja po prostu Lubię psychologicznie analizować bohaterów filmów i książek. A w tym filmie znalazłam porządny materiał. Nie twierdze oczywiście, że John Rambo jest mniej godny uwagi. Pozdrawiam.
/topic/1090969/reply/3377944/edit/forum/reply/3377944/canEditw odpowiedzi na post:konsewatywnyliberal
Skoro lubisz psychologicznie analizować bohaterów to polecam tak: Mechaniczną pomarańczę Zapaśnika Mulholland Drive Wściekłego Byka Amores Perros Słonia W czym mamy problem Memento American Psycho W każdym z tych filmów bohaterowie są nietuzinkowi, oryginalni, miejscami mocno przerysowani, ale zawsze głębocy. Również pozdrawiam :)
/topic/1090969/reply/3378052/edit/forum/reply/3378052/canEditw odpowiedzi na post:goslawa25
Film jest dobry. Ba! Nawet zaliczam do ulubionych. Myślę, iż ludzie z wrażliwością wybiegającą , poza niuanse polityczne, znajdą "drugie dno" . Osobiście bliżej mi do wątku metafizycznego , tudzież zwykłego ludzkiego zachowania, empatii. Role Close , Streep, mistrzostwo. Porusza, wciąga, a myślę, że o to w dobrym kinie chodzi. Więcej pokory i zrozumienia, w moim mniemaniu zasługuje na 9, mimo wszystko warto obejrzeć odrzucając poglądy polityczne, zdrowy osąd świadczy o inteligencji :-)
/topic/1090969/reply/7711768/edit/forum/reply/7711768/canEditw odpowiedzi na post:goslawa25