Film bardzo ciekawy i taki inny...... niestety zakończenie jest sztucznie wymuszone przez producentów żeby wszystko dobrze się skończyło i ... żyli długo i szczęśliwie. Według logiki, którą film nam zaserwował mamy do czynienia z dwiema rzeczywistościami. Jedną Kate a drugą Alexa. W rzeczywistości Kate, Alex ginie w wypadku dlatego później nie może przyjść na spotkanie w knajpie i nie może się z nim spotkać w domku nad jeziorem. W rzeczywistości Alexa, Kate( z przyszłości) co prawda ratuje Alexa ale to z kolei powoduje że Kate (z teraźniejszości Alexa) nie nawiązuje listownego romansu z nim i praktycznie go nie poznaje. Końcowe spotkanie nie powinno było nastąpić jeżeli do końca będziemy trzymać się wcześniejszych założeń filmu.
Czytając posty w tym temacie widzą że wielu z was zwróciło na to uwagę. Brawa dla uważnego widza.
tak to w tych filmach w których jest poruszony temat 'czasu' jest.... ;) jest wiele rzeczy nielogicznych, zwykle pewnie dlatego że reżyser/scenarzysta (?) czegoś niedopatrzył.... w takich filmach łatwo o jakąś pomyłkę. Czy możesz mi powiedzieć jaki jest związek między tym, że Kate uratowała Alexa a tym, że ona zaczęla pisać do niego listy? Bo twoja wypowiedż zrozumiałam tak, że skoro ona go uratowała , to nie mogła potem pisać z nim listów...? Wyjaśnij mi to, proszę, bo dawno to oglądałam, a ostatnio tylko od połowy więc nie pamiętam.
Ja znalazłam taką nielogiczność:
Więc na końcu filmu Kate przekazała Alexowi, żeby do niej nie podchodził, bo zgnie. Ok, nie zginął. Ale dalej jest coś nie tak. Rzeczywistość się zmieniła, bo Alex nie zginął, tak? Więc jest czas Kate, spotyka sie z bratem Alexa, dowiaduje sie że jest on bratem Alexa, prosi go o numer telefonu. W 'tamtej' rzeczywistośći, w której Alex zginął, brat odpowiada,że jego brat nie żyje. Ale chwileczke! Teraz jest inna rzeczywistość, w której Alex żyje!!! Więc Kate prosi brata Alexa o numer telefonu Alexa - zapewne dał jej ten numer :). Znając jego numer, dzwoni do niego - moga sie umówić gdzie sie spotkają. Więc troche dziwnie wyszła ta scena że spotykaja się nad jeziorem.
Wogole to wolałabym ten film bez happy endu - byłby to bardzo dobry dramat. Tragizm tkwiłby w tym, że nie można zmienić przyszłości/przeszłosći. Ale czego ja się spodziewam, to przeciez hollywood, bez happy endu się nie obejdzie.... a naprawdę ten film, wg mnie, byłby lepszy gdyby Alex zginął.
/topic/1574387/reply/5201635/edit/forum/reply/5201635/canEditw odpowiedzi na post:torgal
W rzeczywistości Kate, Alex ginie w wypadku dlatego później nie może przyjść na spotkanie w knajpie i nie może się z nim spotkać w domku nad jeziorem. Jedyne co może zrobić Kate to wysłać wiadomość żeby uratować Alexa z tej drugiej rzeczywistości. Wysyła wiadomość i go ratuje ale nie może się z nim spotkać. W rzeczywistości Kate Alex ginie. W rzeczywistości Alexa, wiadomość z przyszłości ratuje mu życie ale w tej rzeczywistości Kate nie nawiązuje z nim listowej znajomości. Początkiem tej znajomości była paradoksalnie śmierć Alexa.
też dawno nie oglądałam już, ale masz rację, jeżeli oczywiście dobrze rozumiem Twoje myślenie :) bo dom nad jeziorem należał do Alexa a sprzedano go po jego śmierci, wiec w sumie gdyby nie umarł to by go nie sprzedano i dalej by tam mieszkał i nikt do nikogo nie pisałby listów. Czy tak ??
/topic/1574387/reply/5226840/edit/forum/reply/5226840/canEditw odpowiedzi na post:torgal
kurczę, dalej nie rozumiem ;) mozesz mi wyjasnic dokładniej ten fragment : "W rzeczywistości Alexa, wiadomość z przyszłości ratuje mu życie ale w tej rzeczywistości Kate nie nawiązuje z nim listowej znajomości. Początkiem tej znajomości była paradoksalnie śmierć Alexa. " proszę!
czemu Kate po uratowaniu Alexa nie moze nawiazać z nim listownej znajomości (mówimy o rzeczywistości Alexa) ? i czemu smierć Alexa bayła początkiem znajomości.... troche to pomieszane to jest, więc nie smiej sie że nie rozumie... :) pzdr
/topic/1574387/reply/5240166/edit/forum/reply/5240166/canEditw odpowiedzi na post:torgal
Musisz rozgraniczyć dwie rzeczywistości które spaja skrzynka na listy. 2006 rok to początek rzeczywistości Kate. Tutaj Ginie Alex i tutaj Kate nawiązuje znajomość z Alexem z 2004 roku. Mimo umawiania się Alex nie przychodzi na spotkanie bo w tej rzeczywistości zginął. Kate dopiero po dwóch latach dowiaduje się że ten którego starała się uratować i ten z kim prowadziła korespondencje to ta sama osoba. Postanawia uratować go w tamtej rzeczywistości, wysyła wiadomość i go ratuje. Ratuje go tylko w tamtej rzeczywistości. W rzeczywistości Kate, Kate nie może się z nim już spotkać nad jeziorem ani gdzie indziej. Teoretycznie mogłaby z nim dalej korespondować.
Natomiast rozważając rzeczywistość Alexa, która rozpoczyna się w 2004 roku, to tutaj ostrzeżony w 2006 roku Alex nie ginie. Jednak Kate nie nawiąże z nim listownej znajomości, więc go nie pozna. Dlaczego ?
Bo jak zobaczymy dobrze film po raz drugi to dostrzeżemy jakie były przyczyny tej znajomości. Kate jako lekarz zajmuje się pacjentami i mieszkała na 1620 przy ul. N.Racine. Kiedyś mieszkała w domku nad jeziorem ale teraz mieszka w mieście. Wypadek, który wydarza się blisko niej i walka o pacjenta powodują że Kate się załamuje. Starsza lekarka doradza jej " Kiedy masz wolne staraj się jak najdalej stąd uciec" . Kate przyjmuje tą rade i jedzie kilka kilometrów za miasto do domku nad jeziorem. Dom nie jest już jej. Ale to jedyne miejsce które ma szanse ją odstresować. I wtedy otwiera skrzynkę.
Podsumowując. W rzeczywistości Alexa, Alex nie ginie więc Kate nie jest załamana, nie jedzie do domku nad jeziorem. Po pracy udaje się do swojego luksusowego apartamentu 1620 przy ul. N.Racine idzie spać a rano znowu do pracy. Nie ma powodu by jechać do domku nad jeziorem. A skoro tak nie nawiązuje z nim listownej znajomości.
Oczywiście można ciągnąć te rozważania dalej - co by było gdyby ... ale wtedy sytuacja komplikuje się jeszcze bardziej. Powiedzmy że Kate pod wpływem innej śmierci albo złego samopoczucia jakimś cudem udaje się jednak do domku nad jeziorem i otwiera skrzynkę. Co wtedy ? Tworzymy kolejną rzeczywistość i kolejnego Alexa sprzed 2 lat ? Co począć z trzecim Alexem. Z pewnością Kate nie napisze mu że w walentynki na Dey's Plaza był wypadek i walczyła o jego życie. A kiedy się umówią teoretycznie mógłby przyjść. Tworzy się zupełnie inna historia. I nawet gdyby wszystko się udało i Alex odczekał te kolejne dwa lata i w walentynki spotkali się w domku nad jeziorem to pamiętaj że trzeba coś zrobić z trzecim Alexem.
masz rację w tym co napisałeś w ostatnim akapicie... ale tak to jest z filmami w których jest motyw czasu/przenoszenia się w czasie.... w takich filmach reżyser/scenarzysta łatwo się może 'zaplątać' i stworzyć coś nielogicznego....
Pzdr!
/topic/1574387/reply/5299006/edit/forum/reply/5299006/canEditw odpowiedzi na post:torgal
Zgadzam się ze wszystkim co napisałeś, ale próbuje zrozumieć jak scenarzyści mogli zostawić tyle niedociągnięć. Może rzeczywistości Alexa i Kate się jakoś nakładają na siebie? bo zastanawia mnie parę rzeczy, np. w Walentynki 2006 Kate próbuje uratować mężczyznę potrąconego przez autobus (alexa), nie udaje się, ale nie poznaje, że to facet z którym dwa lata wcześniej rozmawiała, tańczyła w świetle księżyca i się całowała? a potem jest taka scena, że jest z tą drugą lekarką w knajpie i jakby nagle do niej dochodzi, że już alexa zna skądś, JAKBY się jej "przypomina" coś, co dopiero teraz miało miejsce w rzeczywistości Alexa, czyli może jednak te rzeczywistości się przenikają? Druga rzecz Kate mieszka w Chicago i codziennie wchodzi do swego bloku i nie ma tam drzewa, nagle pojawia się drzewo znad jeziora, po tym jak wcześniej napisała Alexowi, że tęskni za takimi. Może to nie jest zbyt spójne i logiczne co napisałam, ale w każdym razie chodzi mi o to, że wg mnie jest jakaś poplątana logika zgodnie z którą jednak te rzeczywistości się przenikają a nie są całkiem rozdzielone, więc może tak jak w przypadku drzewa, również w przypadku śmierci Alexa, to Kate jest dostarczycielką jakiejś informacji z przyszłości, alex w przeszłości działa i dzięki temu może tę przyszłość zmienić. hmm choć właściwie to teraz się chyba sama zaplątałam;]
/topic/1574387/reply/5523176/edit/forum/reply/5523176/canEditw odpowiedzi na post:torgal
Ciekawe rozwazania... Mnie nasunelo sie cos innego. Na poczatku filmu Kate przyjechala do domku i zajrzala do skrzynki. On tez tam byl, ale w innym czasie. Oboje widzieli jak skrzynka otwiera sie i zamyka i pojawiaja sie w niej listy - ale siebie nawzajem nie widza, bo zyja w innym czasie. Wiec jakim cudem (zyjac w innych wymiarach czasowych) mogli razem tanczyc i spotkac sie na koniec?
/topic/1574387/reply/5996130/edit/forum/reply/5996130/canEditw odpowiedzi na post:torgal
mi sie ogólnie film podoba :) ale takie "nielogiczne" rzeczy aż proszą sie o skomentowanie. ja nie zawsze doszukuje się logiczności, chciałam tylko troche podyskutować na ten temat :) pozdro
/topic/1574387/reply/5563132/edit/forum/reply/5563132/canEditw odpowiedzi na post:feva
Ale yhm ten film wcale nie kończy się dobrze.. on umiera ii żeby zaczaić ten film obejrzałam go 4 razy ... jak wszyscy wiemy potrącił go samochód tak?? iii żeby wytłumaczyć to najprościej.. to powiem że oni spotkali się zanim potrącił go samochód.. to znaczy ona była pewna że wysyłając mu tę wiadomość on nie pójdzie (nie pamiętam dokładnie ale on chyba za nią wyszedł wtedy tak?? bo ona była u niego w biurze.. ) no i oni się spotkali ale on umarł bo reżyserowi chodziło o to by namieszać widzowi w głowie i by myślał że wszystko skończyło się dobrze.. a tak niestety nie było.. z filmu wynika że spotkali się ale podczas gdy żył jeszcze jego ojciec.. przyprzyjcie się szczegółom które są pokazane w scenie gdy ona informuje go o śmierci ojca .. i gdy spotykają się na tej łące pod koniec filmu... strasznie trudny do rozkmninienia.. ale dla niektórych fanów może lepiej było by tego nie rozkminiać.. hehe
kurczę.... o tym bym nie pomyslała... ale nie rozumiem troche, mógłbyś mi to wyjasnić najprosciej? no bo na końcu się spotykaja tak? no jak w koncu jest? :) pozdrawiam
/topic/1574387/reply/5609179/edit/forum/reply/5609179/canEditw odpowiedzi na post:kiniapolska
No bo oni się spotkali .. wtedy jak ona wysłała mu wiadomość o śmierci ojca.. czy ten album nie pamiętam tego tak dokładnie.. Ale spotkali się zanim wysłała tę wiadomość.. i zakończenie przedstawiało jej wspomnienie.. i to jest właściwe rozwiązanie.. w rzeczywistości oni spotkali się 2 razy a 3 razem miało być to jak potrącił go samochód .. czyli wtedy gdy była u niego w biurze.. on ją zobaczył i wyszedł za nią.. i wtedy buuum. Więc jednak film nie pozwolił być im razem tak jak wszyscy myśleli że będzie.. Widzisz? ja poświęciłam na ten film ze dwa weekendy ... i pojęłam go bo przyglądałam się szczegółom ... I wcale nie było to łatwe..
Jak masz wątpliwości daj znać.. na pewno postaram się je rozwiać:) ..
kurczę, wiesz co, bo ja nie jestem na świeżo z filmem, oglądałam go jakiś czas temu... hmm...troche nie pamiętam już szczegółów....musiałabym jeszcze raz go obejrzeć.... nie wiem czy by ci sie chciało przypomniec mi wszystko (po kolei fabułę, bo inaczej to za nic nie zakumam :P)
podziwiam cię, żeby cos takiego dostrzec i to rozkminić :) szacun
Pozdrawiam!
/topic/1574387/reply/5619312/edit/forum/reply/5619312/canEditw odpowiedzi na post:kiniapolska
sądzę, że tu jest sporo nieścisłości, bo część scen pokazana jest jakby ich rzeczywistości zmieniały się równolegle tzn. kiedy on coś robi, u niej pojawia się to dwa lata później (wcześniej tego nie ma), np. pojawiające się drzewo, w jej rzeczywistości pojawiło się dopiero w momencie, kiedy po przeczytaniu listu Alex je posadził (dokładnie dwa lata po posadzeniu), podobnie z jego śmiercią, w jej rzeczywistości żył dopiero w momencie kiedy napisała list (Alex go przeczytał). Z drugiej strony, część scen odbywa się jakby ich korespondencja zmieniała jej rzeczywistość w momencie kiedy dwa lata wcześniej Alex przeczytał list: pocałunek pamiętała przed swoimi urodzinami (rozmowa z byłym), wypadek nie powinien się wydarzyć, gdyby Alex nie korespondował wcześniej z Kate, czyli Kate nie powinna być jego świadkiem. Wychodzi na to, że twórcy filmu nie potrafili zrobić tej historii spójnie, gdyż wypadek + końcówka nie mogłyby się wydarzyć, czyli taki musiał być ten film, ponieważ nie dało się usunąć ze scenariusza tych niedociągnięć
Nie tu nic nielogicznego. Kate wysyłając list, który uratował życie Alex'a zmieniła przeszłość. Czekanie na niego pod skrzynką dla Kate zajęło kilka minut, Alex zaś czekał 2 lata. Przykładem na zmianę przyszłości (przyszłości tym razem!) jest drzewo, wyrastające "nagle".
Dokładnie :) Każdy rozpatruje to z takiego punktu widzenia, że obydwie ich rzeczywistości muszą być realne. A nie są. Oni są w stanie zmienić przeszłość/przyszłość :) Ta rozmowa, która była z bratem Alexa wydarzyła się tylko dla Kate, zaś dla jego brata już nie. Trochę, a nawet bardzo to poplątane :)
/topic/1574387/reply/5985648/edit/forum/reply/5985648/canEditw odpowiedzi na post:BlondeVampire
Święta prawda. Te całe eksperymenty myślowe związane z mieszaniem w czasie są oczywiście ze swej natury poplątane, ale niemniej fascynujące, a ten film jest jednym z moich faworytów. Ciężko tu mówić o dwóch "rzeczywistościach", bo to jeden świat, tylko dwa czasy połączone przez skrzynkę. Klasyczny problem "wehikułu czasu" - ktoś z przyszłości zmienia coś w przeszłości (tu akurat bez przenoszenia się osobiście w czasie, tylko za pomocą listów trafiających do przeszłości), skutek pojawia się natychmiast. - jak choćby to drzewo i "ożywienie" Alexa. Kiedy Alex umierał, znał Kate, bo ich korespondencja trwała (co z tego, że Kate jeszcze jej nie zaczęła - wszystkie czasy rozgrywają się na scenie jednocześnie, równolegle), bowiem przed wypadkiem Alex i Kate spotkali się na przyjęciu i on już ją znał (z listów). Listem ostrzegawczym Kate zmienia dalszy bieg wydarzeń. W tym problem, że tylko "dalszy", a przecież swoimi listami wpływała też na "wcześniejszy" bieg wydarzeń. Ocalenie Alexa powinno sprawić, że Kate nie trafi na skrzynkę i cała historia zniknie natychmiastowo z obu linii czasu - słowem, reset i napisy końcowe ;) Według mnie tak się powinno to skończyć. Kate ratuje Alexa, za cenę znania go. Ale zaraz, zaraz, nie brzmi znajomo?... "Efekt motyla"? Zakończenie jest więc nielogiczne. Po prostu Hollywood. Ale w niczym nie umniejsza to przyjemności oglądania i wzruszeń ;)
/topic/1574387/reply/5817933/edit/forum/reply/5817933/canEditw odpowiedzi na post:torgal
a nie przewidujecie, że są jeszcze wydarzenia, o których nie wiemy? np Kate wyprowadza się do domku nad jeziorem, bo jej inny pacjent umarł? podobne wątki są w serialu Being Erica - może ona cofać się do swoich wspomnień i je zmieniać postępując "doroślej", ale koniec końców okazuje się, że bardzo często i tak wychodzi "tak jak miało" wyjść. Jeśli nie nasze działanie, to jakieś inne może wpłynąć i efekt pozostaje ten sam (nawet jeśli my czujemy się inaczej).
/topic/1574387/reply/5820360/edit/forum/reply/5820360/canEditw odpowiedzi na post:pattymatheson
Oczywiście, może tak być, ale to tylko domysły i interpretacja - ten film akurat nie przekazuje treści w stylu "cokolwiek zmienisz, tendencja jest taka sama" (prędzej "Efekt motyla").
/topic/1574387/reply/5837915/edit/forum/reply/5837915/canEditw odpowiedzi na post:mtx
Masz rację, tak powinno się to zakończyć - 'Kate ratuje Alexa, za cenę znania go'. To byłoby idealne zakończenie, a tak - wyszła rzewna bajka, co nikogo nie dziwi w przypadku hollywoodzkich produkcji. Film zagmatwany i nielogiczny, mimo to przyjemny. Spodobał mi się. Pozdrowienia dla wszystkich dokonujących rozkminy ;)
/topic/1574387/reply/5999343/edit/forum/reply/5999343/canEditw odpowiedzi na post:pattymatheson
Wiecie co? To jest melodramat FANTASY, nikt nie musi się zastanawiać dokładnie nad brakiem spójności. Gdy bierzecie dziewczynę na randkę i wręczacie jej kwiaty, to nie opisujecie jej składu chemicznego róży, tylko rozwodzicie nad jej pięknem. Gdy cytujecie jej wersy jakiejś książki to poezja będzie, a nie fragmenty skryptów z anatomii człowieka dla studentów medycyny. W wielu filmach występują jeszcze bardziej rażące nieścisłości, przykładem Terminator. Tak to już jest, gdy autor scenariusza czepi się spraw związanych z czasem, choć w tym wypadku nie było żadnego przenoszenia się w czasie (w które osobiście nie wierzę i uważam za nonsens) tak jak w Terminatorze. No ale jeżeli ktoś ma ochotę dzielić włos na czworo, ma do tego konstytucyjne prawo;-) Przeczytałem tylko 2 pierwsze posty, na więcej szkoda czasu. Reasumując: piękny film o miłości z jedną z najbardziej uroczych i sympatycznych aktorek amerykańskich i Keanu Reeves'em w rolach głównych. 6/10.
/topic/1574387/reply/5823549/edit/forum/reply/5823549/canEditw odpowiedzi na post:torgal
Dla mnie nie ma żadnych nieścisłości w tym filmie. Wszystko jest logiczne i wynikające jedno z drugiego. Trzeba tylko bardzo dokładnie obejrzeć końcówkę, żeby się nie pogubić w tych dwóch przedstawionych "rzeczywistościach". Wydarzenia toczą się bardzo szybko i jedna rzeczywistość przeplata się z drugą. Może wyjaśnię wszystko po kolei.
W rzeczywistości Kate są Walentynki 2008. W tym dniu ona jedzie wraz ze swoim obecnym facetem do architekta, który ma przeprowadzić renowację ich mieszkania. Architektem tym okazuje się być brat Alexa. Przy wyjściu z biura Kate zauważa szkic domku nad jeziorem i wtedy dowiaduje się, że Alex zginął w wypadku dwa lata wcześniej. Dowiadując się, gdzie miał miejsce ten wypadek, kojarzy fakty, że to Alex był tym facetem, którego nie udało jej się uratować. Po tym olśnieniu natychmiast wybiega z biura, jedzie do domku nad jeziorem i pisze list do Alexa, żeby go powiadomić o swoim odkryciu i ostrzec, aby jej nie szukał na Square Daley tylko poczekał jeszcze dwa lata, by się spotkali nad jeziorem w Walentynki 2008. Przy skrzynce czeka niecierpliwie na dalszy ciąg wydarzeń.
Natomiast w rzeczywistości Alexa są Walentynki 2006. Jest to dzień, w którym Kate w jej rzeczywistości nie udało się uratować człowieka z wypadku i o czym pisała w liście do Alexa. Alex i jego brat wychodzą z biura. Brat opowiada Alexowi o swoich planach na walentynkowy wieczór. W tym momencie Alex przypomina sobie, że Kate pisała do niego o tym dniu. Jednak, żeby się upewnić, jedzie do domku nad jeziorem, wchodzi na strych, żeby znaleźć ten list, w którym mu o tym pisała i czyta jeszcze raz. To jest ten sam moment, co w "rzeczywistości Kate" Kate wysyła do niego ostrzeżenie. Alex czyta ostrzeżenie i w następnej scenie widzimy, że Alex pojechał na ten plac, ale tylko przygląda się Kate z drugiej strony ulicy. Nie szuka z nią spotkania. Czeka dwa lata i w rzeczywistości Kate widzimy jak się spotykają.
Tak więc jedyne co się zmieniło to, to że nie doszło do wypadku i Alex przeżył. Wysyłając list z ostrzeżeniem Kate ocaliła mu życie.
/topic/1574387/reply/5881096/edit/forum/reply/5881096/canEditw odpowiedzi na post:torgal
dzięki wielkie,strasznie fajne i przystępne to wyjaśnienie, Jedno mnie tylko zastanawia- oni nie mogli sie nigdy spotkac, bo gbyby na spotkaniu kate zadala pytanie alexowi musialaby czekac 2 lata na odpowiedz.? ,jak twórca tego filmu wpadł na pomysł takiej historii,trzeba miec naprawde bujna wyobraznie,.jakby wglebic sie tak bardziej w otaczajcy nas swiat, to czesto otaczajacy nas tlum wyglda jakby byl w alternatywnej rzeczywistosci,po prostu istnieja obok nas ale nasze drogi nigdy sie nie przetna,nigdy ne zamienimy ze soba ani slowa.
/topic/1574387/reply/5985300/edit/forum/reply/5985300/canEditw odpowiedzi na post:jurka
Ciąg przyczynowo-skutkowy, który przed chwilą opracowałam:
W 2006r. w wypadku ginie mężczyzna -> Kate, która nie dała rady go uratować, załamuje się -> przyjeżdża do domu nad jeziorem i odkrywa skrzynkę -> poznaje Alexa z 2004r. -> w 2008r. dowiaduje się, że to Alex był tym mężczyzną, który zginął -> wysyła mu ostrzeżenie -> Alex znajduje ostrzeżenie w skrzynce i nie umiera -> Kate nie ma powodu, żeby przyjechać do domu nad jeziorem -> nikt nie odkrywa skrzynki -> nie ma kto wysłać Alexowi ostrzeżenia, więc ten ginie w wypadku -> lekarka, która nie zdołała go uratować, załamuje się i przyjeżdża do domu nad jeziorem...
... i tak w nieskończoność. Tworzy się pętla czasowa, i to podwójna. Nieźle pokręcone, ale jak dla mnie, logiczne :).
/topic/1574387/reply/5985511/edit/forum/reply/5985511/canEditw odpowiedzi na post:ladyant
...Kate nie ma powodu, żeby przyjechać do domu nad jeziorem -> nikt nie odkrywa skrzynki ->nie nawiązuje się znajomość między Katem a Alexem->nikt nie musi wysyłać Alexowi ostrzeżenia, bo ten nie pójdzie na spotkanie z Kate (bo jej nie poznał przecież) i nie ginie. I mamy nowy scenariusz. :)
Fajna zabawa :)
/topic/1574387/reply/6205395/edit/forum/reply/6205395/canEditw odpowiedzi na post:sand_witch101
A ja uważam, że nie masz racji. Końcówka się nie zgadza: Skoro Kate uprzedza Alexa, to w jej czasie nikt nie ginie i nie jedzie załamana nad jezioro i nie nawiązuje kontaktu z Alexem. Wiec jak może się w nim zakochać? To właśnie jego śmierć spowodowała, że nawiązali kontakt. On nie ginie, wiec ona nie jedzie nad jezioro i nie nawiązuje kontaktu. Przyszłość powinna się zmienić...no ale mamy happy end hollywoodzki ;)
/topic/1574387/reply/5985528/edit/forum/reply/5985528/canEditw odpowiedzi na post:jurka
nigdy nie dojdziemy prawdy,jak to sie wzystko stalo, bo to w koncu fikcja. Najwazniejsze ze mimo wszystko jest przedstawione w dość wiarygodny i ujmujący sposób
/topic/1574387/reply/5985990/edit/forum/reply/5985990/canEditw odpowiedzi na post:elciasek4
Wszystko się zgadza! :) zapomnieliście o jednym bardzo ważnym szczególe. Alex w swojej rzeczywistości dał facetowi Kate klucz do domu nad jeziorem. Więc ona tam zamieszkała razem z tamtym gościem pomimo tego, że nie było wypadku ;p dlatego mogli się te 2 lata później spotkać :) Mam nadzieję, ze mnie rozumiecie ;D
/topic/1574387/reply/5985705/edit/forum/reply/5985705/canEditw odpowiedzi na post:Goonies
A ja się zgodzę z tym co napisał Thorgal na samym początku.
Film bardzo dobry, tylko to zakończenie jest przesłodzone i nielogiczne. Wg tego co zaserwowali nam twórcy obrazu Alex powinien umrzeć na samym końcu. To właśnie stanowiło początek całej historii i powód poznania się dwójki głównych bohaterów. Pomyślcie sobie - brat Alexa mówi Kate, że Alex zginął 2 lata temu, a ona jedzie nad jeziorko i ratuje go naprędce napisanym listem? Co w takim razie dzieje się z bratem Alexa po wszystkim - doznaje amnezji i nie pamięta już o śmierci braciaka??! Jeżeli nawet Kate uratowałaby życie głównego bohatera to potem by się nie poznali. Przekazanie kluczy od domku niczego nie zmienia - wyjaśnia tylko, czemu Kate mieszkała tam ze swoim chłopakiem i tyle. Gdyby nie te końcowe nielogiczności dałbym 8/10 a tak oczko niżej. Mimo wszystko film godny uwagi i seansu.
Pozdrawiam
/topic/1574387/reply/5987431/edit/forum/reply/5987431/canEditw odpowiedzi na post:xxmadzia7xx
Film ma trochę niedociągnięć, ale chyba przy tym pomieszaniu z poplątaniem i nam widzom udzieliło się trochę chaosu ;)
torgal napisał: "W rzeczywistości Kate, Alex ginie w wypadku dlatego później nie może przyjść na spotkanie w knajpie i nie może się z nim spotkać w domku nad jeziorem. W rzeczywistości Alexa, Kate( z przyszłości) co prawda ratuje Alexa ale to z kolei powoduje że Kate (z teraźniejszości Alexa) nie nawiązuje listownego romansu z nim i praktycznie go nie poznaje. Końcowe spotkanie nie powinno było nastąpić jeżeli do końca będziemy trzymać się wcześniejszych założeń filmu."
Przede wszystkim początkowo poznajemy Kate z 2006r i Alexa z 2004r i to oni nawiązali ze sobą kontakt a nie Alex i Kate z rzeczywistości Alexa. Alex ginie w wypadku w rzeczywistości Kate. Kate nawiązuje kontakt z Alexem z 2004r. Gdy chcą się spotkać Kate z 2006r wyznacza następny dzień dla siebie, a Alex z 2004r rezerwuje miejsce w restauracji na termin za 2 lata. Oboje są zdziwieni, że Alex się nie zjawił na spotkaniu w 2006r, ale nie mogło go być gdyż wcześniej zginął w wypadku. Gdy w 2008r Kate odkrywa, że w owym wypadku zginął właśnie Alex, pisze do niego list ostrzegający przed tragiczną śmiercią i o spotkaniu w domku nad jeziorem w 2008r. Alex odbiera ostrzeżenie w 2006r i unika wypadku czeka cierpliwie do 2008r i dochodzi do spotkania w finale filmu. Kiedy Alex unika śmierci w 2006r może Kate z jego rzeczywistości nie nawiązała z nim kontaktu, ale ta która to zrobiła była już w roku 2008 i najwyraźniej wszystko pamiętała.
Kate z 2006r nie miała wpływu na swoją rzeczywistość, ale Alex z 2004r już tak. Pytanie tylko jak czyny Alexa wpływały na Kate i innych w przyszłości. Alex zasadził drzewo w 2004r i w 2006r widzimy już rozwinięte 2-letnie drzewo. Alex spotyka Kate w 2004r na jej urodzinach, a Kate w 2006r uświadamia sobie, że już poznała Alexa. Alex już w 2006 unika śmierci, ale Kate w 2008 nie wymazuje się pamięć odnośnie wypadku.
Jak dla mnie to 2 rzeczywistości toczą się równolegle. Alex 2004 i Kate 2006 nawiązują kontakt. Kate w rzeczywistości Alexa nie jest świadoma kontaktu, a Alex w rzeczywistości Kate ginie. Alex 2004 i Kate 2006 ratują Alexa z rzeczywistości Kate i możliwe jest ich spotkanie w 2008, ale nie zapominajmy, że ona korespondowała z Alexem z alternatywnej rzeczywistości i to w nim się zakochała a spotkała się z tym ze swojej, i mimo, że to ta sama osoba to przecież mogła napisać kolejny list w 2008r do Alexa z 2006r..... ;)
Pomieszanie z poplątaniem :)
/topic/1574387/reply/5992646/edit/forum/reply/5992646/canEditw odpowiedzi na post:torgal
jestem świeżo po obejrzeniu tego filmu.. nie wiem, czy to ta godzina, ale zakręciłam się najbardziej w jednej kwestii - skoro Kate uświadomiła sobie w barze, że poznała Alexa na swoich urodzinach, to jakim cudem nie pamiętała, że on zmarł mimo jej pomocy w Walentynki? Chyba, że ja teraz mieszam te rzeczywistości.. :p
/topic/1574387/reply/5993062/edit/forum/reply/5993062/canEditw odpowiedzi na post:maciowski
Nie mieszasz ;) Kate najzwyczajniej nie pamiętała, że w wypadku zginął Alex, gdyż w takich sytuacjach człowiek działa pod wpływem impulsu i z pewnością Kate nie miała czasu przyjrzeć się mężczyźnie, gdyż była skupiona na ratowaniu jego życia. Sam fakt nagłej śmierci wstrząsnął nią, co było katalizatorem kolejnych wydarzeń.
/topic/1574387/reply/5993866/edit/forum/reply/5993866/canEditw odpowiedzi na post:Sangita
Czyli według Ciebie Kate czekała na Alexa 2 lata a Alex na Kate 4 lata? (takie było moje pierwsze rozumowanie tego filmu, ale ktoś z tego forum, przy okazji podobnego tematu, wybił mi tą koncepcję z głowy...) To, co napisałeś idealnie pasowało do mojego toku rozumienia całej fabuły "Domu nad jeziorem", ale widzę, że ilu tutaj filmwebowiczów, tyle pomysłów i teorii dotyczących tego filmu... przez co staje się on coraz bardziej zagmatwany ;) Jednego nie można mu odmówić: po jego obejrzeniu człowiek długo ma go w pamięci :) i to jest wspaniałe :)
/topic/1574387/reply/6000106/edit/forum/reply/6000106/canEditw odpowiedzi na post:maciowski
Jeśli policzymy okres oczekiwania od momentu nawiązania kontaktu to można powiedzieć, że Kate czekała 2 lata a Alex 4. Jakby na to nie patrzeć to Alex czekał 2 lata dłużej od Kate ;) Chociaż kręcąc dalej to można też uznać, że Alex, który korespondował z Kate nigdy jej nie spotkał, ale to już taka moja własna teoria ;)
/topic/1574387/reply/6008458/edit/forum/reply/6008458/canEditw odpowiedzi na post:haruka13
Po pierwsze, do jurka: wypadek nie mógł się zdarzyć w Walentynki 2006, bo Kate przeżyłaby ten dzień dwa razy - raz, kiedy nie udało jej się uratować Alexa, drugi, kiedy czekała na niego w restauracji. Tak się nie mogło stać, więc wypadek zdarzył się przed Walentynkami.
Po drugie: jeżeli Alex miał wypadek, bo jechał odnaleźć Kate, prawdopodobnie wiedział już o skrzynce. W momencie, kiedy dociera do domku nad jeziorem, mamy rozgałęzienie na dwie alternatywne rzeczywistości. Rozkminiałam to cały wieczór i chyba doszłam do najbardziej sensownej wersji. Proponuję zaopatrzyć się w kartkę i 3 flamastry: fioletowy, niebieski i czerwony. Bez wykresu się nie obejdzie :).
Najpierw, rysujemy fioletową linię. To lata 2004-2006. Zakładamy, że Alex wie o skrzynce, a Kate jeszcze nie. Na końcu linii stawiamy fioletową kropkę. To moment, w którym Alex jedzie za Kate, tuż przed wypadkiem. Teraz następuje rozgałęzienie. Linia niebieska, to życie Kate po wypadku Alexa. Tutaj odkrywa ona skrzynkę i z tą Kate koresponduje Alex. Ta Kate dowiaduje się również o śmierci Alexa i postanawia go ostrzec. Natomiast równoległa do niej linia czerwona, to życie Alexa po otrzymaniu ostrzeżenia. Ten Alex czeka jeszcze 2 lata na spotkanie z Kate, która o niczym nie wie. Tą linię zakręćmy do początku linii niebieskiej, ponieważ niewiedza Kate powoduje wypadek Alexa. Natomiast koniec linii niebieskiej (wysłanie listu z ostrzeżeniem) wpływa na początek linii czerwonej. Teraz mamy piękną fioletową linię z podwójną pętlą na końcu. Zasadniczo, w tym momencie czas powinien zawracać w nieskończoność, powinna również pojawić się ogromna czarna dziura, która wciągnęłaby oboje bohaterów i pół miasta. Jednak reżyser pozwolił sobie uniknąć takich komplikacji i obie te rzeczywistości ponownie schodzą się w fioletowym punkcie (Kate spotyka Alexa w domu nad jeziorem) w opcję pośrednią - Alex nigdy nie umarł, ale Kate wie o domu. Można też przyjąć, że przez te dziwne kombinacje ze skrzynką, było dwóch Alexów. Jeden czekał i krył się przed swoim bratem i resztą świata, pozorując własną śmierć, a drugi spoczywał 3 metry pod ziemią. Może w momencie wysłania przez Kate listu grób Alexa znika, a jego brat doznaje trwałego urazu pamięci? :D. Niestety, póki naukowcy z Japonii nie cofną się w czasie, skazani jesteśmy jedynie na domysły. Ale już udało im się coś tam teleportować (swoją drogą, Polacy też mają w tym swój udział), więc myślę, że do podróży w czasie już niedaleko.
A tak na marginesie, mam też wersję, która zadowoli przeciwników happy endów i nie przyprawia o zawrót głowy: Kate zginęła w wypadku, jadąc nad jezioro i spotkała Alexa na tamtym świecie :).
/topic/1574387/reply/6013839/edit/forum/reply/6013839/canEditw odpowiedzi na post:maciowski
Nie, no teraz zamotałaś tak, że film jest jeszcze bardziej niezrozumiały ;) Przyznam szczerze, że nigdy nie patrzyłam na niego pod kątem jakichś różnych wersji życia bohaterów "przed" czy "po" ;/ Zdecydowanie wolę moją i kolegi Maciowskiego koncepcję - jest znacznie mniej skomplikowana :)
/topic/1574387/reply/6018632/edit/forum/reply/6018632/canEditw odpowiedzi na post:sand_witch101
Zgadzam się, że film chaotyczny, ale jednak bardzo fajny :) nie wnikam czyja koncepcja jest lepsza :P Przez chwilę się zastanowiłam nad wykresem sand_witch101 ale i to mi nie pasuje, pomieszane to wszystko za bardzo :p o wiele lepiej by było gdyby się nie spotkali, bo to wygląda jakby się spotkali w połowie drogi, na granicy dwóch rzeczywistości. Alex jest w 2006roku, a Kate w 2008... ciekawe co by było dalej :p Kate uciekłaby od męża i została z Alexem, który jak jej mąż sam usłyszał nie żyję od dwóch lat?
/topic/1574387/reply/7032258/edit/forum/reply/7032258/canEditw odpowiedzi na post:torgal