irkaw

Jako zawzięta fanka powieści (Oscara Wilde - jakby ktoś nie wiedział) byłam załamana już na początku, kiedy to mój wymarzony idealny Dorian o złotych lokach i błękitnych oczach okazał się brunetem o brązowych oczach.... Dalej po prostu słów brak, co to ma być, horror??? Napewno jest horrorem dla fanów powieści... Człowiek czeka 20 lat na ekranizację i oto co widzi, powiem językiem współczesnym - ŻAL!!!

  • xmakiwara xmakiwara
    ocena: 8

    Mamy jeszcze 3 inne ekranizacje gdzie Dorian jest blondynem, być może o błękitnych oczach.
    Ja też jestem zawziętą fanką powieści, jednak w tym filmie było coś co mnie oczarowało. Potraktowałam go jako inaczej opowiedzianą historie Gray'a i to pozwoliło mi przeboleć rozbieżności między książką a filmem. Oczywiście możesz być zawiedziona, ale to, że ktoś ubóstwia powieść, nie znaczy, że film musi uznać za tragiczny.

    • mauo_oryginalna mauo_oryginalna

      ten film jest w zasadzie analnym gwałtem na genialnej książce. oglądałam go z niekrytym niesmakiem.
      żałosne dodanie zbytecznych wątków, tylko podkreślało miałkość ekranowej postaci. fe...

      • pauli05 pauli05
        ocena: 3

        brutalnie, ale dobrze powiedziane hehe

    • irkaw

      Rozbieżności to zbyt łagodnie powiedziane, cały sens przepadł. W powieści Henry do końca popierał zepsucie Doriana, nie było mowy o żadnej córce, Dorian tak naprawdę nigdy nie chciał się zmienić, nawet jeśli tak myślał to z próżności, można wymieniać bez końca.... Ale to nie jest strona fanów powieści tylko miłośników kinematografii... Pozdrawiam

      • xmakiwara xmakiwara
        ocena: 8

        Film na pewno stracił na tym, że odbiega od powieści, a wątek z córką Henrego wydał mi się nadzwyczaj irytujący, choć dostrzegłam w nim pewne pouczenie. Fakt, to nie jest strona fanów książki a filmów, ale osobiście mogłabym dyskutować o tej powieści i dyskutować..

  • Sadakochan

    Ja uwielbiam tą książkę, wywarła na mnie wielki wpływ.. A film? Męczyłam się z nim. Jeszcze pokazali Henryka w zupełnie nie taki sposób, jaki powinien być. Prawda, że Henryk popierał zepsucie Doriana, a we filmie nagle był kochającym ojcem i wszystko się zepsuło.

    • Metaxa1692 Metaxa1692

      wiesz, sądzę że reżyserowi chodziło o to, żeby ukazać ten element gdzie Henry jest cynikiem tylko na pokaz. że cały czas popiera Doriana, ale sam tego nigdy by nie zrobił. Tez uwielbiam tę książkę, i sądzę że właśnie o to chodziło.

      • natidaisy natidaisy
        ocena: 5

        po przeczytaniu książki uznałam ją za świetną, ale musze się przyznać że po latach zostało mi w głowie przesłanie, reszta praktycznie uleciała. Oglądając film miałam wrażenie że wszystko dzieje się za szybko i tak jakoś powierzchownie jest pokazane, chociaż z czasem przekonałam się trochę bardziej do filmowego Doriana. Odejście od pierwowzoru odebrałabym jako chęć uwspółcześnienia i może wzbudzenia większego zainteresowania, bo raczej fani książki nie dali by się tą ekranizacją "kupić"Co do zakończenia (ponownie zajrzałam do ksiązki), oryginalne było dla mnie bez zarzutu, w klimacie całej powieści, ale alternatywne wydaje mi się bardziej pasować do wersji z filmu. A miłym zaskoczeniem był dla mnie Firth w końcu nie jako arcy Darcy i tym podobne

  • Gabrielle_de_Lioncourt Gabrielle_de_Lioncourt

    Bez przesady, fakt, że film odbiega fabułą od książki nie znaczy jeszcze, że jest zły. Ja go potraktowałam jako kawałek kina oderwany od literatury. Wiedziałam kto gra kogo i czego się mam spodziewać jeszcze przed obejrzeniem filmu i muszę powiedzieć, że się nie zawiodłam. Jasne, że dla kogoś, kto spodziewał się kropka w kropkę książki to mógł być cios, ale co zrobić, nie da się dogodzić każdemu. Jeśli chcesz blondyna o niebieskich oczach to na pewno w którejś ekranizacji taki właśnie Dorian jest. I skąd ta brednia o czekaniu 20 lat na ekranizację? o.o

    • irkaw

      Czekałam 20 lat i czekam nadal bo prawdziwej ekranizacji jeszcze nie widziałam

      • Gabrielle_de_Lioncourt Gabrielle_de_Lioncourt

        Nakręć taką, która Cię usatysfakcjonuje.

        • irkaw

          Nie prosiłam o radę, na tym forum wyraża opinię a nie szuka/udziela "dobrych" rad.

          • Gabrielle_de_Lioncourt Gabrielle_de_Lioncourt

            A gdzie jest tak napisane? :D

  • Isia94

    Nie wiem jak Ty ale dla mnie do tej roli idealnie pasuje Brad Pitt, niestety o te kilka lat mlodszy...

    • irkaw

      Pasuje, tylko trzeba by się cofnąć aż do Thelmy i Louise :-D, niestety on nie ma portretu na strychu i zmarszczki go dopadły ;-)
      Idealnie może nie, potrzebne (moim zdaniem) jeszcze subtelniejsze rysy, taka twarz niewiniątka jak Di Caprio, chociaż też nie do końca.

  • Ch_K Ch_K

    Ekranizacja nigdy nie będzie wierna książce, jeden reżyser bardziej od niej odbiegnie, a inny mniej. Zrozumcie to wreszcie, bo zbiera mnie na wymioty, gdy przy każdym niemal filmie kręconym na podstawie książki mole książkowe wylewają żale, że czytanka była lepsza.
    Co do samego filmu, to generalnie przypadł mi do gustu. Bez rewelacji, ale zasługuje na solidną 6.

    • Demetra_03 Demetra_03
      ocena: 4

      Film, który nie wzoruje się idealnie na książce również może odnieść sukces, powiem nawet, że zmiany zwykle są po prostu konieczne aby ekranizacja stała się ciekawsza, mogła zostać nakręcona z większym rozmachem, albo żeby w ogóle mogła powstać. Ale jeśli w filmie występuje zbyt wiele niepotrzebnych wątków (mających zresztą niewiele sensu) taki film dąży wtedy do otrzymania miana "przekombinowany". Pamiętam, że szczególnie rozbawiła mnie scena, w której Dorian wyrzucał części ciała Basil'a do rzeki... Coś co miało za pewne stanowić pewnego rodzaju urozmaicenia dla filmu zmieniło się, przynajmniej z mojego punktu widzenia, w coś, co raczej odpychało. Cenię jednak w filmie ścieżkę dźwiękową; szczególnie sadness waltz wydaje się być całkiem ciekawą kompozycją.

      • kapelutek kapelutek
        ocena: 10

        Ja wprost przeciwnie jestem wręcz oczarowana filmem:), uważam że Ben idealnie sprawdził się w roli Doriana. Co prawda nie czytałam książki, jednak uważam że była ona jedynie inspiracją do powstania filmu. Zresztą jak powiedział Ch_K ekranizacja nigdy nie będzie wierna książce, to nie miało by żadnego sensu ponieważ nawet po szczegółowym opisie wyglądu postaci w książce każdy człowiek i tak wyobraża sobie daną postać inaczej...

  • cwaj cwaj
    ocena: 2

    Taak, dokładnie, moje spostrzeżenia są identyczne! Blond włosy i delikatne spojrzenie lodowych oczu, a nie ich zupełne przeciwieństwo!
    Trudno jest przenieść ducha Wilde'a na srebrny ekran, ale, na Boga, zakończenie tego "czegoś", gra tego Barnesa (?), zwłaszcza, że grał główną postać, była co najmniej moim zdaniem niewystarczająca. Wszystko było czarno-białe, proste. Zero głębi, jaką można znaleźć w książce, studium obiektów, psychologicznych portretów postaci. Bardzo się zawiodłam... A, właśnie, @kapelutek - piszesz, że "ekranizacja nigdy nie będzie wierna książce" - tutaj chyba się nie zgodzę. Obejrzyj ekranizację "Roku 1984", ekranizację powieści Orwella. Tam wszystko się zgadzało.... I dlatego tak cenię sobie dobre, no i DOKŁADNE ekranizacje powieści. Pozdrawiam. :)

    • kapelutek kapelutek
      ocena: 10

      cwaj, powiem ci że zaciekawiłeś mnie tym filmem;)(mam nadzieję że książka też jest taka świetna), a propos ekranizacji książek, co powiesz na zobrazowanie miejsca czy postaci które są obiektem wyobraźni autora, jak reżyserowi uda się znaleźć lokalizację i aktorów tak by idealnie pasowały do opisu?

      • cwaj cwaj
        ocena: 2

        Cieszę się, że Cię zainteresowałam! (właśnie, jestem dziewczyną :)) To trudne pytanie, ale myślę, że jeżeli chodzi o postaci, może pomóc (no i powinien) opis bohaterów, który jest w samej książce, choćby fragmentaryczny. W "Dorianie" był opis bohaterów, ich charakteru, sposobu bycia. Tego właśnie mi zabrakło w filmie. Co do lokalizacji - w tym filmie były nie najgorsze, moim zdaniem pasowały do tego, co było przedstawione w książce. Lokalizacje były fajnie zrobione, miały ducha.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: