czacza2000

Po obejzeniu osobiscie odnioslem wrazenie, ze twory mieli pomysl na film ale tak naprawde do konca nie wiedzieli co z nim zrobic. Fakt inny w pewnym stopniu od pozostalych (ta przygoda to cos jakie mial Goku i Bulma w "Dragon Ball") i troche wzruszajacy hehe (choroba babci, niedzwiedzie). Najgorzej wedlog mnie wypadla ta przemiana w SSJ... W "Z" jak Goku czy Vegeta przemieniali sie poraz pierwszy w SSJ to tak stopniowo, powoli, zlosc w nich buzowala az nagle: TSZSZ... SSJ potezny, zly i moc az promieniuje... a tu, zamknal oczy, "pstryk" - SSJ i raptem umie walczyc jakby to robil od dawna... I Pan to jego babcia, no to kim byli jego rodzice... jak babcia to jeden rodzic musial byc jej dzieckiem wiec tez posiadal moce Sayan'ow (pan w SSJ sie nie przemienila)... No to juz troche takie rozmyslanie ale wracajac do tematu to jak dla mnie ta czesc wypadla srednio...

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: