Rozdrażniła mnie postać Alison.

Lub też aktorka - trudno powiedzieć. Za dużo płacze i uważa, że przestępcy seksualni to małe dzieci albo emeryci i tak ich traktuje. Naprawdę nie rozumiem dlaczego tak się burzyła i patrzyła na niego z niesmakiem kiedy Erol obił mordę jednemu czy drugiemu. Tak jakby oni byli ofiarami Babbage'a, a on ich och jakim okrutnym oprawcą. Po co zatem ona w ogóle przyszła do tej pracy. Za miękka, zbyt łatwowierna, za bardzo wszystkim zaskoczona. Zrujnowała niejedną scenę.

2

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: