-Grail- -Grail-
ocena: 10

Dzieło wielkiego wizjonera i twórcy serii "Cremaster" Matthew Barneya. Pomagała mu wieloletnia partnerka Björk, której niesamowitą muzykę można usłyszeć w tym filmie. Zresztą Barney i Björk zagrali główne role - parę, która przygotowuje się do niezwykłej ceremonii na statku wielorybniczym "Nisshin Maru". Film kręcony był w Japonii, stąd dużo odwołań do tamtejszych tradycji (ceremonia parzenia herbaty) i shintoistycznych wierzeń. Choć, jak przyznają mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wyspy, nawet dla nich nie było wszystko jasne i znaczeń niektórych wątków nie potrafili zrozumieć. Już na samym początku, podczas pakowania prezentów, widzimy pewien symbol (pamiętany jeszcze z "Cremastera"), który będzie w różnych formach przewijał się przez cały film. Film urzeka od pierwszej minuty. Nawet nie starając się interpretować poszczególnych fragmentów, podziwiamy to niezwykłe połączenie obrazu i muzyki, które hipnotyzuje niczym trylogia "qatsi" Godfreya Reggio. Przez 145 minut siedziałem oczarowany, przyglądając się tworzeniu niezwykłej rzeźby, mającej niebagatelne znaczenie w finale. Reżyser zafascynowany jest także cielesnością (jak sam wspominał kiedyś - chciał zostać chirurgiem), dlatego celowe deformacje ludzkiego ciała w poszukiwaniu tajemniczego piękna nie powinny dziwić. Obraz na długo zapadający w pamięci, który warto zobaczyć w kinie, na wielkim ekranie, z porządnym dźwiękiem 5.1 - nawet jeśli kiedyś wyjdzie na DVD, to w warunkach domowych może dużo stracić.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: