Kto w tym filmie jest upośledzony? Kanibale, ofiary czy reżyser?

Podsumowując.

1) Trafiają do domku kanibali. Orientują się z czym mają do czynienia i widząc nadjeżdżający samochód lokatorów zamiast schować się za drzwiami i zaatakować ich po wejściu mając przewagę zaskoczenia oraz przewagę liczebną wolą ... schować się pod łóżkiem

2) Kanibale zasypiają a nasi bohaterowie zamiast skasować ich we śnie, uciekają do lasu

3) Jak już trafiają do tego lasu, to dochodzą do wniosku że najlepszym rozwiązaniem jest poinfomować panów kanibali o swoim polozeniu po to aby poganiać się z nimi trochę w berka, licząc iż uda im się ukraść samochód mutantów. Dlaczego nie ukradli wozu jak wychodzili z chaty?

4) Koleś dostaje strzałą na wylot przez klatkę piersiową, a głupia pinda pyta co mu jest. No ząb go boli ku...

5) Ta sama pinda w pewnym momencie, próbuje odmówić dalszej wspólnej ucieczki z lekarzem bo .. on ich w to wciągnąl. Tak oczywiście lepiej usiąść na pniaku i strzelić focha.

6) Jak już uciekają z buta, dochodzą do wniosku, że najlepszą kryjówką przed złoczyńcami jest najbardziej charakterystyczny punkt w okolicy czyli wielka drewniana wieza obserwacyjna. Naprawdę nie wpadli na to, że Panowie kanibale tam zajrzą? I, że jak zajrzą i ich znajdą to wieżę podpalą? Naprawde?

7) Szeryf dostaje strzałe w oko podczas rozmowy z głównym bohaterem, a główny bohater zamiast zabrać denatowi broń i rozwalić rednecki, wczłapuje pod auto.

Podsumowując film ten ma największą wadę horrorów. To znaczy ma tak bezdennie głupich bohaterów,że aż zaczyna się kibicować mordercom, a jak już się kibicuje mordercom to tym samym, nie odczuwa się lęku o los bohaterów czyli podstawowego uczucia jakie z horrrem jako gatunkiem filmowym powinno być związane.


Chciałem wystawić ocenę 4, ponieważ myślałem, że pomimo scenariusza pisanego na kolanie w kiblu, film całkiem przyjemnie się ogląda jak na produkcję amatorską ale wszedłem na filmweb i patrzę budżet - 12 milionów sałaty.

NIECH KTOŚ MI WYTŁUMACZY JAK MAJĄC TAKI BUDZET MOŻNA ZROBIĆ FILM Z TAK SŁABYMI ZDJĘCIAMI, TAK DZIADOWSKIM UDZWIĘKOWIENIEM I GRĄ AKTORSKĄ RODEM Z PORNOLA. JA SIĘ PYTAM JAK! JAK KU.. !!!

Capote kosztował 7 milionów
Zniewolony 20 milionów
Pulp Fiction 8 milionów
Memento 9 milionów

Tak można wymieniać w nieskończoność i to wszystko hollywoodzkie filmy z gwiazdami. Budzetów profesjonalnych filmów z poza hollywoodu nawet nie ma co wspominać.

18
  • A zauważyłeś, że te kanibale są nieśmiertelne? Nie dało się zabić.
    Zaskoczony jestem, że to jakiś kultowy horror, który doczekał się tylu kontynuacji.

  • Szkoda że ty nie jesteś reżyserem bo byśmy nie musieli tracić tyle czasu na filmy bo u ciebie film by się kończył maksymalnie po 10 minutach wstępu i 5 minutach akcji bo oczywiście bohaterowie by wykorzystywali każdą okazje do zabicia wroga jak już nakręcisz jakiś film daj znać chetnie pooglądam z 5 filmów a nie że ja trace tyle czasu na jeden pozdro

    • autor tego tematu poprostu uświadomił że poszedłby po rozum do głowy i w filmie by przeżył .. Ty natomiast widzę że poszedłbyś DROGĄ BEZ POWROTU jak nasi bohaterowie i dałbyś się zabić po tych 10 minutach :) na akcje bym raczej nie liczył :P ...

    • Hehe dobra riposta popieram

    • Niestety nie ma takiej możliwości. Pomijając indywidualne słabości tego akurat tytułu, to ogólnie nie jestem zwolennikiem horrorów w których koleś lub grupa kolesi dopadają i po kolei kasują obozowiczów czy wycieczkowiczów. Tego typu tytuły oprócz schematyzmu fabularnego maja też namacalne zło przed którym można uciec bądź się na nie zasadzić i je pokonać co nie generuje odpowiedniej dozy strachu. Jeśli miałbym już kręcić horror to wybrałbym tematykę satanistyczno- demoniczno - okultystyczną. Wszechobecne nienamacalne zło które może wykorzystać wszystko lub wszystkich, którego nie można pokonać ani przed nim uciec dużo lepiej oddziałuje na podświadomość u widza.

      Natomiast zakładając czysto hipotetycznie że ktoś by mnie zmusił do nakręcenia tego typu filmu co "Droga bez powrotu" to starałbym się tak poprowadzić akcję aby pozytywni bohaterowie nie mieli możliwości zabicia złoczyńcy już po 5 minutach filmu. Weźmy np. takiego "Predatora". Czy Arnie i spółka mają możliwość skasowania go po 5 minutach? Nie. Możliwość taka pojawia się dopiero pod koniec filmu i to w dużej mierze przypadkiem.

  • A jaki niesmak się odczuwa, gdy widać, że są fani takiego gówna.

  • użytkownik usunięty

    Polewam Ci piwko upośledzone postacie w tym filmie wybierał upośledzony reżyser.

  • 1. Jednego zaatakują, a co z resztą lepiej nie ryzykować, gdyby mieli broń to co innego, same patyki tu nie wystarczą.
    2. Nie było czasu szukać jakiś noży czy też siekier, kanibale mogliby się obudzić.
    3. Jeden informuje ich o swoim położeniu żeby reszta mogła wziąć samochód, jak byś nie zauważył to na polanie mówią, że kanibale zostawili zapalony silnik, uciekając z chaty jak mogli biec do auta skoro było zgaszone co kanibale zostawili kluczyki w stacyjce, ja bym nie ryzykował?
    4. Głupia pinda jak ją nazwałeś pyta się co mu jest zanim kolejna strzała przeszła na wylot.
    5. To żaden foch po prostu nerwy miała tak zszargane, że nie mogła zrobić nawet kroku.
    6. Weszli na wieżę żeby zobaczyć okolicę, gdzie jest jakaś droga, osobiście sam nie wpadłem na to, że mogą ową wieżę podpalić :D
    7. Najpierw wsiada do auta gdzie niema kluczyków, następnie spanikowany patrzy na denata i w pierwsze chwili nie wie co ma robić, następnie niema już czasu na zabranie czegoś owemu denatowi musi się schować pod auto żeby kanibal go nie zauważył.

  • 12 milionów to duży budżet? Np. również z 2003 roku Oszukać przeznaczenie 2 ma 26 milionów, a tacy Rycerze z Szanghaju już 50, więc nie pisz mi tu pierdół, że to wysoki budżet.

    • "Oszukać Przeznaczenie 2" to pomimo powielania schematu z jedynki oraz typowej stylistyki horroru dla nastolatków, w pełni profesjonalny film. Realizacyjnie stoi na dużo wyższym poziomie niż zionąca amatorszczyzną "Droga bez powrotu". Oprócz takich kwestii jak zdjęcia, montaż, udźwiękowienie to oprócz tego film ma masę lokacji i masę statystów. Weźmy chociażby samą słynną scenę karambolu na autostradzie. Potrzeba było kupić kilkanaście samochodów osobowych i kilka ciężarówek do rozwałki. Potrzeba było zatrudnić kaskaderów i pirotechników. Potrzeba było zatrudnić grafików komputerowych do animacji spadających pniaków (ta animacja 13 lat temu była dużo droższa i trudniejsza do wykonania niż obecnie) potrzeba było wynająć na kilka dni zdjęciowych drogę. Potrzeba było zapłacić policji za zamknięcie tej drogi na okres zdjęć. Potrzeba było wreszcie zapłacić straży pożarnej i pogotowiu za asekurację planu zdjęciowego. To są wszystko duże pieniądze.

      Z kolei "Rycerze Z Shanghaju" to kostiumowy film przygodowy rozgrywający się w XIX Anglii. Sama scenografia i charakteryzacja pochłonęła krocie. Do tego główne role zagrali Jackie Chan czyli jeden z najpopularniejszych aktorów kina akcji na świecie oraz Clive Owen czyli jeden z najpopularniejszych amerykańskich komików. Obaj nie zagrali w tym filmie za paczkę fajek tylko wielomilionowe czeki. Do tego profesjonalna drugoplanowa obsada, setki statystów, wiele scen akcji z elementami kaskaderki. To wszystko kosztuje.

      Poza tym oba te filmy były w okresie premiery forsownie promowane bilboardami i reklamami na całym świecie co także pochłonęło miliony.

      A "Droga bez powrotu" ? Dziadowska realizacja rodem z Asylum, kilku aktorów amatorów na krzyż, 2-3 statystów, 2 ultra tanie lokacje czyli las i rudera. Zero kosztownych widowiskowych scen, szczypta gore, szczypta charakteryzacji na dwóch redneckach i zero promocji.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: