Uwielbiam Tima Burtona. Uważam, że "Duża Ryba" to jego najlepszy film i chyba najbardziej niedoceniony. Na szczęście przez przypadek trafiłam na niego ponad rok temu, od razu został jednym z moich ulubionych filmów. Nie mam się do czego przyczepić.
Jest to z pewnością film nie dla każdego, bo nie wszyscy lubią stylistykę i niesamowitą wyobraźnię Burtona. Co mnie ujmuje w tym obrazie?
Przede wszystkim gra aktorska, na bardzo wysokim poziomie. Chodzi tu głównie o Ewana McGregora, Helenę Boham Carter, Alison Lohman oraz Alberta Finney'a. To dzięki nim film nabiera takiej wyrazistości.
Do tego świetne zdjęcia, montaż i sama fabuła.
Film jest baśniowy, bajkowy, magiczny, wprowadza widza w niesamowity, nierealny świat, odrywa od rzeczywistości. Zawiera wiele mądrych cytatów, co także bardzo cenię w filmach. "Duża Ryba" z pewnością skłania do refleksji, a to dla mnie bardzo ważne.
To chyba najpiękniejszy film o życiu, przemijaniu i śmierci. Rzadko płaczę na filmach, ale tutaj to po prostu niemożliwe, by w oku nie zakręciła się łza.
Polecam.
- baza filmwebudziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
dzisiaj (Polska)
odcinek: s8e22 -
Świat według Kiepskich
dzisiaj (Polska)
odcinek: odcinek:392
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-
- zajrzyj na kokpit
- Cannes 2012
- zmierz Twój gust filmowy!


Ladowanie