jaca777_2 jaca777_2
ocena: 1

Film jest nakręcony przez ten sam pokrój ludzi którzy robili filmy i plakaty propagandowe
dla stalina, hitlera, jaruzelskiego. Już starożytni wiedzieli że nowy porządek najlepiej się
buduje na gruzach starego podobnie jest z ideami i patologicznymi wręcz poglądami. To
też wykorzystali twórcy 'ducha epoki' od samego początku korzystając z półprawd,
potencjalnej niewiedzy widza i fascynacji spiskową teorią dziejów by przemycić ich
'prawdę' która jest tak samo budowana jak 'prawda' o wyższości rasy białej, braku
ludzkich odruchów u Żydów, o złym stanie gospodarki wynikającym z działań
Solidarności itp. Najgorszą cechą tego pożal się Boże 'dokumentu historycznego' jak go
szanowna redakcja nieszczęśliwie nazwała jest to że wszystkie tezy stawiane w filmie są
przedstawiane jako bezwzględna prawda. Nie mam nic przeciwko ich teorią co do WTC i
wybuchu wojen. Niech robią filmy na ten temat ale nie tak. Bo ten film jednoznacznie
ukierunkowuje widza. Rozdział o chrześcijaństwie jest wręcz obrzydliwy. Trzeba nie mieć
mózgu żeby uwierzyć w ich teorię. Musieli podważyć autentyczność największych
antycznych historyków by dowieść że mówią 'prawdę'. W zasadzie musieli podważyć
wszystko. Najgorsze są te kretyńskie komentarze że 'film zmusza do myślenia' ! Od kiedy
to kłamstwo zmusza do myślenia!? Do myślenia zmusza widza zadawanie mu pytań a
nie ordynarne kłamstwa i manipulacja faktami. DE nie pozostawia widzowi żadnych
pytań. Jest to chory monolog idioty. Biednego idioty który postanowił że nazwie białe
czarnym i że jak wystarczająco dobrze to 'uargumentuje' to ludzie to kupią. Żal mi tych
biedaków którym szkoda czasu by wziąć książkę z fizyki doświadczalnej do ręki, którym
historia prawdziwych historyków jest za trudna do czytania, a edukacja jest nic nie warta,
bo to właśnie tacy ludzie ciągną na szczyt patologie jak ta. To nie jest dokument, to nie
jest film historyczny. Jeśli jesteś wyznawcą filmu nie krępuj się, pisz, dyskutujmy.

  • Abdul Abdul
    ocena: 10

    Witam:)
    Myślę, że oceniłeś film zbyt surowo. Oczywiście zgodzę się z tobą, że film nie jest zrobiony na zasadzie tego jak np. Daniken pisze książki, czyli na zadawaniu pytań i próbie na nich odpowiedzenia. Ten pokazuje to w co mamy uwierzyć. Sposób w jaki to pokazał ciężko nazwać profesjonalizmem, ale do nie których ludzi trzeba tak przemawiać. Co do części pierwszej czyli Chrześcijaństwa. Pierwszy raz spotkałem się z teorią astrologiczną, a więc nie wiem czy jest ona prawdą czy nie, ale jestem pewien, że chrześcijaństwo to kłamstwo, gdyż od bardzo dawna interesuje się tym zagadnieniem. Nie chcę podawać tu milionów przykładów na to, zresztą filmie też one wystąpiły. Co do WTC to co pokazał było szokujące nie jestem specem z tej dziedziny i nie wiem czy to prawda lecz wyglądało wiarygodnie. Jeśli materiały wideo i audio w filmie nie były mistyfikacją to myślę, że klient ma rację. Co do trzeciej części to wiem niewiele lecz spotkałem się już parę lat temu z tą teorią w jednej z książek i nie był to pseudonaukowiec, a więc myślę, że też jest ona godna uwagi.

    Podsumowując film nie jest profesjonalnie zrobiony lecz otwiera oczy na pewne aspekty o których w ogóle się nie mówi, nie można popadać w histerię, że jesteśmy bez szans lub że ktoś lub coś kontroluje nasze życie, ale zważmy na fakt, że jesteśmy manipulowani proste reklamy są tego najlepszym przykładem. Ja osobiście gorąco polecam ten film. Jednak umiejmy czytać między wierszami.

    • jaca777_2 jaca777_2
      ocena: 1

      To niewiedza skłania ludzi do refleksji na tym filmem. Zachęcam Cię szczerze byś spisał 'dane' przedstawione w rozdziale o chrześcijaństwie i je sprawdził. Nie chce tutaj sam robić elaboratu bo jakiś fanatyk będzie mnie posądzał o manipulacja. Mówię poważnie. Mnie najbardziej uderzyły ta wyśmiewcza narracja i wstawki z jakiego idiotycznego spotkania dla towarzystwa wzajemnej adoracji anty-chrześcijan. Już samo to dyskredytuje rozdział, bo tak się nie prowadzi 'polemiki' z widzem ale tak się widzem manipuluje. Co do WTC, całość faktycznie brzmi wiarygodnie do momentu w którym nie wykorzystali wypowiedzi głównego architekta, którą skrzętnie wycieli z kontekstu(oglądałem wywiad z którego wykorzystali materiał) a na dodatek ciągle pamiętam że film robi ten sam gość co robił rozdział pierwszy więc o dobre intencję go nie posądzam. Co do wojen. Trzeba nie znać historii żeby dać się tak głęboko wmanipulować. Początek jest sensowny. Ba! Operuje na prawdziwych informacjach z dziedziny ekonomii ale potem znowu to samo bla bla bla bla... Moja ocena wbrew pozorom jest przemyślana. Nie postawiłem jej w przypływie gorączki ale po dosyć wnikliwej analizie materiału. Ten film to kpina.

      • Aragreacht Aragreacht

        Z tego co pamiętam, były "przerywniki" w formie żartobliwej, wyśmiewania itd., według mnie takie coś jest szczytem prymitywizmu. Swoją drogą, dlaczego nie poruszyli kwestii żydowskiej? Proste, byliby antysemitami i ich filmik nie wybiłby się nigdzie, poza wąskie grono odbiorców. A tak zdobył sławę, wielu gimnazjalistów wyciągnęło od swoich rodziców pieniążki na film i tak się interes kręci.

  • rafiraf2 rafiraf2

    W pełni się z tobą zgadzam. Ten film nie jest ani trochę obiektywny, ma na celu wywołanie silnych emocji u widza i pozostawienie go z nimi samemu sobie, gdy czuje się bardzo zagubiony taką dawką "rewolucyjnych prawd". Najgorsze jest jednak to, że przede wszystkim Zeitgeist ma na celu wykpienie chrześcijaństwa i jestem pewien, że co najmniej co druga osoba oglądająca ten film straciła ogromne pokłady wiary w swoją religię. Tak też było i ze mną. Na szczęście po prawie 3 latach udało mi się powrócić do Kościoła, czym jestem zachwycony i czego życzę każdemu, kto odszedł od Boga po obejrzeniu FILMU. Zeitgeist pokazuje, że społeczeństwo jest manipulowane, sam będąc silnie manipulującą masy propagandą anty-chrześcijańską.

    • jaca777_2 jaca777_2
      ocena: 1

      Racja. Znam jedną dziewczynę która na podstawie tego filmu próbowała mi pojaśnić że jako osoba wykształcona powinienem wiedzieć że 'bla bla bla Zeitgeist'. To smutne bo rzadko kto sprawdza podawane mu informacje i większość przyjmuje je za pewnik. Dla mnie skandalem jest nazywanie filmu 'dokumentem historycznym'. To jest propagandowa papka ale mało kto ją weryfikuje. Na tym żerują twórcy filmu. Na tym też żerowały komuchy, faszyści, naziści itp.

      • vayha vayha

        ...no i sekty chrześcijańskie!

        • erroid erroid
          ocena: 9

          haha : D vayha +10 do riposty

          • jaca777_2 jaca777_2
            ocena: 1

            Wpis został zablokowany z uwagi na jego niezgodność z regulaminem

            • nikike nikike

              Może założymy jakieś stowarzyszenie? ;)

            • devilan1410

              Wielki obrońca sekty chrześcijaskiej się odezwał?

        • Autolikus Autolikus

          Chyba najlepsza riposta jaką kiedykolwiek na tym forum przeczytałem xD

      • niewasko niewasko

        a gdzie i jakim cudem chcesz zweryfikować prawdę absolutną? do jakiego źródła byś się nie odniósł, mogę rzec, że łykasz papkę, która jest w nim zawarta. jedyną metodą weryfikacji byłaby osobista podróż w czasie.
        zreszta.. nie istnieje prawda absolutna. prawdą jest to co zdecydujesz na nią mianować.

        • maciek_72_2 maciek_72_2
          ocena: 1

          Klamstwem bylo np stwierdzenie ze PIERWSZE religie sprzed 2000 lat p.n.e. korzystaly ze znakow zodiakow uzywanych od 460 r. Ponadto zydzi nie korzystali z astrologii, bylo to balochwalstwo totez nie mogli sie na nich oprzec kreujac Jezusa. W mitach o horusie nie ma mowy o chodzeniu po wodzie. Ten film to zydokomunistyczne scierwo
          CWPK!

          • szponter szponter

            "Ponadto zydzi nie korzystali z astrologii, bylo to balochwalstwo totez nie mogli sie na nich oprzec kreujac Jezusa"...........Żydzi i Jezus........a to mnie rozśmieszyłeś::):):)

            • maciek_72_2 maciek_72_2
              ocena: 1

              To jest krzyzujac :)

          • Autolikus Autolikus

            "Ponadto zydzi nie korzystali z astrologii, bylo to balochwalstwo" wiem, że Wikipedia nie jest źródłem, ale na takie potrzeby, czemu nie :-P sam tytuł artykułu wystarczy: http://pl.wikipedia.org/wiki/Znaki_zodiaku_w_wystroju_malars...

            Ponadto dopuściłeś się niedbalstwa. "znakow zodiakow uzywanych od 460 r. " owszem, ale co najwyżej P.N.E. :-)

            • maciek_72_2 maciek_72_2
              ocena: 1

              oj tam oj tam skrot myslowy

        • elfikwaw

          bardzo podoba mi się taka konstatacja!!!

      • niewasko niewasko

        a co do Chrześcijaństwa to zwyczajnie kwestia osobistych preferencji. Każdą religię łatwiej przyjąć (tym bardziej, że w tej lokalizacji większośc z nas została wychowana w tej tradycji) niż zaakceptować fakt, że nie ma ostatecznej odpowiedzi ani ostatecznego zamknięcia, na które gatunek ludzki tak bardzo się uparł.

      • zuliana zuliana

        Widzisz nawet nie potrafisz sie kulturalnie wypowiedziec i blokuja Twoje posty, bo nie potrafisz zrozumiec ze chrzescijanswo to sekta, bokazda religia to sekta, jak nie wiesz co to sekta to odsyłam do definicji

      • Zyga152

        Tak samo jak Ty masz pretensję że ktoś sprawdza całą ideologie chrześcijaństwa i pewnie nie wolno podważać i sprawdzać podawanych mu informacji na temat chrześcijaństwa i trzeba przyjmować ją za pewnik!??? Dla mnie chrześcijaństwo "To jest propagandowa papka" na której żeruje kościół już od setek lat (czepiasz się faszystów a przypomnieć Ci krucjaty albo świętą inkwizycję palili ludzi na stosie za to że mówili że ziemia jest okrągła! oooo twój bóg jest taki mądry a o tym nie wiedział!?) i coraz więcej osób ją weryfikuje i podważa co pewnie Ci się nie podoba ale niestety każdy ma do tego konstytucyjne prawo!

        • jaca777_2 jaca777_2
          ocena: 1

          Szkoda że w Twojej wypowiedzi nie ma tylu argumentów co emocji. Przeczytaj sobie moje wypowiedzi a potem się gorączkuj. Ok?
          Niech sobie podważają mam to gdzieś. Ja obszernie ustosunkowałem się (może nie w temacie ale w dalszych wypowiedziach) do żenujących kłamstw zawartych w tym filmie, a nie do tego że "nie lubię Piotrusia".

          Myślisz że mnie boli że powiesz że Kościół Katolicki to banda oszołomów? Gdzie tam! Ja mam pewnie o nich gorsze zdanie niż Ty. Problem polega na tym że ja wiem czym się różni chrześcijaństwo od KK a Ty nie. Ty myślisz że będę negować zbrodnie Katolickie? Skąd!

          Będę polemizował z argumentami nie z opiniami nacechowanymi emocjami

          • Zyga152

            Przeczytałem cały temat i wiem jedno nie podałeś ŻADNYCH ale to ŻADNYCH argumentów (nawet jak cię o to WIELOKROTNIE proszono) Udajesz wielkiego uczonego a twoje wypowiedzi i teorie roją się od błędów które gdy ktoś w bardzo prosty sposób obalił to skrzętnie je pomijasz i powtarzasz jak małpa w kółko te same niczym nie podparte wyssane z palca wymyślone argumenty...
            Dalej skąd wiesz jakie mam zdanie (czy gorsze czy nie od ciebie) na temat kościoła i skąd wiesz że ja nie wiem jak "budował" się kościół katolicki z chrześcijaństwa!!?? Myślisz że wszystkie rozumy pojadłeś!? Coś ci napisze - jak już pisałem wyżej (wbrew temu co myślisz) zapoznałem się z CAŁYM tematem i z WSZYSTKIMI wypowiedziami i wiem że to przez ciebie przebijają emocje, nie podałeś żadnych argumentów(!) i na siłę próbujesz zrobić z siebie uczonego i że znasz się na wszystkim (od teologii poprzez fizykę a kończąc na mechanice) niestety zapomniałeś że tak tylko ci się wydaje i że są tu osoby które naprawdę wiedzą na dany temat więcej niż ty popierając to rzeczowymi argumentami z którymi ty podobno chcesz polemizować ale wiesz co jakoś tej polemiki nie widziałem...
            "Będę polemizował z argumentami nie z opiniami nacechowanymi emocjami" - kogo chcesz oszukać? sam twój temat nacechowany jest emocjami a (powtórzę się) nie widziałem polemiki z argumentami z twojej strony... Najprostszy przykład - ja odpowiedziałem ci z argumentami na twój post a w twojej odpowiedzi takowych nie widzę...
            Radze zastanów się nad sobą...

            • jaca777_2 jaca777_2
              ocena: 1

              Albo nie znasz definicji słowa "argument" albo nie przeczytałeś "WSZYSTKICH" wypowiedzi...

              No chyba że kolejna opinia z Twojej strony jest wynikiem gotującej się krwi na widok tych głupot, które wypisuje, o których tylko gimnazjalista Jasio może powiedzieć że jet to argument. Wtedy Twoja wypowiedź ma głęboki sens. Jednak ciągle, poza słowotokiem opinii, nie podałeś pod wątpliwość mojej argumentacji: Ani odnośnie ściemy w pierwszym rozdziale, ani o manipulacjach przy wypowiedziach i opiniach tzw "specjalistów" odnośnie WTC...

              Nie jest dla ciebie argumentem dowód na wycinanie z kontekstu wypowiedzi głównego architekta? Nie jest dla Ciebie argumentem używanie wypowiedzi "staff manager" jako wypowiedzi "autorytetu w dziedzinie wytrzymałości konstrukcji "?
              Nie jest dla Ciebie argumentem dowód na świadome wprowadzanie widza w błąd w pierwszym rozdziale? Brak podobieństw Horusa, Dionizosa i innych do Jezusa. Kompletne zafałszowanie rzekomego tłumaczenia imienia matki Horusa podobnie jak kompletnie nieprawdziwy jego życiorys. To dla Waszej Wysokości też nie argument... Pewnie haczyk na którym wiszą rewelacja Piotrusia (mówię oczywiści o dacie 25.XII) to dla Ciebie jest argument tak? No to fajnie.

              Nie wiem co Cię tak boli, że lubię się kształcić i poszerzać swoją wiedzę? Boli Cię to że gdy nie wiem, lub nie jestem pewien podanej mi informacji, to biorę (UWAGA!!!!) książkę i sprawdzam czy tak się rzeczy mają?

              • Zyga152

                Człowieku ja przeczytałem wszystkie posty i wiem jedno nie potrafisz odpowiedzieć na konkretne argumenty tylko skrzętnie je omijasz tudzież lekceważysz albo (to jest najlepsze) obracasz kota ogonem. Podejrzewam że posiadasz najwyżej wykształcenie podstawowe a na tym portalu próbujesz się dowartościować i robisz z siebie wielkiego uczonego!
                Mój post powyżej (gdy byś skończył podstawówkę tam uczono czytać ze zrozumieniem) odnosi się do twojego postu tu cytuję (ponieważ nie czytasz tylko piszesz na siłę BEZSENSOWNE posty) "To smutne bo rzadko kto sprawdza podawane mu informacje i większość przyjmuje je za pewnik" no i ci odpowiedziałem "tak samo jak Ty masz pretensję że ktoś sprawdza całą ideologie chrześcijaństwa" "i trzeba ją przyjmować za pewnik" dalej: "To jest propagandowa papka ale mało kto ją weryfikuje" - moja odpowiedz : "Dla mnie chrześcijaństwo "To jest propagandowa papka" na której żeruje kościół już od setek lat"
                piszesz "Na tym też żerowały komuchy, faszyści, naziści itp" po tym stwierdzeniu upewniam się że nie posiadasz żadnego wykształcenia, nie znasz historii i jesteś najprościej w świecie głupi!
                Dalsza dyskusja z tobą nie ma najmniejszego sensu (jak już zauważyło kilka osób) tak więc żegnam ozięble!

                • jaca777_2 jaca777_2
                  ocena: 1

                  Lepsza siła argumentu niż argument siły. Twoja konkluzja odnośnie mojego wykształcenia jest równie trafna co zrozumienie słowa "argument". Żeby nie robić z siebie "naukowca" przytoczę Ci WiKi definicje:
                  "Argument w retoryce to fakt lub okoliczność przytaczana w komunikacie celem potwierdzenia lub obalenia tezy."
                  A oto z tego samego źródła definicja opinii:
                  "Opinia - wyrażony w formie werbalnej pogląd, ściśle powiązany z subiektywnym spojrzeniem autora"

                  Widzę że opinia odnośnie mojej niewiedzy bardzo przypadła Ci do gustu. I Owszem, dalsza dyskusja nie ma sensu. Nie ma sensu dyskutować z osobą której trudność sprawia zrozumienie podstawowych elementów retoryki.

                  Twoja kolejna złota myśl: "(...) jesteś najprościej w świecie głupi!" jest potwierdzeniem braku inteligencji raczej po Twojej stronie. Propaganda jest znamienna dla każdego systemu totalitarnego. Czy definicję propagandy też muszę tu przytoczyć?

                  Reasumując: Twoje opinie mnie nie wiele obchodzą w szczególności że wykazujesz skrajny brak kultury. Mogłyby mnie interesować argumenty ale wieszczę że raczej skończy się na "ALEŚ TY GŁUPI!!!!" bo istota argumentacji dalej będzie Ci obca.

    • dran dran

    • lechiffre22

      Gratuluję powrotu do instytucji, która wierzy, że istnieje jakaś niewidzialna istota żyjąca wysoko w chmurach, która 2000 lat temu zesłała sama siebie na samobójczą misję, chodziła po wodzie, rozmnażała ryby, a na koniec została ukrzyżowana za nasze grzechy i wróciła z powrotem do nieba. Równie dobrze można wierzyć w prawdziwość pokemonów albo Piotrusia Pana. Gratulacje!!!

      • jaca777_2 jaca777_2
        ocena: 1

        A mnie Pan pouczał o szanowaniu innych... WIARA NIE JEST OBOWIĄZKOWA. Skąd jednak podejście które degraduje wiarę do poziomu głupoty?

        Spoko ale temat nie ma za zadanie wykazać prawdziwości chrześcijaństwa. W temacie i w 100 postach poniżej (te późniejsze mają większy sens, bo początek był nerwowy) wykazuje błędy i świadome wprowadzanie widza w błąd. Nie mam nic przeciwko dziwnym poglądom, ale kiedy swoje poglądy podpiera się kłamstwem (inaczej nie da się tego nazwać) i nazywa się to prawdą, wówczas uważam za stosowne oponować.

      • nikike nikike

        Cóż, każdy wierzy w co chce. Inna sprawa, że na potwierdzenie tezy iż Chrystus żył naprawdę, istnieją naukowe dowody.

        • jaca777_2 jaca777_2
          ocena: 1

          Nie nie nie! To Ty nie wiesz że dowody na istnienie Jezusa to nie dowody tylko MANIPULACJA?! Darwin, Hitchens, Lenin - To są prawdziwi naukowcy. Reszta to zmanipulowani półinteligenci bez własnego zdania i umiejętności wyciągania wniosków.

          Pozdrawiam

          • nikike nikike

            Cóż, dowiaduję się, że wszystko na co są naukowe dowody jest kłamstwem. I bądź tu mądry...

            • jaca777_2 jaca777_2
              ocena: 1

              Ano

            • Autolikus Autolikus

              Właśnie chyba nie zrozumiałeś tezy jaca777_2. Obojętnie, czy istnieją dowody, czy nie, TWOJA wypowiedź nie ma charakteru dowodu, to znaczy stwierdzenie, że coś tam słyszałem, nie jest dowodem. Powołałbyś się bodajże Pliniusz Młodszego, albo Swetoniusza, to już byłoby dowodem. Natomiast pisanie, że ktoś coś tam jest już takim samym "kłamstwem" jak Zeitgeist :-)

        • lechiffre22

          Nie znam wprawdzie tych dowodów, ale nie zaprzeczam, że Chrystus żył. Nawet bardzo prawdopodobne jest to, że taka postać żyła na naszej planecie. Chodzi mi tylko o to, że był to zwykły człowiek, taki jak każdy inny, a nie Bóg. Wierzenie, że był to Bóg, syn Boży czy inna wyimaginowana przez społeczeństwo postać, jest ogromną ignorancją i brakiem zdrowego rozsądku.

          • jaca777_2 jaca777_2
            ocena: 1

            Dlaczego nie spojrzeć na to z drugiej strony i powiedzieć 'ignorancją jest odrzucenie Jezusa jako Boga'? Każdy kij ma dwa końce.

            • lechiffre22

              Choćby dlatego, że jest to skrajnie głupie.

          • mr_fisq
            ocena: 1

            Ignorancją powiadasz? Mi się zawsze wydawało, iż teza że Bóg istnieje jest niefalsyfikowalna, więc zarówno osoby wierzące jak i ateiści przejawiają ignorancję i brak rozsądku w tym samym stopniu.

            • lechiffre22

              Owszem zgadzam się, nie da się ani zaprzeczyć istnienie boga, ani udowodnić że jest. Natomiast bez większych problemów można udowodnić że Jezus nie był Bogiem, ani żaden inny prorok z każdej innej religii stworzonej przez człowieka - czyli każdej.

              Wiem, że osobą wierzącym w w Jezusa czy innego świętego Mikołaja bardzo ciężko pogodzić się z możliwością braku życia wiecznego i strachem przed śmiercią, dlatego dyskusja z takimi osobami nie ma sensu, i nie ważne jak logiczne i rozsądne będą moje argumenty to i tak, jaca777 czy inny katolik jego pokroju będą głosić swoją niezaprzeczalną "prawdę".

              • jaca777_2 jaca777_2
                ocena: 1

                Widzę że jesteś jasnowidzem! Szkoda tylko że takim kiepskim: Nie jestem katolikiem.

                "Skrajnie głupie"... No Ciekawe słowa z klawiatury osoby która do tej pory nie ma nic do powiedzenia.

                Proszę więc udowodnić że Jezus nie był Bogiem. Śmiało. Do tej pory jedyne co podajesz to masę opinii + komentarz. To nie są argumenty. Bądź poważny.

                • lechiffre22

                  Nie będę niczego udowadniał człowiekowi, który spędza 24/7 przed monitorem komputera na filmwebie wdając się w spory o urojonym bogu.

                  • jaca777_2 jaca777_2
                    ocena: 1

                    Jest to powód godny Twoich wcześniejszych wypowiedzi.
                    Poza tym kolejny raz wykazujesz się kiepskimi zdolnościami jasnowidzenia... 24/7... Niezły hicior. Brawo Jasiu!

                    Nie wiem jak Tobie ale mi napisanie postu zajmuje do 3min (te długie nieco dłużej) i jest to miły przerywnik w pracy więc jeśli dla Ciebie jest to duży wysiłek to faktycznie lepiej sobie odpuścić. No ale o tym pewnie wiesz skoro jesteś takim dobrym szamanem!

              • mr_fisq
                ocena: 1

                Czekam z zainteresowaniem na to bezproblemowe udowodnienie, iż Jezus nie był Bogiem.
                Dowody dla pozostałych religii możesz pominąć.

                Bo równie dobrze ja mógłbym rzucić:
                "Przecież bardzo prosto można udowodnić, że Jezus jest Bogiem, ale nie będę tego udowadniał wojującemu ateiście."

                Na razie wykazałeś żarliwość swojej wiary w "Nieboskość Chrystusa", i totalny brak argumentów. Brnij tą drogą dalej, powodzenia!

                • nie_zarejestrowany
                  ocena: 7

                  może zainteresuje Cię, że o boskości Jezusa jest mowa tylko w jednej ewangelii (św. Jana). Według pozostałych nazywał siebie synem człowieczym, a nie Boga ;]

                  • jaca777_2 jaca777_2
                    ocena: 1

                    To chyba niezbyt uważnie czytałeś.
                    W każdej ewangelii Jezus wskazuje na to że jest Bogiem (np. odpuszczenie grzechów chromemu), ale żeby to zobaczyć musisz wiedzieć jak Boga postrzegali wtedy Żydzi i co dla niech oznaczało "Być Synem Bożym". Poza tym Izajasz nazywa Mesjasza "Bóg mocny" a na dodatek same słowo Jezus (w właściwie to Jehoszua) oznacza "JHWH Zbawia". Dodatkowo w listach: Tytusa, Hebrajczyków, Jana i oczywiście w Objawieniu Jana Jezus jest nazwany jednoznacznie Bogiem.

                    • nie_zarejestrowany
                      ocena: 7

                      czytałem dość uważnie; a poza tym atrybuty przypisywane Jezusowi były przypisywane nie tylko jemu (np. Apoloniuszowi z Tiany), a synem Boga w tamtych czasach nazywano każdego guru nowej sekty, których było co niemiara. Poza tym podałem jak Jezus sam siebie nazywał, a nie jak nazywano go później. Poza tym zwyczajowo przyjmuje się, że Ewangelia św Jana i Apokalipsa są tego samego autorstwa więc, nazywanie w niej Jezusa synem bożym jest logiczne i trzyma się kupy z tym co wcześniej napisałem.

                      • jaca777_2 jaca777_2
                        ocena: 1

                        Tylko że przyjście Apoloniusz z Tiany nie było oczekiwane i przepowiadane przez mieszkańców Tiany.
                        Widzę że niezbyt uważnie czytasz to co piszę. W Jana Jezus jednoznacznie mówi o sobie że jest Bogiem, ale w innych ewangeliach robi to jednoznacznie, jednak żeby to zobaczyć trzeba znać Żydowską kulturę. Jest wiele sposobów na powiedzenie tego samego.

                        Tylko Świadkowie Jehowi mają takie spojrzenie na osobę Jezusa. A o dziwo nazywają się chrześcijanami....

                        O tym jednak nie chcę dyskutować. To kwestia Twojej wiary. Na forum do niczego Cię nie przekonam.

                        • nie_zarejestrowany
                          ocena: 7

                          no wiesz... czy to Izajasz, czy Daniel, czy kto inny nie przepowiadał, jak ten mesjasz miał mieć na imię, więc nie jest powiedziane, że to nie mógł być Apoloniusz.

                          PS. Nie jestem świadkiem Jehowy i nie mam zamiaru być

                          • jaca777_2 jaca777_2
                            ocena: 1

                            Cieszy mnie że nie jesteś Świadkiem Jehowy.

                            Biblia jest przepełniona treścią. Bez względu na to z jakiej perspektywy się na nią patrzy. W związku z tym występuje wiele nurtów myślowych opartych o jej zawartość. Jednak dyskutując na jej temat musimy coś założyć: Albo jest Bóg albo Go nie ma.

                            Jeśli zakładamy że jest Bóg wówczas trzeba również ustalić czy wierzymy że ten Bóg to jest Bóg Biblii. Wówczas analiza tekstu to pewnego rodzaju walka. Bo jeśli jest Bóg to musi być prawda: Prawda o treści i przesłaniu. Prawda również jako wartość...

                            Jeśli natomiast założymy że Boga nie ma a Biblia jest zbiorem aktów prawnych i utworów moralistycznych wówczas zakładamy również że jest to nieco grubszy i starszy ale ciągle taki sam jak każdy inny: Utwór literacki. Więc dyskusja o nim nie ma większego sensu. Bo co przychodzi z analizy rękopisów Homera, Platona, Herberta? Jest to budowanie opinii która bez jej konfrontacji z autorem może być nic nie warta. Tylko autor może powiedzieć prawdę o swoim utworze. Myślisz że Słowacki przyznałby się do głębokości które wyciąga się z jego utworów? Przyznałby się że był naćpany i nie za bardzo pamięta o co mu chodziło. O ile niewygodna, to jednak (najprawdopodobniej) tak właśnie by przyznał. Więc prawda wtedy nie istnieje. Żadna prawda. Bo jak człowiek w swojej skończonej percepcji jest w stanie ustanowić taki absolut jakim jest prawda skoro z trudnością przychodzi mu ustalenie faktów?

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: