Obejzalam na razie 1 czesc i nie mam zamiaru dalej, bo chyba dostane zawalu. Jestem katoliczka, ale po obejzeniu tej interpretacji religi, mysle, ze ma to wiekszy sens niz ten w ktory zmuszali mnie wierzyc rodzice! Czuje pustke, po co dopuscilam do siebie cos takiego? Powiedzcie mi, prosze, ze oni wymyslili sobie te wszystkie porownania z astrologia, Sloncem i bogami starozytnymi!! blagam, powiedzcie! I w co ja mam teraz wierzyc?!
Ten film właśnie po to jest - ma otworzyć oczy. Radzę obejrzeć go do końca. Jeśli religia jest dla ciebie ważnym aspektem w życiu to przecież nikt ci nie zabrania by dalej wierzyć. Dostałaś fakty. To od ciebie zależy co z nimi zrobisz. Moja mama na przykład kompletnie je zignorowała, pytanie tylko czy warto to robić?
/topic/1516647/reply/4902839/edit/forum/reply/4902839/canEditw odpowiedzi na post:bibigegedudu
bibigegedudu to był szach mat. Jakaż to szkoda, że nie istnieje żaden brodaty Pan pośród chmur, który tylko czeka aż powinie Ci się noga (bo przecież powinie się, no chyba że jesteś nadczłowiekiem), żeby Ci dopi....lić. Jeśli jednak jesteś nadczłowiekiem czeka Cię nagroda, będziesz pląsać pośród niebios gromko krzycząc alleluja!?!? A tak poważnie radzę Ci obejrzeć film do końca, najlepsze smaczki dopiero przed tobą, na pewno nie pożałujesz :-) No cóż, na twoją złamaną wiarę polecę Ci obejrzenie filmu "KYMATICA" najlepiej kilka razy, (ja tak zrobiłem), na pewno się nie zawiedziesz :-) pozdrawiam
/topic/1516647/reply/4923649/edit/forum/reply/4923649/canEditw odpowiedzi na post:damian_k-91
Aleś ty głupi, ze tak myslisz o Bogu, nie masz o nim zadnej wiedzy. Bog jest milosierny i wybacza ludziom wszystkie przewinienia, poza tym nie ma zadnej brody i nie siedzi na chmurach. Nie mysl sobie, ze jestem taka slaba, zeby po jakims filmie stracic wiare, na drugi dzien wszystko juz bylo normalnie ;]
/topic/1516647/reply/4926493/edit/forum/reply/4926493/canEditw odpowiedzi na post:oleo121
Skąd w Tobie tyle nienawiści, o kochająca Boga chrześcijanko, wszakże nienawiść również jest grzechem. Rzeczywiście masz rację, próba ingerowania w twórczość Georgea Curlinga (jego głos podkładany był gdy w filmie ukazał się animowany Pan z brodą w chmurach:-)) rzeczywiście była nie na miejscu. Nadal polecam Ci obejrzenie KYMATICA i Georgea Curlinga, no chyba że obawiasz się, iż twa wiara zupełnie legnie w gruzach. P.s. Normalnie za nazwanie mnie głupcem dałbym ci w mordę, ale to najpiękniejszy komplement jaki dostałem w tym miesiącu pozdrawiam :-))
/topic/1516647/reply/4926709/edit/forum/reply/4926709/canEditw odpowiedzi na post:bibigegedudu
wiesz,bo masz na to dowody w postaci zdjęć,filmików i opracowań geograficznych. Podaj mi teraz takiego rodzaju dowody na istnienie Stwórcy i na to,że posiada emocję zwaną miłością
/topic/1516647/reply/5404077/edit/forum/reply/5404077/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Jednym z takich dowodów jest Biblia. Tak jak opracowania geograficzne wg. ciebie są dowodem na istnienie jakiejś wyspy, choć jej nigdy nie widziałeś, tak Biblia jest dla mnie dowodem, że istnieje Bóg oraz jest miłością. Poza tym dzięki obserwowaniu świata, badaniu go dostrzegamy, że głupotą jest myśleć iż to co widzimy, badamy powstało przypadkiem bez ingerencji wyższej inteligencji.
/topic/1516647/reply/5405800/edit/forum/reply/5405800/canEditw odpowiedzi na post:androgenius
biblia nie jest dowodem na istnienie boga pajacu,opracowanie geograficzne jest dowodem ponieważ zawiera wszystkie dane pozwalające zlokalizować dane miejsce przez kogokolwiek,poza tym posiada zdjęcia dane miejsca,natomiast jeszcze nie słyszałem,żeby w biblii podana była dokładna lokalizacja boga,jego zdjęcia czy jakikolwiek fragment nie dający się podważyć. Coś co zostało napisane przez wieśniaków na pustyni 2 tysiące lat temu i zostało wielokrotnie zmodyfikowane zależnie od widzimisię danej epoki nie może być uznane za dowód. Skoro jednak uważasz biblię za dowód na istnienie boga to podaj jego lokalizację.
/topic/1516647/reply/5407617/edit/forum/reply/5407617/canEditw odpowiedzi na post:davix84
A teraz udowodnię, że to ty jesteś pajacem. 1. nie rozumiesz analogii, którą się posłużyłem: Biblia - opracowanie geograficzne. Wyraźnie widać (dla kogoś kto umie logicznie myśleć), że nie chodziło o to, że tak jak atlas podaje współrzędne geogr. jakiejś wyspy tak Biblia podaje lokalizację Boga. Dla ciebie dowodem na istnienie np. wyspy jest opracowanie geograficzne choć autor może zmyślać i zamieścić zdjęcia zupełnie innej wyspy. Tu się okazuje, że twoje twierdzenie: "każdy myślący człowiek wie,że żeby coś wiedzieć trzeba mieć empiryczny dowód bądź własne doświadczenie" nie jest słuszne. Dopóki nie pojedziesz na te wyspę nie będziesz miał empirycznego dowodu ale wierzysz w jej istnienie na podstawie jakiejś publikacji. Podobnie jest z wiarą Boga, nie zobaczysz Go, nie dotkniesz ale dzięki Biblii wiesz, że istnieje. Chodzi zatem o to jak bardzo ufasz publikacji i skąd ta ufność się bierze.
2. wymagasz tego by Biblia miała podobny cel co opracowanie geograficzne. Jednym z celów opracowania jest podanie lokalizacji np. jakiegoś lądu natomiast cel Biblii to ukazanie kim jest Bóg, uświadomienie jakie jest Jego zamierzenie, oraz co musi robić człowiek aby zdobyć uznanie Boga i osiągnąć to co utracili pierwsi ludzie. Mimo wszystko Biblia wyjawia, że Bóg jest istotą duchową (czyli niematerialną) i znajduje się w jakimś określonym miejscu duchowym. W księdze Objawienia (Apokalipsy) Jan przedstawia nam wizję tego materialnego miejsca. Wizja ta jest jednak tylko materialnym odwzorowaniem sfery duchowej, odwzorowaniem które Bóg podał abyśmy my, jako istoty materialne mogli zrozumieć pewne aspekty świata niematerialnego. Chodzi o to, że nie jesteśmy w stanie pojąć lokalizacji duchowej Boga. Oczywiście Bóg działa wszędzie swoim duchem ale pytanie o lokalizację jego ducha to trochę tak jak pytać o lokalizację wiatru.
3. odrzucasz Biblię jako dowód a widzę że w ogóle jej nie znasz. Zatem krytykujesz coś czego nie znasz - czy nie świadczy to o głupocie? Gdybyś znał Biblie wiedziałbyś, że nie została spisana 2000 lat temu ale była spisywana przez 1500 lat od wyjścia Izraelitów z Egiptu do I w n.e. przez około 40 mężczyzn. Uważasz, że byli wieśniakami? Mojżesz np. był księciem z Egiptu, Dawid, Salomon byli królami, Łukasz był lekarzem a Paweł uczniem Gamaliela najwybitniejszego wówczas znawcy prawa. Dzięki wielu rozmowom, które przeprowadziłem widzę wyraźnie, że najczęściej ludzie, którzy szerzą ateistyczne poglądy i krytykują Biblie to osoby które tej księgi w ogóle nie znają. Nie bądź podobnym ignorantem, poznaj dobrze Biblię, studiuj ją a zobaczysz, że jest Słowem Bożym.
/topic/1516647/reply/5408478/edit/forum/reply/5408478/canEditw odpowiedzi na post:androgenius
Nie wiem davix84 czy znasz np. to: http://www.youtube.com/watch?v=Q2XfQFv_Y0Y temat bardzo podobny, jednak traktuje wszystko trochę z innej strony. Ciekaw jestem jak to widzisz?
/topic/1516647/reply/5410038/edit/forum/reply/5410038/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Po pierwsze człowieku naucz się kultury. To, że wypowiadasz się anonimowo na forum nie upoważnia cię do bycia chamem. Wyzywasz mnie, wypowiadasz się na tematy, o których nic nie wiesz (bo jeśli tak dobrze znasz koran jak Biblię to rozumiem że g... wiesz) i do tego nie potrafisz czytać ze zrozumieniem. Sobie zarzucam tylko jedno, że zmarnowałem te parę chwil na odpowiedzi takiemu ignorantowi jak ty.
Zanim zaczniesz się wypowiadać zastanów się nad takimi słowami:
"Nawet głupi, gdy milczy, będzie uchodził za mądrego; kto zamyka swe wargi — za mającego zrozumienie."
Może zauważysz, że lepiej dla ciebie jest się nie wypowiadać.
/topic/1516647/reply/5411806/edit/forum/reply/5411806/canEditw odpowiedzi na post:androgenius
Nadszedł koniec świata, Ziemia się sypie, nad przepaścią zebrało się trzech proroków największych religii. Chrześcijanin, Buddysta, i Muzułmanin. Postanowili, że będą po kolei rzucać się w przepaść i ten, którego jego Bóg uratuje, tego religia jest tą prawdziwą. Pierwszy skacze Muzułmanin. 200 metrów nad ziemią: "Allach, Allach, Allach..." 100 metrów: "Allach Allach Allach.." 50: "Allach Allach!" 20: "Allach!!!" ŁUP! Roztrzaskał się o skały, w drobny ku(r)wa mak. Chrześcijanin z Buddystą na widok krwawej arabskiej miazgi trochę zbledli, ale jak zakład to zakład. Skacze Buddysta: 200 metrów nad ziemią: "Budda, Budda, Budda..." 100: "Budda, Budda, Budda..." 50: "Budda, Budda!" 20: "Budda!!!!" STOP! Wychamował tuż przed samą ziemią. Niesamowite, przeżył, chrześcijanin nie mógł w to uwierzyć. No ale nic, wciąż ma szanse, skacze: 200 metrów: "Jezu, Jezu, Jezu..."
100: "Jezu, Jezu, Jezu..."
50: "Jezu, Jezu!!!!"
20 metrów: "Budda, Budda, Budda!!!!"
/topic/1516647/reply/5413161/edit/forum/reply/5413161/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Dobre, z tym zastrzeżeniem, że w religii (lub, jak niektórzy wolą wyznaniu) buddyjskiej NIE MA BOGA !!! Budda to inaczej Siddhārtha Gautama, autentyczna postać żyjąca w Indiach, a nie żaden Bóg... Buddyści nie wierzą w Boga, a w człowieka... nie jest to religia teistyczna, a bardziej humanistyczna. Dlatego blisko jej do nauki, nie to co opowieścią o rozstępujących się morzach, olbrzymich arkach, czy aniele objawiającym się prorokowi w jaskini i recytującym tekst świętych ksiąg.
/topic/1516647/reply/6714852/edit/forum/reply/6714852/canEditw odpowiedzi na post:androgenius
a propos Morza Czerwonego: "„Ludzie od zawsze fascynowali się tą historią i zastanawiali, czy opiera się ona na faktach historycznych,” mówi Drews. „Przeprowadzone badania pokazują, że opis rozstępujących się wód ma poparcie w prawach fizyki.” " <-- wujek google
/topic/1516647/reply/7446967/edit/forum/reply/7446967/canEditw odpowiedzi na post:LUKA1985
ohh czyli myślący człowiek WIE że istnieje stwórca ? Myślałem że WIARA polega na tym że w coś się wierzy nie mając pewności istnienia tego. A posiadając WIEDZĘ trzeba mieć dowód na istnienie tej rzeczy... Tak więc Ty WIERZYSZ. A nie WIESZ że bóg istnieje. Do tego miłosierdzie boga jest pojęciem względnym.
/topic/1516647/reply/5404787/edit/forum/reply/5404787/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Nie myl łatwowierności z wiarą. Ktoś kto wierzy w Boga bo tak mu powiedziała mama i ksiądz jest łatwowierny. Biblia mówi na jakiej podstawie można budować wiarę:
Dzieje Apostolskie 17:11,12a "Ci zaś byli szlachetniej usposobieni niż tamci w Tesalonice, bo przyjęli słowo z największą gotowością umysłu, każdego dnia starannie badając Pisma, czy tak się rzeczy mają. Toteż wielu z nich uwierzyło..."
Berejczycy uwierzyli dopiero wtedy gdy sprawdzili w pismach czy to co głosili im Paweł i Sylas zgadza się z Pismem Świętym (wtedy Pisma Hebrajskie). Nie byli łatwowierni ale szukali dowodów dlatego Łukasz pisze o nich, że są szlachetnie usposobieni - chwali ich za to.
Rzymian 1:20 "Albowiem jego niewidzialne przymioty — jego wiekuista moc i Boskość — są wyraźnie widoczne już od stworzenia świata, gdyż dostrzega się je dzięki temu, co zostało uczynione..."
Ten werset wskazuje natomiast, że dowodem na istnienie Boga jest także to co zostało przez niego stworzone (czyli cały świat). Mało tego, dzięki badaniu go, można dostrzec przymioty jego osobowości takie jak moc i mądrość.
Wiara opiera się właśnie na takich dowodach jak Pismo Święte i dzieło stwórcze. Jeśli POZNAJEMY dobrze jedno i drugie to zdobywamy pewność, że istnieje Bóg, który nas kocha. Oprócz tego osoby, które stosują w życiu zasady Boże wyłuszczone w Biblii i nawiązują więź z Bogiem przekonują się o tym jeszcze mocniej.
/topic/1516647/reply/5405877/edit/forum/reply/5405877/canEditw odpowiedzi na post:Apox
Kolejny gimbus. Skąd w tobie tyle nienawiści? - samemu rzucając łajno. Jesteś totalnym prymitywem, skoro wiedzę na temat Boga zdobyłeś poprzez obrazy jakichś tam artystów. Skąd człowiek może wiedzieć tak dużo o Bogu, skoro to on ponoć stworzył wszystko i nie objawia się fizycznie w naszym świecie?
/topic/1516647/reply/7021763/edit/forum/reply/7021763/canEditw odpowiedzi na post:oleo121
Drogie dziewczę muszę Ci przyznać rację, choć jestem agnostykiem. Tak oni sobie to wymyślili. Wszystko w tym filmie jest naciągane, nie ma tam ani jednego FAKTU, wszystko to jakieś durne opinie, które są wyrwane nie wiadomo skąd. Oglądałem ten film jak miałem 14-15 lat i mnie wtedy b. poruszył, teraz mam 18 i wiem, że byłem totalnym kretynem.
/topic/1516647/reply/5211215/edit/forum/reply/5211215/canEditw odpowiedzi na post:bibigegedudu
Powiedz o tej Bożej miłości ludziom ,którzy cierpią, nie popełniwszy żadnych złych uczynków . Właśnie jako człowiek myślący i obserwujący sytuacją na naszej planecie mogę stwierdzić ,że żadnej miłości Bożej w tym nie widzę.
/topic/1516647/reply/5252476/edit/forum/reply/5252476/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Patrząc na świat niezmącony ludzką ingerencją widzę piękno, wiedzę w tym mądrość, moc i miłość Boga. Tak naprawdę moglibyśmy jeść jakąś papkę, widzieć tylko czerń i biel, mogło nie być zwierząt, kilka rodzajów roślin i byśmy żyli. Do życia nie potrzeba nam też muzyki, abstrakcyjnego myślenia itp. rzeczy. Ale to wszystko mamy bo Bóg chciał abyśmy nie tylko żyli ale i cieszyli się życiem. Tu zachodzi sprzeczność z tym, że istnieje również cierpienie ale tak naprawdę to główną przyczyną cierpień jest sam człowiek. Najłatwiej zwalić na kogoś innego np. na Boga zło które sami sprowadzamy.
Jeśli się pytasz dlaczego Bóg nie reaguje i nie sprawi że cierpienia znikną to Bóg odpowiedział na to pytanie ludziom już dawno temu. Ci ludzie spisali to co im przekazał i tak powstała Biblia. W niej dowiadujemy się jak Bóg działa aby przywrócić ład i doskonałość który ludzie zniszczyli oraz jak zadziała aby już więcej nie było cierpień.
Wiele osób zgodnie z obecną modą wyśmiewa Biblie i podważa jej natchnienie ale te osoby albo nie znają tej księgi (a nawet nigdy jej nie przeczytali) albo jej nie rozumieją. Rozumiem że można się zrazić do religii które opierają (choćby po części) swoje nauki na Biblii a tym samym do Biblii ale trzeba przeanalizować tę księgę aby zobaczyć że tylko jedna religia rzeczywiście opiera na niej swe nauki i do tego jej członkowie żyją zgodnie z nimi.
Kiedy Jezus był na Ziemi większość ludzi go odrzuciła aż w końcu Go zabili mimo że był od Boga posłany i mówił od Boga. Nie było mądrzejszego człowieka na Ziemi a jednak wielu uważało się za mądrzejszych i kpiło z Chrystusa, gardziło Nim. Dziś ludzie mają podobny stosunek do Biblii jak i do przedstawicieli Boga.
"Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących." 1 List do Koryntian 1:21
/topic/1516647/reply/5253119/edit/forum/reply/5253119/canEditw odpowiedzi na post:matoole
A tak w ogóle to opowiadam o tej miłości Bożej ludziom którzy cierpią i kiedy ktoś nie dorzuca Słowa Bożego ale je przyjmuje, to wtedy odczuwa radość mimo cierpień. Na własne oczy widzę jak spełniają się słowa Jezusa:
" On zaś rzekł: "Nie, ale raczej: Szczęśliwi ci, którzy słuchają słowa Bożego i je zachowują!" Łukasza 11:28
Wspaniale widzieć takie rzeczy:)
/topic/1516647/reply/5253124/edit/forum/reply/5253124/canEditw odpowiedzi na post:matoole
Powołujesz się na Biblię, która była setki razy przetłumaczana i interpretowana. Nie zdziwiłbym bym się gdyby dopisywano do niej różne "fakty" na potrzeby tamtejszych czasów, lub na potrzeby ambitnych i żądnych władzy hierarchów duchownych. Ciekaw jestem ile procent tego co jest w Biblii, pokrywa się z tym co opowiadali sobie ludzie przed 2000 lat (jeśli nie promili :)). Idąc logiką Biblii wszystko mogę sobie wytłumaczyć powtarzając jak mantrę "Bóg tak chciał", "Niezbadane są wyroki boskie" itd.itp. Biblię napisali ludzie, którzy wierzyli, że Ziemia jest płaska. Fakt !!!
/topic/1516647/reply/5253629/edit/forum/reply/5253629/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Powołuję się na Biblię bo ją dość dobrze znam. Ty natomiast powołujesz się na oklepane zarzuty nie sprawdzając wcześniej czy mają one w ogóle jakieś uzasadnienie w faktach. Jakbyś znał Biblię to byś wiedział, że logika typu: "Bóg tak chciał", "Niezbadane są wyroki boskie" jest przeciwieństwem tego o czym czytamy w tej księdze. Napisałeś: "Biblię napisali ludzie, którzy wierzyli, że Ziemia jest płaska. Fakt !!!" I tu się mylisz. "On rozciąga północ nad pustką, ziemię zawiesza na niczym" Hioba 26:7; A więc Hiob jak i Mojżesz wiedzieli dzięki Bogu, że Ziemia jest zawieszona w przestrzeni kosmicznej jak gdyby na niczym.
"Jest Ktoś, kto mieszka nad okręgiem ziemi" Izajasza 40:22 Izajasz opisuje tutaj jak Bóg widzi Ziemie z nieba, widzi okrąg. Co ciekawe hebrajski wyraz przetłumaczony w Izajasza 40:22 na „okrąg” może oznaczać również kulę. Dlatego niektóre przekłady Biblii mówią tu o „globie ziemskim” (Douay Version) lub „okrągłej ziemi” (Moffatt). Jest to niesamowite bo za jego życia narody wyobrażały sobie ziemię na różne sposoby, mogła mieć dla nich dowolny kształt.
/topic/1516647/reply/5254884/edit/forum/reply/5254884/canEditw odpowiedzi na post:oleo121
Tak...Dokładnie się tego spodziewałem :) Sam zaczynasz interpretować Biblię, bo jeśli stawiasz znak równości między okręgiem a kulą to, albo ja muszę nakłaść po ryju mojemu byłemu matematykowi , albo ty próbujesz niezręcznej manipulacji. Chyba nie sądzisz, że 2000 lat temu hebrajczycy nie wiedzieli jaka jest różnica między kulą a okręgiem. Nie to, żebym próbował przekonać cię do swych racji, w końcu masz swój rozum, po prostu nie wierzę w Biblię jako źródło historyczne (w końcu 2000 lat intensywnych przemian i interpretacji robi swoje).
/topic/1516647/reply/5261952/edit/forum/reply/5261952/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Nie marnuj czasu. Wczoraj zobaczyłem te brednie i chciałem coś odpisać, ale zrezygnowałem bo z tak beznadziejnymi przypadkami nie warto nawet dyskutować. Co nie zmienia faktu, że dobrze prawisz :)
/topic/1516647/reply/5264075/edit/forum/reply/5264075/canEditw odpowiedzi na post:oleo121
Kolego, naucz się czytać a potem naucz się czytać ze zrozumieniem. Dlaczego niby uważasz, że interpretuje Biblie po swojemu? I gdzie niby stawiam znak równości między okręgiem a kulą?
Napisałem: "wyraz przetłumaczony w Izajasza 40:22 na „okrąg” MOŻE oznaczać również kulę" Chodzi o to, że Hebrajskie słowo chug, przetłumaczono w niektórych przekładach Biblii na „okrąg” ale ponieważ słowo chug oznaczało również "kulę" w niektórych przetłumaczono je na glob. Poza tym nawet jeśli chodzi tu tylko o okrąg to i tak jest to niezwykłe. Izajasz opisuje tu widok Ziemi z nieba gdzie Ziemia ma kształt okręgu a nie np. kwadratu. Trzeba pamiętać, że w starożytności poglądy na temat Ziemi były naprawdę różne, np. uważano, że jest to kawałek lądu otoczony wodą która spływa z brzegu Ziemi a sam ląd leży na żółwiu a ten z kolei na słoniach, Babilończycy sądzili, iż wszechświat przypomina pudło lub pokój, w którym Ziemia stanowi podłogę. A tu ok 1500 lat p.n.e. Mojżesz pisze że Ziemia jest zawieszona na niczym a w VIII wieku p.n.e. Izajasz mówi o jej okrągłym kształcie.
Piszesz, że Biblia została zmieniona. Zapoznaj się zatem z faktami:
„Jeśli wziąć pod uwagę liczbę starożytnych rękopisów poświadczających zgodność tekstu z oryginałem, jak również okres, który upłynął od napisania oryginału do sporządzenia rękopisów stanowiących dowód takiej zgodności, Biblia ma zdecydowaną przewagę nad utworami klasyków [Homera, Platona i innych]. (...) W porównaniu z liczbą rękopisów biblijnych jest tych rękopisów klasycznych zaledwie garstka. Żadna starożytna książka nie jest tak dobrze poświadczona, jak Biblia” (P. Marion Simms, The Bible From the Beginning).
Sir Frederic Kenyon tak napisał we wstępie do swego siedmiotomowego dzieła The Chester Beatty Biblical Papyri : „Pierwsze i najważniejsze, co się nasuwa po ich [papirusów] przebadaniu, to zadowalający wniosek, że potwierdzają zasadniczą poprawność istniejących tekstów. Ani w Starym, ani w Nowym Testamencie nie ma rażących czy istotnych różnic. Nic ważnego nie pominięto ani nie dodano, nic też nie rzutuje na ważne fakty lub nauki. Różnice w tekście są mało istotne i dotyczą na przykład użycia dokładnie tych samych słów albo ich kolejności (...) Największe znaczenie ma jednak okoliczność, że pochodząc z wcześniejszego okresu niż cokolwiek innego, co dotąd było dostępne, potwierdzają rzetelność istniejących tekstów”.
Profesor Julio Trebolle Barrera, członek międzynarodowego zespołu opracowującego tekst Zwojów znad Morza Martwego, mówi: „Zwój Izajasza [znaleziony w Kumran] stanowi niepodważalny dowód na to, że przez więcej niż tysiąc lat żydowscy skrybowie przekazywali tekst biblijny wyjątkowo wiernie i starannie”.
Profesor Kurt Aland tak się wypowiedział na temat dziejów tekstu Chrześcijańskich Pism Greckich oraz wyników współczesnych badań: „Przeszło 40-letnie doświadczenie i rezultaty analizy testowej (...) 1200 miejsc w rękopisach upoważniają do następującego stwierdzenia: Tekst Nowego Testamentu został świetnie przekazany, lepiej niż jakikolwiek starożytny zabytek piśmienniczy; prawdopodobieństwo znalezienia manuskryptów, które by zasadniczo zmieniły jego treść, jest zerowe” (Das Neue Testament — zuverlässig überliefert)
Teksty składające się na grecką część Pisma Świętego były z wielką pieczołowitością kopiowane i zachowywane dla potomności — twierdzi dr Barbara Aland, dyrektor Instytutu Badań nad Nowym Testamentem w Münster w Niemczech. „Rzadkością są pomyłki czy choćby zmiany podyktowane względami teologicznymi” — informuje gazeta Westfälische Nachrichten. Od 1959 roku instytut zbadał przeszło 5000 manuskryptów pochodzących ze średniowiecza i starożytności. Jakieś 90 procent rękopisów utrwalono w postaci mikrofilmów. Dlaczego przepisywacze tak usilnie wystrzegali się błędów? Ponieważ „uważali się za kopistów, a nie za pisarzy” — odpowiada gazeta.
W 1971 roku opublikowano informację, że istnieje około 6000 ręcznie sporządzonych odpisów całości bądź części Pism Hebrajskich — najstarsze pochodzą z III wieku p.n.e. Jeśli chodzi o Chrześcijańskie Pisma Greckie, istnieje około 5000 kopii w języku greckim — najstarsze z początków II wieku n.e. Oprócz tego są też liczne odpisy wczesnych tłumaczeń na inne języki.
Bibia może i była rzetelnie przekazywana ale to nie zmienia faktu że Jezus miał rodzeństwo O braciach i siostrach Jezusa czytamy w kilkunastu zaledwie miejscach, a w jednym tylko miejscu znajdujemy wymienionych braci Jezusa! Ewangelista Marek odnotowuje informację o czterech braciach: Jakubie, Józefie, Judzie i Szymonie, a także o siostrach, które jednak nigdzie nie są wymieniane i nie jest podana ich liczba (Ewangelia Mateusza 13, 55 - 56). Interesujące jest to, że o nich wspominają także autorzy pozabiblijni: Józef Flawiusz - żydowski historyk żyjący w I w. n.e. - i Hagesippus (II w. n.e.), a za nim Euzebiusz, kronikarz żyjący w IV wieku. Pogląd ten - ze mowa o dzieciach Marii i Józefa - przyjmuje wielu protestantów. Jednak - wbrew temu, co twierdzą nieraz katolicy - nie jest to ich wymysł i próba obalania na siłę katolickiego dogmatu o wiecznym dziewictwie Marii. Jest to teza starożytna - wysunięta już na przełomie IV i V wieku przez Hieronima ze Strydonu. Jest wiele innych szokujących faktów ale zapraszam do poszukiwanbo zrobicie ze mnie jakiegoś wiarołomce hipokryte :)
/topic/1516647/reply/5280654/edit/forum/reply/5280654/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Brawo! Takie fakty są szokujące dla kogoś kto nie czyta Biblii ze zrozumieniem. Cieszę się, że ludzie zauważają takie niezgodności nauki kościoła katolickiego z Biblią, ponieważ dla mnie to Biblia - wiedza w niej zawarta, jest fundamentem wiary a nie filozofia chrześcijańska z jej dogmatyzmem i pogańskimi naleciałościami, która w zasadzie odstrasza ludzi od Pisma Świętego.
Takich nauk kościoła niezgodnych z Pismem Świętym jest mnóstwo ale czy to znaczy, że mam przestać wierzyć Biblii?
Nie! Trzeba przestać wierzyć w instytucję, która nie uczy prawdy z Biblii, która przez wieki tę prawdę ukrywała przed ludźmi (paliła osoby na stosie za próbę np. tłumaczenia Biblii na język ojczysty) aby nie wyszło na jaw, że nie postępuje wg. tej prawdy (wojny kościoła, krucjaty, błogosławienie wojsk idących na wojnę, mieszanie się w politykę, wzbogacanie się koszem biednych choć Jezus rzekł: "Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość”. (Jana 13:35), jego uczniowie mieli nie być częścią świata (Jana 15:18,19) i stosować się do słów Mistrza: "Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie starajcie się o złoto ani srebro, ani miedź do swych trzosów, ani o torbę na drogę, ani o dwie szaty spodnie, ani o sandały, ani o laskę; bo godzien jest pracownik swego pokarmu." (Mateusza 10:8-10).)
/topic/1516647/reply/5282364/edit/forum/reply/5282364/canEditw odpowiedzi na post:Tomas77zientek
Nie sądziłem, że to napiszę, ale zmieniłem o Tobie zdanie. Chciałbym żeby było więcej takich Katolików jak Ty. Sam zawsze twierdziłem, że wiara sama w sobie nie jest zła - zły jest Kościół. Ale z ust Katolika jeszcze tego nie słyszałem... Miłe zaskoczenie.
/topic/1516647/reply/5289665/edit/forum/reply/5289665/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Z ust katolika ciężko to usłyszeć ponieważ takie wypowiedzi jak moja podważają cały katolicyzm. Kościół katolicki opiera się na swoich dogmatach, które w dużej części nie zgadzają się z Biblią, stąd też różnica między chrześcijanami z I, II w n.e. a późniejszym chrześcijaństwem powszechnym, które te dogmaty katolickie przyjęło. Ponieważ odrzucam całą naukę pozabiblijną, filozofię chrześcijańską oraz interpretacje Biblii tworzone od III w (a sprzeczne z wcześniejszymi) nie można powiedzieć, że jestem katolikiem. Jeśli się porównuje żucie, nauki pierwszych chrześcijan z tym co powstało za i po Konstantynie widać wyraźnie, że kościół katolicki jest odstępstwem w stosunku do pierwotnego chrystianizmu.
/topic/1516647/reply/5290116/edit/forum/reply/5290116/canEditw odpowiedzi na post:damian_k-91
Po prostu masz potrzebę świadomości że oprócz tu i teraz, gdzieś tam potem jest coś więcej że, po śmierci spotka cię coś dobrego.Czy gdybyś się urodził w Afganistanie też z taką zawziętością broniłbyś Koranu, Albo w Izraelu czy walczyłbyś o Torę lub Talmud z takim samym zaangażowaniem. Odpowiedz sobie sam.Boisz się śmierci i tyle, albo inaczej- nie boisz się jej bo wierzysz-.Nie ważne co by ci od małego serwowali i tak byś bronił , bez wiary jesteś po prostu ,HAA nie ma cię bez wiary!!!!Pozdrów Boga ode mnie przy paciorku dzisiaj. P.S Tylko mi tu nie wystrzel że Boga obrażam, bo to tak jak obrażać powietrze, jak już to twoją naiwność.
/topic/1516647/reply/6470432/edit/forum/reply/6470432/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Jeśli uważasz, że wychowanie w jakiejś wierze albo życie wśród ludzi o określonym światopoglądzie determinuje to w jakiego Boga wierzę i jak w niego wierzę, to się pomyliłeś. Moi rodzice byli katolikami, ja byłem przez jakiś czas ateistą a teraz należę do innego wyznania niż moi rodzice. Co do strachu przed śmiercią. Każdy się boi śmierci, ja też ale oczywiście mam nadzieję na życie po śmierci. Jednak znowu popełniasz błąd sądząc, że wierze w Boga i staram się spełniać Jego wolę z powodu strachu przed śmiercią. Główną pobudką jest dla mnie miłość a nie strach, miłość do Boga. Wierzyłbym w niego i mu służył nawet gdyby nie było życia wiecznego bo nie ma większego zaszczytu i satysfakcji niż to że można służyć Bogu i go radować. Jeśli nie wierzysz w Boga to współczuje ci (tak po przyjacielsku) bo dla mnie obecnie z perspektywy człowieka który nie wierzył a teraz wierzy życie ateistów jest puste i bezcelowe.
/topic/1516647/reply/6470874/edit/forum/reply/6470874/canEditw odpowiedzi na post:Artfulnick
Jak może być puste, jestem ateistą i nie mam czasu żeby sobie palcem do d..y trafić.Dwie kobiety i trójka dzieci z nimi nie pozwalają mi się nudzić, bezcelowe też mi coś, celów mam więcej niż ci się wydaje.3 podstawowe to dobrze w świat wypuścić dzieci z jakimś zabezpieczeniem na start.A wiara, wierzę w to że kiedyś trzeba będzie umrzeć.Czy Bóg jest czy go niema nie ma najmniejszego sensu o tym myśleć i mu do d.py włazić, dowiem się po śmierci.Mówisz że główną pobudką jest miłość, więc mam nadzieję że masz na kogo ją przelewać oprócz Boga, bo to stary samolub jest i narcyz.Puste i bezcelowe heh, nie potrzebuję współczucia, współczuj tym którym jest współczucie potrzebne.Fairy Tales dobre dla dzieci.A wracając do drogi jaką przebyłeś w wierze i niewierze to słowo Bóg wyciągnąłeś z rękawa, nie słyszałeś go wcześniej samo przyszło jak uwierzyłeś, NIRVANA inaczej być nie może.Nie mów proszę że to jak zostałeś wychowany nie doprowadziło cię do takiej wiary jaką sobie obrałeś bo oszukujesz siebie i Boga przede wszystkim.Kochaj Boga, no ale bój się Boga....ech
/topic/1516647/reply/6471204/edit/forum/reply/6471204/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Nie ma co się nad tematem rozwodzić, jedna z dzieckiem dostaje co miesiąc wsparcie finansowe (do którego przymus w ogóle nie jest potrzebny dla uczciwego człowieka, i potępiam ludzi którzy pomimo zasądzonych alimentów, ich nie płacą) i przez wzgląd na dzieciaka jesteśmy cały czas w kontakcie, a z drugą i z dziećmi mieszkam
/topic/1516647/reply/6811753/edit/forum/reply/6811753/canEditw odpowiedzi na post:HomeWorld
"Co do strachu przed śmiercią. Każdy się boi śmierci" Nie kazdy. Może to Ci się wydać dziwne ale ja chyba nie boję się śmierci... Jak się zastanowić to bliżej mi do ciekawosci co jest dalej. Oczywiście nie znaczy to, że chcę umierać. Wiadomo, ze nie chcę zostawiać tego zycia, rodziny itd ale nie, nie boję się samej śmierci.
Albo tak mi się wydaje :D
/topic/1516647/reply/7446980/edit/forum/reply/7446980/canEditw odpowiedzi na post:davix84
a ile jest sprzecznosci w tym calym pismie swiętym... np: w kosciele ci powiedzą "zabiles czlowieka, popelniles straszny grzech...,... pojdziesz do piekla" zaraz, zaraz cos tu nie gra, przeciez boj jest milosierny i wybacza wszystko wszystkim o_O
/topic/1516647/reply/7020573/edit/forum/reply/7020573/canEditw odpowiedzi na post:davix84
Nauka o piekle jest niezgodna z Biblią. W wielu miejscach kościół zinterpretował błędnie słowo szeol, hades i gehenna. Pierwszy oznacza grób, dosłownie głęboki duł, ziemia; podobnie drugi który dosłownie tłumaczy się na otchłań. Trzeci odnosi się do miejsca niedaleko Jerozolimy w którym spalano śmieci oraz zwłoki przestępców, symbolizuje ona wieczną zagładę bez szans na zmartwychwstanie. Piekło było zwykłym straszakiem na parafian a swoje istnienie zawdzięcza mitologii greckiej która wkradła się razem z filozofią grecką do nauk kościoła. Masz rację Bóg jest miłością dlatego w Biblii czytamy: "Albowiem zapłatą, którą płaci grzech, jest śmierć, lecz darem, który daje Bóg, jest życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana." Rzymian 6:23 Proste, śmierć jest wystarczającą karą za grzech ale Bóg dał nam nadzieję na życie wieczne ponieważ oddał swego syna na okup za ludzkość aby ich uwolnić z niewoli śmierci.
/topic/1516647/reply/7021400/edit/forum/reply/7021400/canEditw odpowiedzi na post:ziutek11113
dlaczego ty myslisz ze twoj bog to jest ten wlasciwy? ludzie na calym swiecie wierzą w roznych bogow i oni tak samo jak ty są przekonani ze ich bog istnieje
/topic/1516647/reply/7021501/edit/forum/reply/7021501/canEditw odpowiedzi na post:davix84