Darnath Darnath

Kroniki Riddicka chyba nie mi jednemu przypominają "Diunę". Począwszy od przepowiedni
pokonania Nekromangerów ('Kwisatz Haderach'), po chociażby finałową walkę w sali
tronowej (Paul, Feyd - krysnóż). No i takie drobne elementy jak błękitne/srebrzyste oczy
bohaterów i specjalnie umiejętności.

Do tego cała ta inwazja nekromangerów (przypominająca inwazję Harkonennów na
Arrakis), Dame Vaako do złudzenia przypominająca czarownicę Bene-Gesserit, Aeron
wieszcząca przyszłość Riddickowi jak jakaś Matka Wielebna.

Może przesadzam, ale pamiętam gdy pierwszy raz oglądałem Kroniki - strasznie mi to
przypominało futurystyczny świat Franka Herberta. Mam nadzieję, że tej - trzeciej już
ekranizacji jednej z najlepszych książek sci-fi nie zaprzepaszczą. W końcu w kolejce jest
jeszcze 5 innych świetnych tomów Diuny z czego bardzo chętnie zobaczyłbym z dzisiejszymi
możliwościami komputerowymi - "Boga Imperatora".

  • Chmmi_Kukot Chmmi_Kukot

    Mnie osobiście Diuna przypomina biografię Mahometa tyle że w konwencji science fiction.
    A co do reżysera to Twohy czemu nie, ale osobiście wolałbym Duncana Jonesa (Moon).

    • kamil_zawada1984

      Tak pół człowiek pół czerw w CGI to nic trudnego. Mogliby zatrudnić w nowej diunie industrial light and magic spece znani z wielu przebojów kinowych ostatnio jak dobrze pamiętam to chyba robili clash of the titans. Xrobili meduzę to i leto II w ciele czerwia to nie problem. Podobnie chciałbym żeby jeszcze raz zekranizowali Gandahar tym razem nie animowany a aktorski

      • szarit szarit

        W "Bogu Imperatorze" ma tylko głowę czy raczej twarz ludzką reszta ciała to czerw,tylko mniejszy niż zwykłe czerwie.

      • Darnath Darnath

        Raczej chodziło mi o interpretację wyglądu książkowego. Panowie od efektów specjalnych nie mieliby zbyt wiele roboty z Imperatorem (to już raczej kwestia dobrego scenariusza, bo znaczna część akcji to dialogi Leto II). Można jednak się pokusić o interesujące zobrazowanie transformacji Diuny. Ale to tylko gdybanie - nie sądzę, aby ekranizację książki wykroczyły poza standardowy I tom Diuny.

        Znając upodobania szerszej skali odbiorców, większym zainteresowaniem cieszyłyby się książki Briana, jak Dżihad Bulteriański, Krucjata i Bitwa o Corrino - które są raczej dawką futurystycznej akcji niż filozoficznych gdybań. Nie zmienia to faktu, że to właśnie książki Franka interpretowane w ciekawy i wierny sposób chciałbym zobaczyć na ekranie, bo są nie do pobicia (i Brianowi daleko do poziomu oryginału) :)

    • jebak_kotlinny

      Rzeczywiście najbliżej temu do biografii Mahometa (i w ogóle szyickiego islamu - szczególnie zwaraca uwagę idea ukrytego imama - Muadi...). Pytanie czy to możliwe żeby ten wątek zagościł w nowej interpretacj?. A drugie z kolei - jak to w sumie zrobić? Jedną z głównych zasad islamu jest ikonoklazm, no ale z drugiej strony to w koncu s-f, historia byłaby heretycka tak czy siak (głowna idee fixe Paula to zapobiec dżihadowi, powszechnej religijnej wojnie, podobojowi etc.).

      No ale obawiam się że ten film to będzie kompletny chłam. Nie udało się Lynchowi, nie udało się Jodorowskiemu, to teraz raczej też nie wyjdzie...

  • miroo

    Masz rację. Razem ze mną, to już trzy osoby o których wiem, że równie szybko skojarzyły te dwa filmy :) (Pojawił się podobny wątek na stronie "Diuny" Lyncha). Elementarianka to raczej Mentat, ale ma też coś z Bene Gesserit. A zauważyłeś, jak instrumentalnie posługują się ludźmi (komora regresji umysłu, teletropiciele), zupełnie jak Tleilaxu i ich wyroby. Wrażenie podobieństwa do Diuny sprawia też całe otoczenie - świat przyszłości, a jednak z nutką starożytnej Arabii.

  • Tajemniczyduch Tajemniczyduch

    Obawiałbym się zbyt dużego nacisku na akcję.
    Wolałbym kogoś, kto potrafiłby uchwycić czar Diuny.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: