Wrogowie

Już na samym początku jest mowa, że WROGOWIE zaatakowali Francuzów i Anglików.
Słowo Niemcy pada jedynie dwa razy podczas rozmów żołnierzy. Oficerowie wypowiadaj a się o wrogach. Tak to powoli a skutecznie się zakłamuje historie. Z tego co widzę czym nowsze filmy o II Wojnie Światowej w Europie to nie pada słowo Niemiec, tylko nazista, a tu już nie ma nawet nazistów tyko jacyś wrogowie (może z innej planety).
Ocena jakość filmu 8; poprawność polityczna aby nikogo nie urazić 3, daję 6

51
  • W pełni się zgadzam Też to zauważyłem Ciągle tylko wrogowie i wrogowie Niejeden najwyższych lotów widz zastanowi się czy na pewno chodzi o Niemców akurat w tej bitwie, ewakuacji

  • Nolan zrobił nietypowy film wojenny o przeżyciu i faktycznie w filmie może, niektórym brakować Niemców, jakiegoś antagonisty, ale było do cholery tyle filmów o II wojnie światowej, że taki zarzut wydaje się istnym kuriozum, gdybyśmy mieli szukać tułów to było ich setki, jeśli nie ponad tysiąc licząc różne kinematografie, a gdyby ktoś dziś zapomniał to bez obaw rząd PiS-u mu przypomni.
    Mamy w ostatnim czasie dwa zupełnie inne filmy o Reinhardzie Heydrichu, gdzie te zbrodnie są ukazane więc bez obaw, to wyłączenie z Dunkierki - Niemców - skupienie się niejako tylko na własnych żołnierzach to zabieg artystyczny - i owszem trudno sobie wyobrazić, żeby żołnierze między sobą nie używali sformułowań - szkop, Niemiec, nie przeklinali na Adolfa, ale jest kwestią wyboru twórcy, czy film ma się skupić na jakimś aspekcie, czy pokazać wszystko. czy zrobić film bardziej historiograficzny, czy nie po prostu emocjonalny i skupiony na ludzkich dylematach, wyborach w czasie wojny.

    • Dokładnie. Kino ma się rozwijać, iść do przodu. W kinie (dobrym) nie sięga się hurtowo po rzeczy już opowiedziane (wielokrotnie- i często w sposób wybitny) bez wyraźnego uzasadnienia- tak jak się to robi wielokrotnie w produkcjach TV i serialach. Dlatego tak absurdalnie brzmiały zarzuty różnych autorytetów wobec np. "Idy", ze czemu nie było nic o niemieckich okrucieństwach, że ten "tępy zachodni widz" nic z tego nie zrozumie etc. Czemu? Bo to już było. Bo była "Lista Schindlera", był "Upadek". był "Pianista" czy "Idź i patrz". Było też mnóstwo z rozmachem nakręconych filmów batalistycznych przedstawiających zmagania z Niemcami na froncie zachodnim czy wschodnim. Kino warto traktować całościowo. Dunkierka jest dziełem innym, oszczędnym, w ogóle jest tu niewiele dialogów, co sprawia, że te zarzuty brzmią jeszcze głupiej akurat w kontekście tego filmu. Też nieznaczna fizyczna obecność wroga to wydaje mi się- zabieg artystyczny, trochę podobny do tego we Władcy Pierścieni, gdzie rzadko pojawiał się Sauron, a i tak wszędzie czuć było wyrządzane przez niego Zło.

      PS I naprawdę tylko idiota może myśleć, że ludzie na świecie nie wiedzą, że naziści to przede wszystkim byli Niemcy ;)).

      • O ile pamiętam to reżyser Idy opowiadał, że na jakimś spotkaniu ze środowiskami żydowskimi mieli do niego pretensję, że pokazał żydowską prokurator okresu stalinowskiego, która ma krew na rękach - o co były wielkie pretensje - zaś dla polskiej prawicy to film antypolski ludziom nie da się prosto dogodzić - nie mniej znowu mamy absurdalny zarzut, bo - Ida nie jest filmem rozliczeniowym, a psychologicznym i główna oś to szukanie przez młodą dziewczynę własnej tożsamości - z jednej strony ma zostać katolicką zakonnicą, z drugiej dowiaduje się o swoim żydowskim pochodzeniu, to osadzenie historyczne ma tam swoje znaczenie, ale nie ma obowiązku kręcenia ściśle filmów historycznych i rozliczeniowych, gdzie historia jest zawsze na pierwszym planie. Kino nie może zastępować pewnej edukacji historycznej w sposób totalny.
        Dunkierka, także wymaga pewnej wiedzy o kampanii francuskiej i tu być może jest spory problem dla polskiego widza, bo żyjemy pewnymi narodowymi mitami np tchórzliwych francuzów, czy zdrady Aliantów.

      • albo inny przykład obcy 8 pasazer nostromo najbardziej straszny z wszystkich obcych i nawet na filmwebie ma ze to horror sci- fi i tam obcego tez praktycznie przez wiekszosc filmu nie pokazuja

      • tak, tak, bardzo ladnie kino sie rozwija. najpierw jeden film o II wojnie swiatowej gdzie nie ma Niemcow tylko sa wrogowie, potem juz kazdy. Kino sie nie rozwija, kino sie cofa. Coraz wiekszy wplyw poprawnosci politycznej i polityki, coraz mniej wolnosci, prawdy czy czarnego humoru. Wszystko pod dyktando swiatowych trendy.

  • Aż się miło wspomina cytat Brada Pitta z "Furii": "Kiedyś zabijałem Niemców w Afryce. Teraz zabijam Niemców w Niemczech" :D

  • Mało tego że wrogiem jest tajemniczy "WRÓG". Słowo Niemiec pojawia się dopiero w odniesieniu do ofiary (linczu), postaci pozytywnej, którą widz zdążył polubić.

    • Polakowi nie dogodzisz! Jak można się czegos takiego czepiac?

      • Można i powinno się. O ile nie należę do radykałów, o tyle razi mnie tak rozumiana "poprawność polityczna". Gdzie znajdziemy za 30 lat, jeśli nie będziemy tępić takich absurdów? Piszę to jako historyk :)

        • Absurdem to jest Twoja wypowiedź pisana chyba bez zastanowienia :) Tępić to się powinno takich ludzi jak Ty:) Smutne, że mamy takich "historyków" w naszym kraju....

          • Wysoki poziom, nie powiem! Nie umiem argumentami poprzeć swojego zdania, zaczynam obrażać rozmówcę. Brawo Ty! Twoja wypowiedź świadczy jedynie o Twoim poziomie. Rozumiem, że powinnam być historykiem, który jest za zapominaniem o przeszłości. Tak się składa, że i zgoda, i wybaczenie, i nawet nowy początek, pojednanie, powinny być oparte na pamięci i uczciwość. Choćby z szacunku dla tych, którzy poświęcili życie, aby nawet ktoś taki jak Ty mógł pisać co chce i w jakim chce języku.

            • Twoje wypowiedzi też nie są podparte żadnymi argumentami i nie prezentują wysokiego poziomu merytorycznego, a przesiąknięte są stereotypami. Nie potrafisz wyrazić swojego zdania bez atakowania filmu i ich twórców. To też jest obrażanie. Twój odbiór to Twój odbiór, subiektywny. To, że wg Ciebie jest tam poprawność polityczna i ją tam widzisz, nie znaczy, że każdy to tak odbiera. Nadinterpretujesz film. To czego Ty oczekujesz to nie pamięć przeszłości, ale jej ciągłe rozgrzebywanie, o czym świadczy Twój pełen agrasji post:" Można i powinno się. O ile nie należę do radykałów, o tyle razi mnie tak rozumiana "poprawność polityczna". Gdzie znajdziemy za 30 lat, jeśli nie będziemy tępić takich absurdów? Piszę to jako historyk :)".. Nie dziw się, że na post wyrażający jedynie brak Twojej kultury otrzymujesz odpowiedź na podobnym poziomie.:) Wysyłasz coś takiego i jeszcze oczekujesz, że ktoś będzie z Tobą polemizował na wysokim poziomie przedstawiając argumenty!?

              • @Monika
                Bo szwabów będzie się tępić do końca świata, czy tego chcesz, czy nie
                I jak to jest szwab, to ma być jasno i wyraźnie powiedziane szwab, a nie wróg
                Rozumiesz ? Czy nie rozumiesz ?

                • Nie wszyscy Niemcy to szwaby, tylko ci którzy pochodzą z regionu Szwabii. Szwaby to tylko nazewnictwo, które się uogólniło. Poza tym wojna się skończyła ponad 70 lat temu, twoje "szwaby" atakują cię tylko w twojej głowie i tylko tam musisz je tępić.

                • Szwab, gebels, fryc, szkop, helmut będę ich nazywał jak chce i z pogardą, bo na to zasługują i nie obchodzi mnie, że wojna skończyła się ponad 70 lat temu, bo pamięć to jest rzecz święta, rozumiesz ? Czy twój łeb tego nie pojmuje ?
                  Podaje przykład ; Jak byś był nieśmiertelny i 70 lat temu ktoś wyrżnął bez skrupułów całą twoją rodzinę i przyjaciół, to byś o tym zapomniał ?
                  Dla mnie to tak znaczy, cały naród Polski to jest moja rodzina i przyjaciele, nieważne, czy teraz, czy 100 lat temu. Tamci ludzie oddali życie abyś teraz siedział na dupie przed komputerem w ciepłym domu, a zakichany niemiec, szwab, szkop, czy fryc im te życie odebrał.
                  Niemiec od zawsze taki był, popatrz na historię kilka wieków wstecz, zawsze atakowali i za jakiś czas znów zaatakują, bo oni to mają we krwi, tak ja my mamy we krwi aby się bronić do ostatniej kropli zawzięcie i zaparcie jak lwy. Biel oznacza czystość, a czerwień krew i odwagę, to jest nasze godło, to jest nasza krew, to jest nasze życie.
                  Więc każdego szwaba będę tępił nie ważne czy teraz, czy za 50 lat. Tak jest i będzie i większośc ludzi jest tego samego zdania co ja, a taką grupę ludzi nazywają patriotami.

                • Napisałem niemal to samo w innym wątku i też mnie zjechali. Ciekawe czy jak nasi wspaniali zachodni sąsiedzi zniszczą do reszty stary kontynent wpuszczając tu coraz więcej "uchodźców" to czy też będą ich tak kochać? Prawdopodobnie będą siedzieć w "zaściankowej" Polsce drżeć ze strachu, no ale przecież nie wypada powiedzieć, że ktokolwiek jest zły. bo to takie niepostępowe. Niemcy zawsze dążyli do zagłady innych - kiedyś przynajmniej świadomie, dzisiaj z własnej głupoty.

              • Gdyby to nie było smutne, byłoby nawet śmieszne. Sprawdź sobie na Wikipedii pojęcie projekcja (z zakresu psychologii). Może skłoni cię to do szukania pomocy. Ja z założenia nie lubię zadawać się z osobami o podobnych problemach, bo po co się z koniem kopać... To też na tym kończę i życzę zdrowia.

          • xd

      • Już któryś raz używasz zwrotu "Polaków" - aż dziwne "Jeuropejko" że piszesz z dużej litery...... Aż dziwne że sobie w profilowym flagi eu nie zamieściłaś..... Dla Twojej informacji to nie ważne ile sobie naklejek i znaczków EU ponaklejasz, koderastów i innych UBywateli to Ci Twoi Europejscy rodacy i tak będą postrzegać Cię jako Polkę - z czego powinnaś być dumna, bo czas, kiedy wmawiano Nam, że jesteśmy Ci gorsi już dawno się skończył........a przynajmniej 2 lata temu!

  • Bałem się że przez cały film nie dowiem się kim jest ten mityczny wróg :-))))))))) Obawiałem się że to mogą być Polacy :-)))

    • Trzeba było się historii uczyć w szkole:). Wtedy lęki podczas oglądania filmu by zniknęły.:)

      • Poczytaj Gazetę Wyborczą, dla nich tym "wrogiem" równie dobrze mogliby być Polacy, bo w końcu Niemcy tacy wspaniałomyślni. Propaganda wciskana w mediach i prasie, związana z poprawnością polityczną i historyczną sprawia, że o wielu aspektach historii przestaje się mówić/pisać, tylko dlatego, że nie pozwala na to przełożony, czyli kapitał, a konkretnie źródło jego pochodzenia lub po prostu lewackie ideologie. Akurat dobrze, ze czepiamy (my Polacy) się szczegółów, zwłaszcza po sformułowaniu "Polskie obozy koncentracyjne" użytym przez ZDF i powielanym przez media w wielu państwach. Nie używajmy też słowa naziści, Niemcy! Na lekcjach historii w podręczniku w liceum było zdjęcie, bardzo wymowne, na tramwaju było napisane w języku niemieckim "Tylko dla Niemców", o kurde! nie nazywali siebie nazistami! uważali się za niemców! Niesamowite! Dlatego "wróg" powinien być jasno określony.

        Amerykanie nie mają problemu w nazywaniu Japończyków (w dodatku pogardliwie) Japończykami, z ang. "japs", co jest tłumaczone w większości przypadków jako "żółtki". Kurde! Ci tłumacze czy kreatorzy napisów to pieprzeni rasiści! Zgłaszam to do prokuratury!

      • Bardziej pasjonujące od historii wydawało mi się przysposobienie do życia w rodzinie i teraz są tego efekty :-)))))
        Poważnie mówiąc to byłem w szoku w scenie gdy gostka podejrzewali jako szpiega i tam leciały takie niewybredne epitety pod adresem naszych zachodnich sąsiadów że byłem mocno zdziwiony po tym "wrogu" :-)))0

  • o ile w innych przypadkach masz racje niemcy sa wybielani to tutaj to celowy zabieg to nie jest dramat wojenny jak jest podane tylko raczej thriller i praktyczne niepokazywanie wroga jest celowe i ogranicza się do samolotow.

  • Paru czarnoskórych do aliantów też musieli upchać ;-)

  • Też to zauważyłem i zepsuło mi to wizerunek filmu, pozostawiło niesmak. Miałem o tym napisać ale jest wątek i dziwię się że autor wątku i osoby o podobnych poglądach są atakowani. Ta poprawność aż razi, co jest złego w użyciu słowa Niemcy zamiast wróg? Taka jest historia i nie można jej zmieniać, wybielać, a nas Polaków może to bardziej razić niż innych, bo wiele razy w historii ucierpielismy od tego "wroga".

    • Dzięki. Prawda jest taka że historie piszą zwycięzcy. Po 70 latach po zakończeniu wojny to Niemcy się do nich zaliczają i mozolnie piszą nowa swoja historię. Typu że to nie Niemcy tylko naziści, polskie obozy śmierci, zrównywanie polaków do nazistów w sprawie holokaustu. My w Polsce to znamy ale jak cały czas się epatuję na Świat takim obrazem efekt jest wiadomy. Drugim krajem który wywołał II wojnę światowa i spiskował z Hitlerem jest ZSRR (dzisiejsza Rosja) i jest w obozie wygranym, ale to temat rzeka….

  • W tym filmie po prostu nie o to chodzi, Barany.

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: