Dwie korony

Film pięknie, a zarazem prosto przedstawia historię św. Maksymiliana Maria Kolbe. Przedstawia życie franciszkańska, który od początku spotyka się z przeciwnościami. Wiem, brzmi to jak banał, ale głównym atutem tego filmu nie jest grą aktorska (słaba zaznaczam i dlatego nie dałam 10), ale według mnie oryginalny pomysł połączenia filmu dokumentalnego i fabularnego. Przedstawione jest nieznane wielu zapewne osobom życie św. Maksymiliana Maria Kolbe. Historia opowiadana jest przez zakon franciszkanów, do którego należał wyżej wspomniany święty. Po nich wyświetlane są sceny z życia Kolbego pokazujące jego, jego zachowania w wielu sytuacjach, jak również jego przyjaciół, ludzi którzy go wspierali i uczestniczyli w jego życiu. Historia kończy się znanym zakończeniem w Auschwitz.
Technicznie film jest na wysokim poziomie. W kwestii poruszonej wcześniej gry aktorskiej mogę dodać, że Adam Woronowicz spisał się i tak całkiem dobre, ponieważ granie świętego nie jest proste. Moim zdanie najlepiej z zadania wywiązał się, że tak powiem, Cezary Pazura. Niewiele miał ujęć, ale to wystarczyło by stały się moimi ulubionymi. Reszta aktorów nie popisała się zbytnio, ale nie to było w filmie najważniejsze. Główne przesłanie zostało pięknie pokazane i to się liczy. Kiedy człowiek wczuje się w atmosferę i treść, gra aktorska przestanie mu przeszkadzać.
Podsumowując film według mnie jest świetny. Mam nadzieję, że reżyser pójdzie dalej w tą stronę i nagra więcej podobnych ekranizacji niesamowitych historii świętych, o których naprawdę warto wiedzieć. Choćby ze względu na to, że mieli i mają ogromne wpływ na społeczeństwo.

11

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: