Film roi się od nielogiczności, są one tak głupie, że aż ciężko ogląda się tego gniota...Stracone 1,5 godziny.
1) Do Ziemi zbliża się wielki asteroida, ma uderzyć w Manhattan, co oznacza zagładę, a NASA i agencje rządowe i bezpieczeństwa USA ściągają przymusowo do pomocy jakichś podrzędnych naukowców...Mam rozumieć że NASA nie ma własnych wybitnych naukowców, żadna agencja nie ma specjalistów najlepszych w swojej dziedzinie, tylko trzeba się ratować nauczycielami akademickimi? Śmiech na sali.
2) Podrzędnych nauczycieli ściągnięto 1,5 godziny przed oczekiwanym uderzeniem, mimo że już wcześniej było wiadomo o zbliżającym się obiekcie. Co oni mieli zrobić w to 1,5 godziny? Z filmu wynika, że właściwie to nic, powiedzieli im jak sytuacja wygląda i to wszystko, o nic ich nie pytali o nic nie prosili, po prostu wsadzili ich do śmigłowca, aby pojechali na miejsce zderzenia. I znów, co oni mieli tam robić? Śmiech na sali x2
3) Gdzie jest prezydent USA??? Sorry, ale ta sytuacja jest tak idiotyczna, że głowa boli. Przetransportowano go w bezpieczne miejsce - ok prawidłowo, ale na tym jego rola się skończyła. Przecież taka sytuacja nie mogłaby mieć miejsca, prezydent MUSIAŁBY wydać jakieś oświadczenie, odezwę do narodu, cokolwiek, poza tym nawet z tego miejsca odosobnienia podejmowałby kluczowe decyzje. Tutaj władzę USA reprezentuje tylko i wyłącznie sekretarz stanu, która decyzje podejmuje JEDNOOSOBOWO. Haha.
4) Naukowcy, a zwłaszcza Conelly robią co chcą i za nic mają jakiekolwiek rozkazy wspomnianej pani sekretarz. Scena z zastrzykiem - Conelly mówi, że go nie zrobi kosmicie. Po pierwsze nikt by nie prosił o to jakiegoś podrzędnego naukowca, bo agencje rządowe mają swoich własnych i nie muszą w sytuacjach kryzysowych korzystać z pomocy nauczycieli akademickich. Po drugie, już to widzę, jak ktoś na jej miejscu by odmówił:P
5) Conellly zachowuje się jak upośledzona kretynka, wykonuje bez zmrużenia okiem wszystkie polecenia naszego kosmity, o nic go nie pyta, pomaga mu uciec (!!!), zostawia go samego z dzieckiem itd. Dlaczego ona pomaga komuś, kto najwyraźniej przybył na Ziemię we wrogich zamiarach, jest niebezpieczny, nie wiadomo kogo może zabić ani co zrobić na wolności...Kosmita przyleciał na Ziemię, ludzie chcą go zbadać i dowiedzieć się po co tu jest- to chyba oczywiste, a ona go wypuszcza...I ktoś tak głupi jest naukowcem?
6) Właściwie to po co Keanu fatygował się na Ziemię? Mówi coś mętnie o wystąpieniu na Zgromadzeniu ONZ, ale kiedy mu odmawiają, zupełnie traci zainteresowanie tematem. Poza tym skoro mieli szpiegów na Ziemi i byli zorientowani jak tu wygląda rzeczywistość, to chyba musieli wiedzieć, że ściągnięcie wszystkich przywódców ONZ na posiedzenie trochę trwa i nie wystarczy pstryknąć palcami, żeby oni tajemniczym sposobem się tam znaleźli. Dalsze jego poczynania są zupełnie bez sensu.
7) Keanu chce unicestwić całą ludzkość, kosmici przygotowywali się na to od lat, ale jedna kretyńska scena na cmentarzu sprawia, że zarzuca swoje plany, bo widzi, że "macie też drugą stronę". Czy nikt nie powiedział mu wcześniej, że ludzie potrafią odczuwać emocje?
8)Czy Keanu był jedynym kosmitą? Bo to że on się poświęcił chyba nie oznacza, że cała reszta porzuci pomysł unicestwienia ludzkości? Niezależnie od tego czy Keanu zginął czy też może powrócił jakoś do swoich ziomków i podzielił się swoimi refleksjami, trudno zakładać, że reszta obcych da sobie spokój ze swoim planem, który tak misternie przygotowywali.
9) Scena na dworcu - ludzie panikują, biją się, straż nie może opanować sytuacji, a jakichś policjant dzwoni do Conelly, bo jakiś pacjent twierdzi, że ma ona jego lekarstwo. Akurat ktoś by się nim przejął.
10) Keanu chce wszystkich zabić, ale fatyguje się by wskrzesić zabitego wcześniej policjanta - bardzo sensowne. Tłumaczenia są jakieś mętne.
11) Pan noblista z Monthy Pythona najpierw rozwiązuje zadania matematyczne z naszym Obcym, a później tylko zamienia z nim ze 2 zdania i koniec, nie próbuje go do niczego przekonać Widać, że ma gdzieś koniec świata.
12) Ludzie niby panikują co jest pokazane tylko w dziennikach TV, ale w sumie nic się nie dzieje, nic z tego nie wynika...Ogólnie wszyscy zachowują się jakby specjalnie nie przejmowali się nadciągająca katastrofą, mają ją głęboko. FIlm wyprany z emocji jak twarz Keanu.
13) Pani sekretarz stanu powierza misję ratowania ludzkości jednej pani doktor, bo ta powiedziała, że kosmita jej ufa...Geez
14)Przekaz ekologiczny jest tak prymitywny, że szkoda gadać.
Na pewno było o wiele więcej błędów, ale w tej chwili nie pamiętam. Nie polecam nikomu tego gniota. Ode mnie 1/10
- baza filmwebudziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
dzisiaj (Polska)
odcinek: s8e22 -
Świat według Kiepskich
dzisiaj (Polska)
odcinek: odcinek:392
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78 -
E.T... grać... w statki
Battleship: Bitwa o Ziemię, 2012
autor: kulak4
-
- zajrzyj na kokpit
- Cannes 2012
- zmierz Twój gust filmowy!


Ladowanie