Film ogląda się rewelacyjnie. Reżyser świetnie buduje napięcie. Myślę, że mógłby to być
jeden z najlepszych horrorów gdyby nie szereg nieścisłości i zabiegów, które moim
zdaniem miały jedynie "nastraszyć" widza, a były zupełnie niepowiązane z właściwą
fabułą.
W doskonałym filmie każdy szczegół powinien mieć później jakieś znaczenie dla fabuły.
W tym - chyba tego zabrakło.
Moje wątpliwości dotyczą przede wszystkim poniższych kwestii (może macie jakieś
wytłumaczenie):
1. Historia Patricii Willard (przez którą zamknięto szpital) - straszna, poruszająca
opowieść która ewidentnie powinna mieć znaczenie w dalszym rozwoju akcji. Ale chyba
nie miała. Tak jakby autor rozpoczął wątek, a następnie postanowił zmienić wymowę
filmu.
2. Monety z 1884 r. - Pełno ich w tym filmie, wydaje się że będą miały jakieś znaczenie
lub chociaż wymowę symboliczną, ciągle ktoś je znajduje, podnosi lub rzuca i.... nic. Nie
mają żadnego znaczenia. Nawet scena w której Henry odkrywa skarb idąc za monetami
okazuje się jedynie narzędziem budowania napięcia. W zestawieniu z zakończeniem nie
miała żadnego znaczenia dla rozwoju fabuły lub rozwiązania zagadki.
Co więcej Henry znajduje w ścianie także obrączkę, którą zakłada na palec. I ten wątek
też nie ma żadnej kontynuacji.
3. Wątek pacjentów np. "uwiezionych z powodu z powodu rozczarowanych oczekiwań"
itp. przewija się w filmie wielokrotnie. Być może jest tłumaczenie psychologiczne na
zasadzie "w ilu z pacjentów Simon ujawnił się (przyjmujemy założenie że Simon to zła
część osobowości pchająca do morderstw która jest w każdym człowieku) z powodu...
(np. rozczarowanych oczekiwań, upokorzonej dumy). Ale jednak bardziej stawiam na to,
że reżyser miał jakiś pomysł na rozwinięcie historii szpitala i pacjentów, ale zarzucił ten
pomysł, pozostawiając budujące napięcie sceny, które pozostały bez znaczenia dla
dalszej akcji.
4. Numer 444 - tutaj rozwiązanie istnieje. W pokoju nr 444 mieszkała Mary. Później
prawdopodobnie przebywał w niej Gordon. Jedyny problem w tym, że ten numer jest
bardzo uwydatniany na drzwiach, a także na połamanym nagrobku na cmentarzu. Jest
natomiast całkowicie niewidoczny na pudełku, kasetach (trzeba się mocno przyjrzeć),
więc jeśli się nie przyjrzymy, trudno jest połączyć Mary z pokojem 444. Uważam to za błąd
twórców.
5. Izolatka - którą Pit ogląda przy pierwszej wizycie w szpitalu. Jest pokazana bardzo
dokładnie i bardzo długo, pokazują zdjęcia na ścianach, kawałki gazet. Mówią coś o
izolacji, terapii przez sztukę. I więcej nie wracaj do tematu.
Tu można by znaleźć nieco naciągane rozwiązanie, że to zapowiedź tego, jak w innej
izolatce, na innym oddziale, Gordnon będzie "terapeutyzował się" przez wieszanie na
ścianach zdjęć własnej rodziny. Ale po co w takim razie korzystać z innego pokoju? Po co
poświęcać temu tyle czasu, robić aż takie zbliżenia na nieistote dla fabuły zdjęcia i
artykuły, oprócz oczywistego wytłumacznia, że po to, by budować napięcie?
6. Pit - w ostatniej scenie prawdopodobnie nóż w jego dłoni jest projekcją Gordona. Ale
czemu wcześniej, dzwoniąc do Amy, okłamuje kolegów w sprawie wyjazdu Henry'ego?
Czemu mówi im, że ten uciekł do kasyna? Skoro nie miał nic wspólnego z jego śmiercią,
mógł pozwolić współpracownikom zadzwonić zamiast agresywnie odmawiać.
Myślę że to znów błąd reżysera, bo najpierw przekonuje nas że to Pit zamordował
Henrego, a potem po porostu stwierdza, że Pit był niewinny, zapominając o wszystkim,
co Pit robił żeby udowadniać swoją winę.
7. Zaginięcie Hanka - tu jest wszystko mocno naciągane. Cała ekipa spotyka się w
trakcie i po robocie. Jak to możliwe, że dopiero następnego dnia koledzy zauważają, że
jednego z nich brakuje? Czemu Pit oszukuje, że dzwonił do Amy? Czemu Amy nie dzwoni
do Pita lub Gordona gdy jej chłopak przez kilka dni nie wraca? Moim zdaniem wyłącznie
dlatego, że reżyser chciał sztucznie odejść na chwilę od tematu aby później Hank stał się
rozwiązaniem zagadki. Zapomniał o dopracowaniu szczegółów.
8. Stary dom na który kamera wychodzi po scenie z Jeffem w podziemiach - jak już kilka
osób pisało, dom mógłby mieć jakieś znaczenie, a tymczasem znów jest tylko
"straszakiem" bez znaczenia.
9. Wreszcie, czemu właściwie Mike wybrał akurat to pudło z kasetami? Od początku
zachowuje się, jakby wiedział, czego szuka. Otwierając pudło jest zszokowany, jakby
znalazł co najmniej ciało, a nie zwykłe kasety... Nie wybrał pudła na chybił -trafił, wiedział,
które wziąć. Dlaczego później, mimo że mieli mało czasu, siedział i przesłuchiwał
kasety? Ciekawość? Ok, ale to za słabe, jak dla mnie, wytłumaczenie. Bardziej
prawdopodobne wydaje mi się, że reżyser miał pomysł aby równolegle do akcji bohater
słuchał kolejnych taśm w których, w końcu pojawia się Simon (który przez cały film
pojawia się także w umyśle Gordona). Nie do końca przemyślał jednak, w jaki sposób
taśmy powinny się pojawić i co powinno się z nimi dziać. Wydaje się, że cała postać Mika
jest stworzona wyłącznie po to, aby przesłuchiwał kasety.
Jeszcze kilka by się znalazło, ale to te najważniejsze.
Osobiście mam wrażenie, że założenia reżysera co do fabuły filmu na początku były inne,
niż pod koniec kręcenia.
Tak jakby budżet, czas, lub szereg niedopatrzeń spowodowały, że wiele wątków trzeba
było "uciąć" nie wycinając jednak scen już nakręconych. W innych z kolei był "dobry
pomysł" do "jakiegoś wykorzystania" i zamiast połączyć go w logiczny sposób z fabułą
twórcy po prostu dokleili go na siłę....
- filmweb24
- filmweb24
- newsy
- recenzje
- publicystyka
- powiększenie
- premiery i zapowiedzi
- repertuar kin
- DVD/Blu-ray
- filmweb poleca
Polecane wiadomości - baza filmwebudziś urodziny mająNajbliższe odcinki
-
Chirurdzy
dzisiaj (Polska)
odcinek: s8e22 -
Świat według Kiepskich
dzisiaj (Polska)
odcinek: odcinek:392
-
- społecznośćrecenzje użytkowników
-
Zbyt ciężkostrawny miks horroru i komedii
Dom w głębi lasu, 2011
autor: kulak4 -
Prosta historia
Nietykalni, 2011
autor: wronka_78
-
- zajrzyj na kokpit
- Cannes 2012
- zmierz Twój gust filmowy!


Ladowanie