verjad
ocena: 1

Beznadziejne aktorstwo i cała masa idiotycznych scen. Jeden z najgorszych filmów, jakie
widziałem przez ostatni rok. Polański lepiej się sprawdza jako gwałciciel-pedofil, a filmy
mógłby sobie odpuścić.

BTW. Ktoś z tych, co to się zapluwają jaki to świetny ten film, rozumie o co chodziło? Bo
myślę, że sam reżyser nie bardzo.

  • pankracypl pankracypl
    ocena: 9

    Zamiast pisania bzdur, obejrzyj sobie jeszcze raz avatara, gumpa, czy co tam lubisz, gdzie podczas seansu nie trzeba myśleć.
    Dając 1/10 i taką opinię o Polańskim to mocno przesadziłeś.
    Stop Trollom.

    • verjad
      ocena: 1

      Na filmach najbardziej lubią "myśleć" ci, którzy mają niedobór myślenia na co dzień. Wystarczy wtedy, jak taki Polański położy na talerzu swój stolec, a oni będą go kontemplować i "myśleć". Jakby przy tym wszystkim udało im się (chociaż od czasu do czasu) pomyśleć logicznie i składnie, to doszliby pewnie do wniosku, że wartości filmu nie podnoszą sceny:
      - bezsensowne
      - nielogiczne
      - głupie
      Filmidła Polańskiego warte są tyle samo, co chlapanie farbą na płótno przez pijanego malarza. Potem "znawcy sztuki" oglądając ten śmietnik będą się zastanawiać, co miał autor na myśli (podczas gdy tak naprawdę myślał on głównie o tym, gdzie wypuścić pawia). Polański wypuszcza swoje pawie w sposób nader wymowny, dając "znawcom kina" pole do przemyśleń o tym, co miał na myśli pedofil przyćpawszy.
      A skoro boisz się trolli - zastosuj w swoim domu wariant malarski z "Luster". Zapewniam, że fobie znikną od razu.

      • pankracypl pankracypl
        ocena: 9

        Przesadzasz. Może nie dorosłeś jeszcze do pewnych filmów. Nie czepiam się, że dziewiątych wrót nie zrozumiałeś, ale bezmyślne jechanie po takich jego filmach jak Chinatown, Pianista, Lokator, Wstręt, Dziecko Rosemary itd. to trollowanie. Napisz argumenty, dlaczego tak uważasz, to może twoje wypociny nabiorą sensu.

        • verjad
          ocena: 1

          Jest na odwrót - ja z takich filmów wyrosłem.
          Nie wiem też z czego wywnioskowałeś, że nie zrozumiałem treści. Zrozumiałem ją bardzo dobrze i wiem, że z treści nic nie wynika. Można tylko dywagować co miał autor na myśli i oczywiście mógłbym to robić, gdyby nie fakt, że mam ciekawsze zajęcia niż rozwijanie pokręconych meandrów umysłu pedofila.
          Tutaj mógłbym wyłożyć cała masę nielogiczności i głupot zawartych w tym filmie, a komentarze do pozostałych filmów Polańskiego - to ewentualnie we właściwych miejscach.

          • pankracypl pankracypl
            ocena: 9

            Tak, zrozumiałeś. "o co chodziło?" "-bezsensowne -nielogiczne -głupie" , "wiem, że z treści nic nie wynika."
            Jak przedszkolak matematykę ;). A poważnie to patrzysz na jego filmy przez pryzmat osoby reżysera. Powinieneś zacząć
            swój temat przynajmniej od jednej z rzeczy "masy nielogiczności i głupot", a nie opowiadać o gwałtach i stolcach. Ale jak tam chcesz, "co kto lubi".

            • kam3n kam3n

              Kompletnie zgadzam się z verjadem, lubię filmy Polańskiego ale ten to już jest przesada, przez cały film liczyłem na konkretne, pełne sensu i choć trochę straszne zakończenie wyjaśniające całą tą zakręconą, trwającą nieskończenie długo 'akcję' i się przeliczyłem, gdybym napisał, że straciłem 2 godziny z życia na oglądnięcie tego niby 'psychologicznie super rozkminionego' filmu to bym był idiotą ale naprawde te słowa same cisną mi się na usta.
              Szanujmy się wzajemnie

              • Kamelus
                ocena: 6

                Ludzie to przez stereotypy tracimy zdolność oceniania filmu . Też mógłbym powiedziec o to Polanski, dobrzy aktorzy itd. Jednak verjad dobrze chlop gada sztuka ma to do siebie ze jej zinterpretowanie jest nader trudne. Film bym faktycznie troche spartaczony jednak zdjecia musze przyznac byl AMAZING !

      • Su_albo_Andy Su_albo_Andy

        Racja, możliwości są dwie. Albo ci, którzy zobaczyli w tym filmie dzieło sztuki wszystko to sobie wmówili albo krytycy nie zobaczyli czegoś, co w nim jest.
        Z dziełami sztuki filowej jest jak z dziełami każdej innej sztuki, czasem można dać się nabrać na błyskotkę a czasem można nie zauważyć diamentu. Jedynym weryfikatorem w takiej sytuacji jest czas, a ten, póki co działa na rzecz Polańskiego. "Dziewiąte wrota" mają coraz lepsze recenzje, coraz częściej zalicza się je do najlepszych filmów Polańskiego (to samo stało się dekadę temu z fatalnie przyjętym "Lokatorem" nazywanym popłuczynami po "Wstręcie", a teraz zrehabilitowanym).

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: