Niezły ale

nie dla każdego. Tylko nieliczni go docenią.

6
  • Mnie się pierwsza połowa tak średnio podobała, ale potem akcja filmu się rozkręciła. Na szczęście, bo byłaby niższa ocena. Oryginalny i na pewno nie jest to obraz dla każdego, sporo tam surrealizmu i groteski. Od dramatu, po komedię. Mnie się bardziej podobał, niż nie podobał. Momentami był odważny, szokujący, a równocześnie zabawny. Było kilka ciekawych momentów. W tym jeden, którego jeszcze w kinie nie widziałam, (wiadomo jaki).

    • Tak szczerze to mało już jest takich momentów. W kinach już prawie wszystko zostało pokazane ;)

      • Jak ja nienawidzę swetrów wełnianych. Banda z kółeczka wzajemnej adoracji, z której ktoś nakręci gówno dla 100 osób i grupowo zwalą sobie do tego konia, jacy to oni są zajebiści. Druga grupa, której nie cierpię, to Social Justice Warriors, Tudzież Bojownicy o sprawiedliwość społeczną, ale to nie o nich

        Nie wiecie, kim jest sweter wełniany? pozwólcie, że wam wytłumaczę, posługując się opisem z internetu:

        „1. Sweter wełniany

        Tytułem wstępu: Na pierwszy ogień leci Sweter wełniany, czyli typ dyskutanta powszechnie najbardziej znienawidzony. Gardzi wszystkim, co komercyjne i amerykańskie, w najlepszym przypadku E.T. i Gwiezdne Wojny to jego guilty pleasure z lat dziecinnych. Broń Boże, nie może mu się to podobać „na serio”. Między kolejnymi wizytami na Nowych Horyzontach i czytaniem dokonań współczesnej filozofii wylewa swoje frustracje, że „ten fenomenalny film LGBT z Indonezji” ma taką niską średnią wśród użytkowników. Choć Swetry to gatunek, z którego nabija się każdy, to jednocześnie występuje względnie rzadko i mało kto miał z nim prawdziwą styczność. Taki trochę internetowy Yeti.

        Miejsce występowania: wszędzie tam gdzie dyskutuje się o niszowym kinie z Afryki środkowej albo europejskiej klasyce. Wtrąca się też w dyskusje o filmach komercyjnych, żeby pokazać Ci jak ograniczony intelektualnie jesteś.

        Ulubione filmy: Prawdopodobnie o żadnym nie słyszałeś, poza Valhallą Refna i Bergmanem.

        Typowy argument: „Nie wypowiadaj się na temat rzeczy, których nie rozumiesz”, „Wracaj do oglądania swoich śmiesznych komiksów”, „Nie każdy zrozumie ten film" „To powiew świeżości i drapieżności, jakiego w kinie nie było nigdy"

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: