Genialny!

Nie spodziewałem się zbytnio, że znajdzie się film który tak wpłynie na moja psychikę. Podczas oglądania byłem po prostu przerażony. I wcale nie wystraszyły mnie najbardziej jump-scenki, gdy Emily uciekała przez miasto, a sceny pokazujące przejmowanie jej duszy przez demona. Drapanie po ścianach, wykręcanie ciała, krzyki, zjadanie robaków. Chyba żaden film nie przedstawił tego tak genialnie, z całym szacunkiem do Egzorcysty. Gorąco polecam fanom gatunku horror!

15
  • Przy Egzorcyście wysiada.

  • To raczej dramat sądowniczy niż horror. A bohaterka najprawdopodobniej była ciężko chora psychicznie. Tylko jej głęboko religijni rodzice i ksiądz uwierzyli, że to opętanie, a nie choroba psychiczna.

    • Chora psychicznie? Jak nie znasz szczegółów to się nie wypowiadaj. Historia jest prawdziwa i dotyczy Annalise Michel.
      Film bardzo dobry ale znacznie odbiega od prawdy. ta dziewczyna była opętana przez 8 lat i odprawiano kilkadziesiąt egzorcyzmów w których uczestniczyło kilkoro księży.

      • Michel Anneliese była chora psychicznie, tylko że pochodziła z głęboko religijnej bawarskiej rodziny i sama również była religijna, więc wierzyła, że jest prześladowana przez demony i że słyszy głosy. Swojej wiedzy o tym radzę nie opierać na zrobionym przez dwóch związanych z Frondą Polaków filmie "dokumentalnym", bo oni mają żywotny interes w bronieniu katolickiego punktu widzenia. Nie jest to bynajmniej naukowy punkt widzenia.

        • Obrażasz tą biedną dziewczynę nie mając pojęcia o czym piszesz. Pomiędzy atakami demonów Annalise zachowywała się całkiem normalnie co raczej nie zdarza się osobom chorym na głowę. Poza tym jak wyjaśnisz jej niezwykłą silę fizyczną? Była wycieńczona a kilku dorosłych mężczyzn nie potrafiło dać sobie z nią rady. Mówienie wieloma języka mi których się nie zna nie jest objawem choroby. Nie wspomnę już o zapachu spalenizny którzy czuli inni ludzie w jej otoczeniu. Dlaczego tacy jak ty nazywają chorymi tych którzy doświadczają zjawisk paranormalnych? Bo tak sjest łatwiej? Przeczytaj książkę Egzorcyzmy Annalise Michel i dopiero się wypowiadaj.

          • A od kiedy obrażaniem jest stwierdzenie, że ktoś jest chory psychicznie, a nie opętany, skoro zachowuje się bardzo nienormalnie? Czy jeśli ktoś stwierdza, że jakaś osoba ma gruźlicę, a później okazuje się, że dolegało jej coś innego, to czy on obraża tę osobę? Nie. Michel Anneliese była biedna, to nie ulega wątpliwości - tylko że część ludzi wierzy w to, że przyczyną jej nieszczęścia było opętanie, a część, że choroba psychiczna.

            Jeśli ktoś ma zaburzenia psychiczne, to może naprzemiennie zachowywać się normalnie i nienormalnie. Przecież np. część zaburzeń/chorób psychicznych polega na atakach furii - co oznacza, że ktoś nie jest wściekły i ogarnięty furią cały czas, tylko raz na jakiś czas. Co do siły fizycznej, to osoba zahipnotyzowana potrafi wykonywać ćwiczenia fizyczne, których w normalnym stanie nie potrafiłaby wykonać, i podnosić ciężar, którego w normalnym stanie nie potrafiłaby podnieść. Bo tak naprawdę siła fizyczna tkwi w mózgu, a nie w masie mięśniowej. Choć nie wszyscy o tym wiedzą.

            Skąd informacja, że Michel nie znała języków, którymi mówiła podczas ataków "demonów"? czy nie zetknęła się ze słowami w językach użytych w oryginalnych tekstach biblijnych, skoro była bardzo religijna? Ludzka pamięć kryje wiele zagadek, i różne rzeczy uznane za wymazane z pamięci mogą powrócić np. w stanie silnego szoku psychicznego.

            Jedni ludzie z urojeniami uważają siebie za Napoleona lub Juliusza Cezara, a inni za samego Lucyfera. Oczywiście niekoniecznie cały czas - mogą mieć ataki choroby i ataki urojeń.
            Co do zapachu spalenizny, to może ona podczas ataków przypalała sobie skórę i/lub włosy. A zapach zwłaszcza palonych włosów jest bardzo silny, i po jego poczuciu trudno pozbyć się wrażenia. Nawet gdy ten zapach spalenizny już wywietrzał.

            Ciekawe, że tego typu "opętania" i głosy "anielskie" zdarzają się tylko osobom bardzo mocno wierzącym w istnienie aniołów, demonów, Boga i szatana. Gdyby Michel wychowała się w rodzinie ateistycznej i nie zetknęła się z różnymi pojęciami religijnymi, to nic podobnego by się w niej nie objawiało. Objawy jej urojeń i paranoi byłyby zupełnie inne.

          • Powiem więcej: ja współczuję tej dziewczynie. Jest mi jej żal. Współczuję jej, że najpierw miała takich rodziców i księdza spowiednika, a później zapadła na tę straszną chorobę psychiczną. Nikomu nie życzę czegoś takiego. Oczywiście nikt nie jest winny temu, że zapadł na chorobę psychiczną.

            • Nie zgadzam się z tobą. Słyszałam o przypadkach opętania wśród osób niewierzących. zaskakujące jest to że relacje opętanych są bardzo podobne. Wszyscy mówią o okropnym smrodzie, niewytłumaczalnych zjawiskach typu pukanie i inne dziwne dźwięki w domu tej osoby, agresji i niechęci do dewocjonaliów. Ja wierzę Annalise. Ona sama mówiła że jest opętana. Próbujesz to niby logicznie wytłumaczyć ale to się kupy nie trzyma. Jak dla mnie jest oczywiste że dziewczyna była opętana.

              • Polemika z takimi osobnikami to strata czasu i zdrowia .Przypadek opętania Anneliese Michel jest bardzo dobrze udokumentowany , ale sceptycy i oświeceni aroganci są tak zadufani w sobie , że nawet nie dopuszczają do rozważenia innych wyjaśnień. Książka Felicitas Goodman Egzorcyzmy Anneliese Michel daje świadectwo prawdzie o opętaniu z punktu widzenia naukowego. Obnaża historię pseudonaukowych przekrętów , skandalicznego procesu, bałwochwalstwa nauki psychiatrii i autorytaryzmu państwa niemieckiego. . Gdyby ludzie głoszący bzdury na temat tej Niemki zadali sobie trud przeczytania tej znakomitej książki, może dla przyzwoitości zachowali by milczenie i nie kalali innych swoją głupotą i ignorancją.

                • Przeczytaj książkę w oryginale a nie w polskim tłumaczeniu księdza który przekręca całość ;)
                  Udokumentowano jedynie to, że była chora psychicznie, a psychotyczny ksiądz i rodzice zabili tą dziewczynę. Dożywocie powinno być.

                • Twój kompletny brak rozeznania w temacie opętania i egzorcyzmów wyklucza jakąkolwiek sensowną polemikę. Książkę Goodman z niemieckiego tłumaczyła Bożena Siuda i dodatkowo Posacki jako znawca tematu opętania. Sam Posacki jest filozofem , teologiem, znawcą historii mistyki, demonologii, okultyzmu, Prof. Felicitas Goodman napisała tą znakomitą książkę między innymi aby obnażyć i zdemaskować pseudonaukowe przekręty, farsę samego procesu, po prostu dać świadectwo prawdzie.

                • Pocieszny jesteś ;)

                • To dobrze .Niestety twoje rozeznanie, poglądy i światopogląd w tym kontekście nie są ani pocieszne ani sensowne , natomiast są co najmniej żenujące i głupie .

                • Zdecydowanie pocieszne ;)
                  Ale masz rację TWOJE (nie powinieneś w drugiej osobie o sobie mówić ;) poglądy są dokładnie takie jak podałeś.

                • Twoje rozeznanie , poglądy i światopogląd w temacie egzorcyzmy i opętania są co najmniej żenujące i głupie .Napisałem po polsku .Na przyszłość moja sugestia nie próbuj oświecać innych swoją mądrością i pewnością swoich racji o sprawach o których nie masz żadnego racjonalnego pojęcia . Nikogo do niczego nie przekonasz, wytęż swój intelekt w innych tematach niż egzorcyzmy i opętania o których może wiesz więcej od innych z pożytkiem dla ogółu użytkowników Filmweba .

                • Wybacz zapomniałem, że z fanatykiem się nie dyskutuje.

                • Fanatyk to człowiek bezkrytycznie oddany jakiejś idei ,nietolerancyjny względem innych. Uwzględniając dostęp do szeroko pojętej informacji w dzisiejszych czasach , nie ma większych fanatyków od ateistów i sceptyków .

                • Zabawny jesteś;)

                • Ksiądz Posacki jest nawiedzonym durniem. Żaden z niego autorytet. On wszędzie widzi wpływ szatana lub demonów, jakieś zagrożenia duchowe itd., i wszystko rozpatruje pod tym właśnie kątem. Ma jakąś chorą obsesję na punkcie demonów i opętań. Potępia książki o Harrym Potterze jako "niebezpieczne", mimo że ich przesłanie jest takie, że miłość jest potężniejsza od wszelkiej magii, bo to miłość uchroniła Harry'ego przed śmiercią. I że - podświadomie - magia nie istnieje. I w dodatku w swoich wypowiedziach Posacki pokazuje, że nie ma pojęcia np. czym jest liberalizm polityczny, który tak ostro potępia.

                  A Niemka była po prostu chora psychicznie i szkoda, że psychiatrzy nie udzielili jej fachowej pomocy. Wtedy pewnie nie umarłaby z głodu ani wycieńczenia. Szkoda, że nie trafiła do dobrej kliniki psychiatrycznej.

                • Widze, ze jestes sceptycznie nastawiony do duchowosci, brnij w tym dalej.

                • Źle widzisz. Interesuję się duchowością - tylko w inny sposób niż katoliccy ortodoksi.

                • Zagrożenia duchowe ,demony, opętania są realne niezależnie od poglądów Posackiego. Jego potępianie książek o Harrym Potterze można wytłumaczyć oficjalnym stanowiskiem Kościoła w odniesieniu do książek o magii i po prostu brakiem zrozumienia. Anneliese Michel nie była chora na żadną epilepsje czy inną chorobę psychiczną, była opętana a dokładnie okrutnie dręczona do śmierci z wycieńczenia. Profesor antropologii kultury, religioznawca bardzo dokładnie zbadała przypadek tego szczególnego opętania , obnażając niekompetencje owych psychiatrów na których się powołujesz. W szpitalach psychiatrycznych paradoksalnie spora część tzw. chorych psychicznie to ofiary zagrożeń duchowych. Człowiek opętany ma trzy możliwości uratowania się przed koszmarem demonicznym, udane uwolnienie poprzez egzorcyzmy ,samobójstwo albo pobyt na oddziale zamkniętym do śmierci w szpitalu psychiatrycznym.

                • Z książek o Harrym Potterze wynika wprost, że miłość jest silniejsza od wszelkiej magii, a w domyśle - że magia nie istnieje, natomiast miłość i przyjaźń są bardzo ważne.

                  Książki o HP sprawiają problemy wyłącznie osobom wychowanym w bardzo religijnych domach - bo to właśnie takie osoby mają największe trudności z odróżnieniem fikcji od świata realnego i ze zrozumieniem, że magia i cały HP to czysta fikcja. Bo skoro od początku mówi się im, że historie, w których Jezus chodził po wodzie, uzdrawiał chorych, wskrzeszał zmarłych, wypędzał złe duchy, rozmawiał z niewidzialnym Bogiem, a na koniec został zabity i ożył, mają być traktowane jako niepodważalna prawda, to takie dziecko potem nie zrozumie, dlaczego historia o chłopcu machającym różdżką, rzucającym zaklęcia, stającym się niewidzialnym i widzącym oczami swojego śmiertelnego wroga, już ma nie być traktowana jako prawdziwa, tylko jak bajka.
                  Na szczęście, fani HP zwykle doskonale rozumieją, że to fikcja. Pewnie dlatego, że dzieci z religijnych rodzin tego nie czytają, bo im rodzice zabraniają, postraszeni przez księży.

                  Czy ktoś kiedyś widział Kościół Harry'ego Pottera? czy ktoś kiedyś widział wojnę religijną między zwolennikami Harry'ego i Voldemorta?
                  Konwenty fanów HP ograniczają się do przebieranek i machania kijkami. Co w tym złego/zagrażającego?

                  Co do Michel: ona wychowała się w bardzo religijnej, katolickiej rodzinie i dobrze znała pojęcia, które jej zdaniem, dręczyły ją. Miała ataki padaczki, później zaczęła cierpień na urojenia - widzieć to, czego się bała, bo kiedyś została tym postraszona - widzieć rzekome diabelskie twarze. Piła swój mocz, jadła owady, skakała po ścianach, biegała po schodach, wkładała głowę do klozetu - tak się zachowuje osoba chora psychicznie. Co to ma wspólnego z opętaniem?

                  Charakterystyczne, że znane i opisywane przypadki "opętań" dotyczą osób wychowanych w mocno religijnym otoczeniu. Osób zaznajomionych wcześniej z pojęciem Boga Ojca, Syna Bożego, Matki Boskiej, Trójcy Świętej, szatana, demonów, opętań, grzechu, bluźnierstw, Eucharystii, sakramentów itd.

                  Czy znane są przypadki, żeby np. Japończyk albo Taj wyznający buddyzm albo mieszkaniec Czarnej Afryki wyznający animizm, który nigdy nie słyszał o Jezusie, Trójcy Świętej, szatanie, Belzebubie, Antychryście, nigdy nie zetknął się z łaciną, nie znał imion demonów, zaczął nagle bluźnić po łacinie i twierdzić, że jest Legionem, Belzebubem, że chce zniszczyć Jezusa i zaprowadzić rządy Antychrysta na Ziemi? Jeśli tak, to proszę, przytocz je.

                • Chcecie nie wierzcie w zycie duchowe. Najwiekszym zwyciestwem Szatana było to, ze ludzie uwierzyli ze nie istnieje. Czytalam gdzies tez teorie, ze Bog oddal wladze Złemu na swiecie po 1 wojnie swiatowej na sto lat.

                • Wierzę w życie duchowe. Nie mam jednak podstaw do wiary w istnienie osobowego, transcendentnego Boga ani w osobowego Szatana.
                  A co do wspomnianej teorii o stu latach rządów Szatana na Ziemi: papier wszystko przyjmie.
                  Władza na Ziemi i tak od kilku tysięcy lat należy do ludzi - i to od wyborów ludzi zależy, czy będą postępować źle, czy dobrze.
                  Niektórzy wierzą w to, że Ziemią rządzi diabeł. Inni wierzą, że Ziemia jest płaska. Inni wierzą w socjalizm/komunizm.
                  Tylko że najczęściej te wszystkie wiary są ślepe i bezpodstawne.

                • Na temat książek o Harrym Porterze wiem tylko tyle ,że mają związek z rytuałami magicznymi, które stanowią zagadnienie praktyk okultystycznych przed którymi przestrzega Kościół . Opętania i egzorcyzmy istnieją w każdej tradycji kulturowej i religijnej , nie jest to specjalność Kościoła Katolickiego. Religijność i wiara nie są niezbędnym warunkiem prowadzącym do opętania. Ateista czy osoba nie mająca pojęcia o duchowej sferze również może być zaatakowana przez byty niewidzialne , Przypadek opętania Anneliese Michel ma charakter cierpienia ekspiacyjnego i jest znakiem o wymiarze głęboko duchowym. Książka Felicitas Goodman Egzorcyzmy Anneliese Michel wyczerpująco i w sposób naukowy z punktu widzenia antropologii kultury objaśnia ten nietypowy przypadek opętania. Na poszerzenie horyzontów postrzegania złożonej i wielowymiarowej rzeczywistości mógłbym polecić czytanie różnych książek ,oglądanie różnych dokumentów . Ze swoim rozumowaniem tkwisz w martwym punkcie i nigdy nie zbliżysz się do większego zrozumienia bez poszukiwań i otwartego umysłu .

                • A czytałeś/aś te książki? Jeśli nie, to może najpierw przeczytaj, a dopiero potem się wypowiedz na ten temat i oceń? Nic by Ci się od tego nie stało.

                  Przesłanie książek o Potterze jest jasne: miłość jest potężniejsza od wszelkiej magii, a tytułowy bohater przeżył atak najpotężniejszego czarnoksiężnika tylko dzięki temu, że jego matka oddała za niego życie, bo kochała go nad życie. Miłość matki uratowała go przed śmiertelną magią. A później, sam Harry próbował oddać życie za swoich przyjaciół - postanowił się dla nich poświęcić, żeby powstrzymać Voldemorta.

                  Więc co jest złego w takim właśnie przesłaniu? Przecież to wręcz chrześcijańskie przesłanie. A magia pojawiła się tam, bo dzieciaki lubią czytać o czarodziejach, smokach, lataniu na miotle, goblinach, skrzatach, zamkach, zaklęciach i fantastycznych zwierzętach. Człowiek umiejący samodzielnie myśleć z łatwością odróżnia fikcję od rzeczywistości i wie, że magia jest tylko fikcją i nie należy traktować historii o HP jako prawdy.

                  A autorka jest oczytana, i garściami czerpała ze swojej wiedzy o różnych mitach oraz o historii ezoteryki i okultyzmu. I niektórym nie podoba się, że ona jest dobrze zorientowana w temacie, bo już sam ten fakt uznają za niepokojący. Ja natomiast uważam, że wiedza jeszcze nikomu nie zaszkodziła.

                  Główny mój zarzut wobec książek Rowling to brak psychologicznej wiarygodności głównego bohatera. On, mimo że był źle traktowany w dzieciństwie, niekochany, tylko maltretowany psychicznie i odtrącany (w kontraście do swojego kuzyna, który był rozpieszczany), to wyrósł na człowieka o mocnym kręgosłupie moralnym. A przecież dzieci, które są tak źle traktowane, wyrastają zwykle najpierw na degeneratów i patologiczne nastolatki, które biją innych, okradają ich i znęcają się nad nimi, a potem zostają seryjnymi mordercami.

                  Tymczasem w tych książkach to rozpuszczony kuzyn Harry'ego, który miał wszystko, czego sobie zażyczył i rodzice spełniali wszystkie jego kaprysy, był degeneratem i znęcał się nad innymi, zwłaszcza nad Harrym.

                  W prawdziwym życiu byłoby odwrotnie niż w tych książkach.

                  Wspomnianą książkę Goodman może kiedyś z ciekawości przeczytam, skoro polecasz.

                • Dziękuje za uwagi o książkach o Harrym Potterze. Nie interesuje mnie czytanie takich książek , ale ponieważ wspomniałeś o nich w kontekście Posackiego , musiałem odnieść się do tej kwestii. Książki o Harrym Potterze to coś więcej niż fantastyka dla dzieci i młodzieży. Na You tube jest ciekawy dokument na temat zjawiska niezwykłej popularności tej sagi książek Rowling . Harry Potter czarna magia, niebezpieczne rytuały. Polecam obejrzeć .Natomiast książkę Goodman o opętaniu Anneliese Michel powinien przeczytać każdy niezależnie od osobistych poglądów , jeżeli chce poznać prawdę o tej dziewczynie.

  • Po obejrzeniu tego filmu dostałem telefon z nieznajomego źródła o 3 w nocy - to nie ściema

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o