Komercjalizacja świąt Bożego Narodzenia

ostatnia wypowiedź: almagro
Pseudoautochton Pseudoautochton
ocena: 1

jest św. Mikołaj, jest śnieg, nie ma Boga, nie ma tutaj miejsca na religie - żenada.

  • h4r h4r

    no dobra, to jest bajka dla ateistów.
    poza tym wiadomo, że religia jaka istnieje - jest stworzona dla ludzi, aby im się mózgi nie popaliły przy rozmyślaniu nad sensem istnienia i przyczyną powstania - taka gotowa odpowiedź kojąca duszę.

    • _TURQUOISE_ _TURQUOISE_

      hehhehe, dobre. Jestem wierząca, ale bez przesady, nie trzeba wszędzie religii wciskać :/ z chcęcią użyje tego filmu do mojej prezentacji maturalnej :)

      • Pseudoautochton Pseudoautochton
        ocena: 1

        "nie trzeba wszędzie religii wciskać" - wciskaniem nazywasz pominięcie Chrystusa przy święcie Bożego Narodzenia? dobrze się czujesz? wytłumaczę Ci to łopatologicznie bo wiedzę że za grosz nie rozumiesz o co chodzi. Przyjmijmy, że masz urodziny. Przychodzą do Ciebie goście, ale nikt nie składa Ci życzeń, nie daje prezentu - przychodzą po prostu popić i potańczyć, nikogo nie interesuje, że masz urodziny, chociaż z tej okazji ich zapraszałaś. Wniosek - pominięcie głównego sensu spotkania, czyli Twoich urodzin.
        Tak samo w filmie, święta Bożego Narodzenia jak sama nazwa wskazuje to nie święto Gwiazdora, który rozdaje prezenty, a święto narodzenia Chrystusa. Tak więc wyjątkowo paskudne jest pominięcie przez reżysera tego "wątku".

        • Don_Peres Don_Peres

          Ten film jest bardzo popularny wśród pyskaczy szukających dziury w całym. Jesteś na to kolejnym przykładem.
          Ten film nie nosi tytułu BOŻE NARODZENIE tylko EXPRES POLARNY.
          Twoje święte oburzenie dopomina się, by dzieci na biegunie spotkały Jezusa obchodzącego urodziny.
          Czy tak? I on miał im dać prezenty, za to, że one nie złożyłyby mu życzeń, a tylko popiły by i potańczyły.
          Takiego filmu oczekiwałbyś?
          Razi Cie brak Chrystusa w filmie, a w takim razie, w którym momencie
          powinno się o nim wspomnieć? No wymień takie momenty.
          Obejrzałeś (albo i nie - wystarczyło zajrzeć wstecz postów) film,
          nie zakumałeś, że nie jest o św. Mikołaju, tylko o wierze, o zwątpieniu,
          o miłości, przyjaźni, tolerancji - i pokazuje, że to bardzo wartościowe uczucia.
          By przyjęcie tego przekazu było milsze dla oka, ubrane jest to wszystko
          w piękne krajobrazy, miasto elfów, św. Mikołaja itp., itd.
          Nie wystarczy tępo patrzeć na ekran, warto czasami skłonić mózg do działąnia.
          I to zarówno oglądając film, jak i mając zamiar napisać krytykę tego,
          czego się nie zrozumiało.
          Pozdrawiam
          A z okazji zbliżających się świąt życzę Ci - "UCZ SIĘ" - oglądałeś film,
          więc wiesz o co i o kogo chodzi :)

          • Pseudoautochton Pseudoautochton
            ocena: 1

            Chłopcze dowodzisz, że jesteś typowym przedstawicielem infantylnej grupy dzieci konsumpcjonizmu, która charakteryzuje się podejściem do świąt nie jako do narodzenia zbawiciela, a jako świąt Mikołaja (nawet nie św.) który wręcza prezenty i każe tłumnie wybierać się do supermarketów, bo gospodarka musi się kręcić. Żałosne...

            • h4r h4r

              po 1 nie Mikołaja tylko Aniołka po 2 nie każdy wierzy w zbawiciela, a święta i tak obchodzi bo to okazja do spotkań rodzinnych i odpoczynku.

            • Don_Peres Don_Peres

              Chłopcze... jak miło się do mnie zwracasz, kilkadziesiąt lat
              nikt już tak do mnie nie mówił :)
              Synku, czy to do mnie się odszczekujesz?
              Bo nie jestem pewien, czy ta odpowiedź jest do mnie jest skierowana,
              bo nie odnosi się do niczego o czym pisałem.
              A może nim zaczniesz ujadać sloganami, to przeczytałbyś to, na co
              odpowiadasz? A jeśli ktoś ci postawił pytanie, to odpowiedz.
              Pisać jak widać się nauczyłeś, ale z czytaniem to masz widzę problemy.
              A o czytaniu ze zrozumieniem to już szkoda marzyć, raczej ci to nie grozi.
              Podobnie zresztą, jak rozumienie oglądanych filmów.
              Piszesz: "(grupa)...która charakteryzuje się podejściem do świąt nie
              jako do narodzenia zbawiciela...", Zbawiciel nie narodzi się w te święta!
              Jeśli na to liczysz, to bardzo się rozczarujesz, ani w te, ani w żadne kolejne.
              On już to zrobił ku ogólnej uciesze, około 2000 lat temu.
              Te święta, które obchodzimy 24 grudnia to umownie przyjęta data, bo Chrystus nie urodził się ani w tym dniu, ani w tym roku, od którego datuje się
              tzw. naszą erę. Nim stały się Bożym Narodzeniem, były pogańskim świętem
              przesilenia zimowego.
              A może zdradzisz powód dla którego odbierasz świętość Mikołajowi?
              Pewnie uważasz, że wymyślili go Amerykanie dla celów marketingowych, by wołał "Ho, ho, ho...".
              I znów jesteś w błędzie, w rakningu świętych jest dość wysoko notowany.
              NIewiele wiesz, niewiele masz do powiedzenia, nauczyciele cię nie rozumieją,
              rodzina nie lubi, więc szukasz akceptacji na FW, bo tu możesz bez konsekwencji
              obrażać innych swoimi niekompetentnymi i obrażliwymi wypowiedziami.
              Jeśli taka terapia ci pomaga, to stosuj ją.
              Wszak Chrystus nauczył nas, że dla bliźnich należy się poświęcać...
              A w marketach nie bywam, ani tłumnie ani solo, bo nie akceptuję takich zsypów towaru.

              • Pseudoautochton Pseudoautochton
                ocena: 1

                Wyraźnie widać, że masz jakiś problem. Nie będę jednak uczestniczył w pyskówkach do których dążysz. Mimo wszystko pozdrawiam i życzę dużo spokoju w święta Bożego Narodzenia a nie Mikołaja, Dziadka Mroza czy Gwiazdora.

                • Don_Peres Don_Peres

                  No fajnie, że mam problem, że dążę do pyskówek, Ty za to przekonałeś
                  samego siebie, że jesteś doskonały i dobrze ci z tym. To pozostań
                  w tym swoim światku. Nie potrafisz dyskutować, nie odpowiadasz na
                  postawione pytania, nie nawiązujesz do czyjejś wypowiedzi, bo sądzę,
                  że je nie czytasz.
                  Dziękuję za życzenia - i nawzajem wszystkiego co sprawi Ci radość.
                  "Psy szczekają, karawana jedzie dale".

    • _TURQUOISE_ _TURQUOISE_

      bez przesady, nie trzeba wszędzie wciskać religii.
      z chęcią użyje tego filmu do prezentacji maturalnej :)

      • annabell7 annabell7

        Film był świetny.Ale założyciel trochę racji ma.W święta Bożego Narodzenia powinniśmy pamiętać o tym,że narodził się Jezus,a Polarnym Ekspresie to pominięto.Można chociaż coś napomnieć.Nie zapominajmy,że film ma dotrzeć głównie(ale nie wyłącznie)do dzieci,a gdy nie wspomina się o Jezusie to najważniejszą rzeczą jest oczywiście Święty Mikołaj i prezenty.I może wy jeszcze nie zauważyliście,ale teraz dzieciom tylko na prezentach zależy.Zapominają dlaczego jest to święto.To nie jest święto Mikołaja tylko Jezusa.Gdyby film miał w przewodni Mikołajki (6 grudnia) to nie musieliby 'wciskać' religii,ale tu należałoby ją 'wcisnąć'.Wesołych świąt BOŻEGO Narodzenia :)

        • pufek_1986 pufek_1986
          ocena: 9

          To jest tylko film adresowany przede wszystkim do dzieci - kategoria rozrywka i nie rozumiem po co tyle szumu, bo każdy z nas ma rozum i chyba potrafi od rożnić co jest bardziej wartościowe a co nie i wie jakie jest prawdziwe sedno Świąt Bożego Narodzenia. Polarny Expres dobrze mi się oglądało, ale to wszystko, nie będe się wzorować na tym filmie, nie jest to też wybitny obraz o tematyce świątecznej w przeciwieństie np do "To wspaniałe życie", które jest naprawde wyjątkowym i cudownym filmem. I podsumowując chce powiedzieć, że nie ma nic złego w obejrzeniu Polarnego Expressu bo nie jest to jakiś tragicznie beznadziejny film, jego plusem jest min. TOm Hanks, który podkłada tu głos, film wprawadza widza w ten nastrój świąteczny i można powiedzieć, że w pewnym sensie niesie jakieś tam przesłanie; mianowicie ważne jest, żeby zawsze w coś wierzyć, nawet jeśli w tym przypadku chodzi tu o istnienie św. Mikołaja, bo życie bez wiary jest poprotu puste i bezwartościowe. I może film przepełniony jest komerchą, bo w świeta nie chodzi tylko o prezenty,nie tylko o dostawanie, ale i o dawanie, wspólne spędzanie czasu z rodziną i przede wszystkim o szerzenie radości z narodzenia Jezusa Chrystusa. Film jest tylko filmem a to od nas zależy co my nosimy w swoim sercu, jakie wartośći przekazujemy swoim dzieciom i jaki mamy stosunek do świąt... Wesołych świąt;)

      • klaudia_k1 klaudia_k1
        ocena: 5

        Jak mogę spytać to na jaki temat piszesz? :)

    • almagro almagro

      przykro mi ale chrześcijanie nie mają monopolu na święta i tym bardziej nie mogą narzucać sposobu ich obchodzenia... te święta zawsze były "komercyjne" , święta obżarstwa itp. - powstały kiedy nikt nie miał pojecia o kimś takim jak JCH, trudno jest oddzielić wszystkie wątki pogańskie i starsze od chrzescijańsywa - gdyby ktoś tego dokonał święta nie byłyby już świętami. nie bardzo rozumiem takie purytańskie podejście, jakiś powrót do pierwotnej "czystości" pierwszych gmin chrześcijaństwa - która swoją drogą nigdy nie miała miejsca (jeśli były takie doskonałe to czemu nie istnieją?).zwróć uwagę na herezję montanistyczną, która powstała ledwie w II w maszej ery. montaniści już wtedy, chcieli powrotu do "źródeł" przy pomocy purytańskich zasad.
      a wracając do tematu - nie wszyscy będą pamiętać o JCH, nie ma się co spinać, Twoje napomnienia i tak do nikogo nie trafią. JCH wcale nie musi być ideą przewodnią świąt.

  • Dziewczynka_bez_zapalek Dziewczynka_bez_zapalek

    Pseudoautochton, nie wiem czy to prowokacja czy nie, ale chyba nie więc tu odpisuję, że masz rację. Wcześniej nie zwróciłam na to uwagi. W tej bajce bogiem dla nich był Św. Mikołaj. A przecież główną postacią właśnie w te święta, jak sama nazwa głosi Święta BOŻEGO Narodzenia, najważniejszy jest Bóg. I właśnie ta główna postać powinna być poruszana tu najczęściej. A oni ze Św. Mikołaja zrobili właśnie takiego boga. Duży minus dla reżyserów. Jako chrześcijanka zostałam dotknięta i wstyd mi, że nie zwróciłam na to uwagi wcześniej.

    • Pseudoautochton Pseudoautochton
      ocena: 1

      to nie prowokacja, to zniesmaczenie po obejrzeniu tego filmu

      • ScaRLeTT234 ScaRLeTT234
        ocena: 9

        w tym filmie wystarczała by chociaż drobna szopka w scenie i było by gites :)

  • diablesse diablesse
    ocena: 9

    Osobiście uważam ,że ta bajka przedstawia coś więcej niż skomercjalizowanego św. Mikołaja. Ona uczy czegoś pięknego, bardziej górnolotnego niż niektórym może się to wydawać- uczy WIARY i wartości. Kwestia Boga... myślę,że jak ktoś jest katolikiem, nie potrzebuje podkreślania jego obecności w każdym filmie czy bajce, bo dla niego to jest logiczne ,że Bóg jest i będzie. Tu mamy obraz uproszczony jednakże nie pozbawiony czegoś, czego tak naprawdę w świętach szukamy.
    Każdy spojrzy na tą bajkę inaczej.

    • ScaRLeTT234 ScaRLeTT234
      ocena: 9

      Osobiście uważam ,że ta bajka przedstawia coś więcej niż skomercjalizowanego św. Mikołaja. Ona uczy czegoś pięknego, bardziej górnolotnego niż niektórym może się to wydawać- uczy WIARY i wartości. Kwestia Boga... myślę,że jak ktoś jest katolikiem, nie potrzebuje podkreślania jego obecności w każdym filmie czy bajce, bo dla niego to jest logiczne ,że Bóg jest i będzie. Tu mamy obraz uproszczony jednakże nie pozbawiony czegoś, czego tak naprawdę w świętach szukamy.
      Każdy spojrzy na tą bajkę inaczej.




      Zgadzam Się .. :)

      • ScaRLeTT234 ScaRLeTT234
        ocena: 9

        W tym filmie podobała mi się równiez muzyka Alana Silvestri, przy niej też był niezły klimat.

  • milena____2 milena____2

    zacytuję książkę "Oskar i Pani Róża"

    "- To czemu mówisz mi o Panu Bogu? Dałem się już raz nabrać na Świętego Mikołaja. To mi wystarczy, dziękuję!
    - Oskarze, Pan Bóg i Święty Mikołaj nie mają ze sobą nic wspólnego.
    - Owszem. Na jedno wychodzi. Zwykła propaganda!
    - Myślisz, że ja, była zapaśniczka, sto sześćdziesiąt wygranych meczów
    na sto sześćdziesiąt pięć odbytych, z czego czterdzieści trzy przez nokaut, Dusicielka z Langwedocji, mogłabym choć sekundę wierzyć w Świętego Mikołaja?
    - Nie.
    - A w Boga wierzę."

    "- Rodzice nigdy nie mówili ci o Bogu, Oskarze?
    - Daj spokój. Moi rodzice są głupi.
    - Oczywiście. Ale czy nigdy nie mówili ci o Bogu?
    - Owszem. Raz. Żeby powiedzieć, że w niego nie wierzą. Wierzą tylko w
    Świętego Mikołaja.
    - Są aż tak głupi, Oskarku?
    - Nawet sobie nie wyobrażasz! Kiedy raz wróciłem ze szkoły i powiedziałem, żeby przestali się wygłupiać, bo wiem, jak wszyscy koledzy, że Święty Mikołaj nie istnieje, wyglądali, jakby spadli z księżyca. A ponieważ byłem wściekły, bo w szkole wyszedłem na idiotę, zaczęli się zaklinać, że wcale nie chcieli mnie oszukać, że sami głęboko wierzyli w Świętego Mikołaja i są okropnie zawiedzeni, naprawdę okropnie zawiedzeni, dowiadując się, że to nieprawda! Kompletni debile, sama przyznasz!
    - Więc nie wierzą w Boga?
    - Nie.
    - I to cię nie zdziwiło?
    - Jeżeli będę zajmował się tym, co myślą głupcy, nie będę miał czasu na
    to, o czym myślą ludzie inteligentni."

    ostatnio przeczytałam i tak mi się przypomniało o tym Świętym Mikołaju
    przy okazji polecam książkę, bardzo mądra i wzruszająca ;)

    jeśli chodzi o Ekspres Polarny, to film całkiem całkiem, ma w sobie ten magiczny klimat świąt, zresztą jest zupełnie inny niż dotychczasowe "bajki" i to jest jego ogromny plus:)

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
WTF:false,ads:true