Jaga117
ocena: 5

Wielki, ogromny błąd w dialogach, który mnie bardzo przykro zaskoczył: dr Grot, gdy już wie,
że pacjent został przyjęty do szpitala w roku 1978 mówi coś takiego "a może brał udział w
zadymach w latach 80-tych?", no jak można coś takiego przepuścić?
film generalnie trzyma w napięciu, choć Szyc jako psychiatra w ogóle nie jest dla mnie
wiarygodny, poza tym dlaczego ten docent Boreń tak nagle zwierza się głównemu
bohaterowi?

  • SynRedAn
    ocena: 7

    Grot się pomylił, a Boreń po prostu się przełamał... A tak na poważnie to brakuje "trochę" do perfekcji i masz racje z tymi błędami, ale na tle rodzimych produkcji z ostatniej dekady... Spokojnie daje 7.

    • kini0 kini0
      ocena: 8

      zdecydowanie popieram- nie jest to arcydzieło, ale chociaż pracownicy TVN nie biegaja po planie i nie mam Mroczków przed oczami...;)
      - niezły fim.

  • dziubek1991

    Właśnie też zauważyłem ten błąd i zastanawiałem się w jaki sposób nikt w ekipie tego nie zauważył. Ale prawda pewnie była taka, że sceny były nagrywane nie po kolei i zmontowali to bez dokładnego wsłuchiwania się w dialogi

  • orphe

    Trochę przesadzasz.Jest to błąd w scenariuszu w tym sensie,że nie był zamierzony.Ale zastanówmy się czy taki błąd w prawdziwym życiu byłby możliwy.Wydaje mi się,że tak.Grot jest lekarzem.Nie jest ani detektywem,ani policjantem,ani pracownikiem służb śledczych.Poza tym o ile pamiętam wspomniany dialog ma miejsce kiedy w telewizji pokazują zadymy na jakimś meczu i pacjent na ten widok się boi.Grotowi automatycznie do głowy przychodzą właśnie zadymy z lat 80. Mógł to automatycznie skojarzyć bez zastanawiania się czy wtedy pacjent był już w zakładzie czy nie.Życie nie jest takie idealne jak byśmy chcieli i ludzie popełniają błędy i omyłki.A zdarzają się one nawet doświadczonym funkcjonariuszom śledczym i tym związanym z wymiarem sprawiedliwości.
    Można więc założyć,że Grot popełnił po prostu pomyłkę.Natomiast wielki błąd byłby w filmie gdyby w rozmowie z Grotem Ambroziak powiedział,że jego brat brał udział w tych zadymach w latach 80.
    A Boreń pewnie chciał to nareszcie z siebie wyrzucić.
    A Szyc jest dla mnie wiarygodny jako psychiatra.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: