PanSympatyczny PanSympatyczny
ocena: 7

...którego głownym przesłaniem jest fakt, że Woody Harrelson to zajebisty aktor :) Bez niego, film byłby nudnym gniotem.

Ogólnie film polecam tym, którym podobał się "State of Play" z Russelem Crowe. Żaden thriller, raczej taki kryminał polityczno-obyczajowy.

A sam gejowy wątek jest dobrze podsumowany w samym filmie, podczas dialogu głównego bohatera z jego boyfriendem:

Carter: Przeprowadzimy się do Nowego Jorku. Kupimy domek. Adoptujemy dziecko. Będziemy chodzić za rączkę po mieście, by turyści mogli nas sobie pokazywać palcami?

Boyfriend: A dlaczego nie?

Carter: Bo to jest idiotyczne.

Więc nie bójcie się, strażnicy moralności - film nie każe waszym synom całować się z kolegami :)

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: