jaffay
ocena: 7

Znający twórczość Bukowskiego i jego samego będą zachwyceni kreacją Matta Dillona. Gesty, mimika - rewelacja. Uderzające podobieństwo do pisarza.

Jedną z rzeczy, która najbardziej mi się podobała, to chód Dillona. Tak jak w jednej z książek Charlesa: "wyglądał jak kloszard, ale szedł jak król". Za każdym razem gdy Chinaski pali, je lub pije, widać jak delektuje się wszystkim, jakby to była królewska uczta.

Gdyby lepiej przenieść na ekran to co było w książce, byłoby to małe arcydzieło. Mimo tego, to dobry film.

  • mihura mihura
    ocena: 9

    Zawsze zastanawiałem się ,czy proza wynika z książki,czy książkę kształtuje prozę?

    • jaffay
      ocena: 7

      Według mnie film dosyć wiernie przedstawia książkę. Dlatego też Ci, którzy nie mieli styczności z dziełami Bukowskiego nie zrozumieją filmu w pełni. Przeczytanie książki podwoi przyjemność seansu.

      • dzon dzon
        ocena: 5

        a ja mam wrażenie, że znajomość twórczości Bukowskiego odebrała mi przyjemność z oglądania filmu, bo książki są ok. film natomiast wydaje się nudny.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: