Nazizm to narodowy socjalizm, czyli lewica właśnie. W NSDAP mówili do siebie towarzyszu i było mnóstwo pedałów(wygoogluj gejstapo), interesowali się buddyzmem i medytacją, tow.Hitler był wegetarianinem.
/topic/1806596/reply/6868640/edit/forum/reply/6868640/canEditw odpowiedzi na post:solaxee
No nie jeśli tu jest jakieś lewactwo to raczej w relacjach zwierzęta - ludzie, coś jak biedny proletariat - wredni kapitaliści, czy w bardziej współczesnej wersji biedne kobiety - źli mężczyźni, wstrętni, nietolerancyjni hetero - fajni, kolorowi homo itp. To co mi się nie podoba, to usprawiedliwianie kradzieży. Jasne, pod koniec kradli, bo musieli, ale zaczęło się od tego, że lisek kradł, bo lubił, a cała reszta zwierzątek dostała za to po dupie. Lisek to taki cwaniaczek, niby fajny, ale cwaniaczek, ma pozytywne cechy, w końcu chce poświęcić swoje życie, ale nie do końca mogłam go polubić. Cóż powiedzmy, że to postać złożona, ale jeśli mają to oglądać małe dzieci, to ktoś powinien im to wytłumaczyć. Druga typowo "lewacka" rzecz, to pochwała różnorodności. Jest taki moment, kiedy ruszają na akcję ratunkową, a lisek rzuca hasło jak z jakiejś manify, czy innego zlotu idiotów. To tyle w kwestii lewactwa w tym filmie. Niestety, bycie pantoflarzem, ani medytacja się nie kwalifikują.
Dobrze to opisałaś. Co do reszty - nie zauważyłaś, że mąż pantoflarz jest reklamowany przez lewactwo, podobnie jak medytacja?(oczywiście tylko wschodnia, o chrześcijańskiej mowy nie ma!) Ostatnio i tawariszcz P***kot się chwalił, że medytuje i TVNy go chwaliły.
/topic/1806596/reply/6861156/edit/forum/reply/6861156/canEditw odpowiedzi na post:nanna321
Jeśli chodzi o Palikota, nie jestem na bieżąco, nie mam telewizora. Z wyboru. Wolę nie mieć telewizora niż ryzykować, że przypadkiem zobaczę Jerzego Urbana. Co do medytacji, to bardziej kojarzy mi się z New Age lub zachodnimi pseudo buddystami, szukającymi jakiejś protezy, która zastąpiłaby im utraconą, chrześcijańską duchowość, a nie wymagała przestrzegania jakichś surowych zasad moralnych. Cała ta bzdurna medytacja pozbawiona jest oczywiście prawdziwego kontekstu religijnego, zarówno wschodniego jak i zachodniego i sprowadzona do prostej techniki relaksacyjnej. W takiej formie jest do zaakceptowania i dla lewicy, która to z definicji jest przecież antyreligijna. Co do pantoflarza, to wydaje mi się, że to takie zjawisko ponadczasowe, niekoniecznie związane z lewicą (weź na przykład taką Lady Macbeth). Inna sprawa, że lewacki feminizm, moim skromnym zdaniem, dąży do obcięcia facetom jaj i przyszycia ich kobietom. I najlepiej żeby taka operacja była refundowana przez NFZ. Ja podziękuję
"Jeśli chodzi o Palikota, nie jestem na bieżąco, nie mam telewizora. Z wyboru. Wolę nie mieć telewizora niż ryzykować, że przypadkiem zobaczę Jerzego Urbana." Też tak chcę ale nie jestem w domu sam. Widzę, że rozumiesz sprawy medytacji i znasz termin pseudobuddyzm. Po raz kolejny Cię pochwalam. Ta filozofia(bo co to za religia która odrzuca istnienie Boga/bogów? jest zakłamana bardziej niż komunizm. Zachwalają, że wegetarianizm i pacyfizm, a tymczasem ani jedno, ani drugie. Tu w maksymalnym skrócie: http://demotywatory.pl/3523762/Buddyzm
/topic/1806596/reply/6863506/edit/forum/reply/6863506/canEditw odpowiedzi na post:nanna321
Przepraszam, ale wydaje mi się, że rozmowa cały czas dotyczy treści filmu, a przynajmniej moja pierwsza wypowiedź, drugą można potraktować jako dygresję. Filmy nie są wolne ani od ideologii, ani od polityki, to też dyskusje na te tematy są jak najbardziej na miejscu.
/topic/1806596/reply/6895922/edit/forum/reply/6895922/canEditw odpowiedzi na post:Smileguy