O Forreście inaczej

Nie wiem czy wielu ludzi na tym świecie podziela moje zdanie na temat tego właśnie filmu.
Dla mnie Forrest Gump jest filmem co najmniej kultowym. Ciężko jest mi ująć w słowa to co czułem ogłądając poraz pierwszy ten niesamowity obraz. Najpiękniejsze jest jednak to, że te uczucia są wciąż obecne. To nie jest tak, że człowiek obejrzy film spodoba mu się i o nim zapomni. Tutaj jest inaczej. Wciąż na nowo odkrywam ten film, zauważam wciąż nowe powiązania, analogie z wieloma wątkami historycznymi.A to tylko jeden aspekt, dzięki któremu człowiek stara się rozumieć to co ogłąda, i jak ktoś się go zapyta o czym był film potrafi odpowiedzieć.
Ten film, jest obrazem o ludzkich uczuciach, o ludzkich pragnieniach bycia akceptowanym a przede wszystkim o walce człowieka nietolerowanego, nieakceptowanego z otaczającą go rzeczywistością.
Wreszczie o miłości, o nieskażonym uczuciu młodego człowieka, który szczerze kocha, ale chce być przy tym także kochanym.
Czy to tak dużo?
Jak się niestety dowiadujemy, to jest bardzo dużo.
Kolejny element: aktorstwo!
Nie wiem czy jest na świecie aktor, który mógłby zagrać tą rolę tak jak Tom Hanks.
Nie wiem, ale chyba nie. Dla mnie to właśnie on jest osobą, która znalazła się we właściwym miejscu i we właściwej porze.
Każde słowo, każdy gest, ruch, uśmiech, płacz wszystko to w aktorstwie Hanksa oddaje to co jest najpiękniejsze i najbardziej wzruszające w tym filmie...
a mianowicie prostota, która jest jedynie minimum formy do przedstawiena maksimum treści.

I chyba już nic więcej nie napiszę.
Nawet nie wiem czy ktoś kiedykolwiek przeczyta tych parę słów.
Jeśli tak, to świetnie. I może nawet zgodzi się ze mną.
Kto wie? Może nie tylko ja zakochałem się w tym obecnym w każdym z nas idiocie...

Exodus

6

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: