Dun85 Dun85

Mimo iż nie jestem zwolennikiem melodramatów, to ten mnie poruszył. Holly Hunter zagrała genialnie i zapada w pamięć. Ciekawa jest też puszcza i Maorysi, dodający egzotyki obrazowi. Gdyby jednak główna bohaterka wybrała śmierć, mocno bym się wkurzył. Jestem zdecydowanym zwolennikiem "happy end'ów"... :-)

  • Nashael
    ocena: 9

    Jej śmierć też można by wziąć za happy end.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: