Niedojrzała egoistka

Przyznam szczerze, że mocno zadziwiają mnie tak liczne pozytywne opinie dotyczące Ady. Osobiście odbierałam ją od samego początku jako osobę niezmiernie niedojrzałą, skupioną wyłącznie na sobie i swoich chceniach, wyjątkowo irytującą. Odnoszę wrażenie, że kreuje się ją tu jako bohaterkę pozytywną, ponieważ podąża za głosem swoich emocji i robi co chce. Problem jednak w tym, że Ada takim zachowaniem rani wszystkich dookoła i sprawia wrazenie, jakby w ogóle jej to nie interesowało.
Już od samego początku tak było. Ada stwierdza, że ojciec poślubił ją Stewartowi. Rozumiem, że zachwycona nie była, ale jak na niezależną feministkę zdawała się mało robić sobie z całej sytuacji. Zachowywała się jak lalka, którą zapakowano na statek i pozbawioną emocji przetransportowano na miejsce. Potem z kolei wyżywała się na wszystkich, od marynarzy począwszy po mężu.
Odkąd przybyła do Nowej Zelandii, była dla Stewarta po prostu straszna. Mimo że próbował on ją jakoś zrozumieć, poznać, wzbudzić w niej zaufanie. Nie narzucał jej nawet spania w jednym łóżku (Ada śpi z córką przez cały film). Zamiast chociaż dać mu szanse, od samego początku Ada była wyniosła, naburmuszona, antypatyczna i zimna. Nie próbowała nawet nawiązać z nim przyjaznych relacji, podobnie jak z resztą ludzi. Fochała się na wszystkich dookoła, nawet na Bogu ducha winną służącą.
Pomijam fakt, że zdradzała męża. Pomijam nawet fakt, że jej kochanek również był żonaty. Ale czemu przychodziła w nocy do Stewarta i świadomie budziła w nim pożądanie, by w ostatniej chwili nagle oblać go kubłem zimnej wody? Odnosiłam wrażenie, ze Ada wręcz dręczy tego mężczyznę, świadomie i z premedytacją. Najpierw dobiera mu się do spodni, a potem robi minkę przerażonego dziecka.
Zresztą dość często Ada zachowuje się jak dziecko właśnie. Dziecko które tupie nóżką i musi mieć to co jej się podoba. Ta patologiczna niedojrzałość wyraża się w mimice Ady, w jej głosie (myśli), ale też w zachowaniu np gdy leży na łóżku a córka próbuje szukać u niej pociechy. Ada kompletnie ignoruje dziewczynkę, zamiast tego całując lusterko jak jakaś nastolatka.
Cała postawa Ady wobec Flory to kolejna rzecz która mnie dobija. Swoim nieodpowiedzialnym zachowaniem Ada nieustannie sprawiała, ze dziewczynka musiała wbrew woli wchodzić w rolę dorosłego. Jasnym jest, że Ada jako niema porozumiewała się z ludźmi przez córkę, jednak nieraz odnosiłam wrażenie, że Adzie jest tak po prostu łatwiej. Bo to córka zbiera cięgi za jej antypatyczne uwagi, bo córka osłoni ją przed światem. Bo z córką ma swój wewnętrzny świat, do którego nikogo nie wpuści - choćby Stewarta, zachowując się przy tym jak sfochana nastolatka ignorująca rodzica. Jednocześnie wylewała na Florę całą masę nieadekwatnych dla jej wieku emocji, przez co dziewczynka sama zaczynała być opryskliwa i wyniosła.
Nie interesowało Ady w ogóle co czuje i myśli jej córka. Nie obchodziło jej, że dziewczynka zaaklimatyzowała się w nowym domu, że pokochała Stewarta jak ojca, którego zawsze jej brakowało, że - co też jest ważne - jaka będzie jej przyszłość jako dziecka nieslubnego, żyjącego z matką i jej kochankiem. Nie interesowało jej, że Flora tak bardzo pragnie rodziny - dążyła wyłącznie do realizacji swoich chceń. Wyraźnie widać to w scenach, gdy Ada kroczy dumnie bądź wściekle przez las, a Flora drepce za nią usiłując przywrócić jej zdrowy rozsądek bądź trzyma jej sukienkę, by nie ukalała się w błocie.
Jakby tego było mało, próbowała wkręcić córkę w swoje miłosne gierki (klawisz), mimo jej wyrażnej niechęci i sprzeciwu.
Nawet wobec kochanka była nie do końca uczciwa. Wiedząc, że coś do niej czuje, celowo wzbudziła w nim emocje. Nie pomyslala o tym, że go zrani ani że będzie musiał wybierać między lojalnością wobec przyjaciela a uczuciem. Nie zastanawiało jej w jakim niebezpieczeństwie go stawia i do jak wielkich poświęceń go zmusza.

Osobiście uważam, że Ada była osoba kompletnie niedojrzałą emocjonalnie, skupioną wyłącznie na sobie i swoich instynktach, a robienie z niej wzorca do naśladowania mocno mnie zadziwia. Zresztą moim zdaniem Ada nie umiała w ogóle kochać nikogo. Kochała jedynie fortepian.

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: