F3NR1R F3NR1R
ocena: 10

Jestem bardzo młody ale dorabiam pracując jako fotoreporter w lokalnych
mediach.
Po obejżeniu tego filmu zyskałem nowy autorytet.
Zacząłem uważać postać głównego bohatera przedstawionego w tym
dokumencie za niedościgniony wzór do naśladowania.

Fraza "Jeżeli twoje zdjęcia nie są dobre, to znaczy że nie byleś dość
blisko" jest w profesji fotoreporterów mottem, które niestety nie
wszyscy do końca rozumieją. Sam będąc czasem zmuszonym do gromadzenia
materiału w miejsach ludzkiej tragedi jestem zaskoczony tym jak starsi
"koledzy po fachu" (i nie mówię tu o wszystkich, bo w tej profesji też
jest mnóstwo dobrych, współczujących osób) potrafią podejść na
wyciągnięcie ręki do przeżywających ową tragedię ludzi i bez żadnych
skrupułów robić im tylko zdjęcia. Ja tak nie potrafię. Nie rozumiem
gdzie podziała się u ludzi zdolność do odczuwania empatii.
Co więcej po obejżeniu tego filmu zacząłem starać się podobnie jak
główny bohater "być bliżej" miejsca zajścia zdarzenia, nie tylko
fizycznie się tam znajdując, ale także starając się zrozumieć emocje
ludzi je przeżywających, usiłując nawiązać dialog, a gdy to jest możliwe
to nawet bezpośrednio pomagać. (Mówię tu oczywiście o mikroskopijnych
incydentach w porównaniu z tym co przeżywa główny bohater filmu. Moja
praca to tylko czasem wypadki samochodowe, pożary, materiały zbierane w
hospicjach. Głównie są to wydarzenia kulturalne, sportowe bądź
polityczne).
Oglądając owy dokument zrozumiałem jak ważna jest moja praca. Odkryłem i
pokochałem na nowo fotografię (choć nawet na chwilę obecną wiem, że nie
będę fotoreporterem przez resztę życia... może fotografem, choć moje
studia idą w zupełnie innym znacznie bardziej statecznym kierunku) Udało
mi się też zrozumieć odrobinę natury każdego człowieka.
Zobaczyłem to najbardziej potworne oblicze wojny.
Jest to zdecydowanie film niezwykły.
Wystawiam ocenę 10/10 (jest to moja subiektywna ocena). Pomimo że sam
film napewno nie jest arcydziełem, jest doskonale zrealizowanym
dokumentem, który dla pewnego grona odbiorców, bez wątpienia (podobnie
jak dla mnie) stanie się czymś więcej niż tylko kolejnymi minutami
spędzonymi przed ekranem telewizora bądź komputera.

Jeśli nawet nie jesteście bezpośrednio związani z fotografią lub mediami
sądzę, że i tak film ten przypadnie wam bardzo do gustu i pozwoli
inaczej spojrzeć na otaczający nas świat. Serdecznie zapraszam do
oglądania :)

Gorąco pozdrawiam wszystkich Filmweb'owiczów :)

  • None200 None200
    ocena: 9

    o to chodzi.mistrzowski komentarz. zdecydowanie obejrzę:)

  • użytkownik usunięty

    Oglądałem już dwa razy i pewnie jeszcze nie raz. Dołącza do czwórki moich ulubionych filmów. Pozdrawiam

  • lostek815 lostek815
    ocena: 9

    Ja uczę się na fototechnika, ale fotografem wojennym nie mógłbym być. Nie dałbym rady. To co widzi ten facet i to jak naraża własne życie... Nie mógłbym tak, ale wiem, że to co on robi jest bardzo ważne. Trzeba ludzi uświadamiać co się dzieje na świecie. Oby kiedyś wszystkie wojny się skończyły...

  • SKAMANDRYT SKAMANDRYT

    film bardzo dobry lecz bardzo orżnięty z naprawdę mocnych zdjęć ( widać jest to film o reporterze a nie o jego zdjęciach ) - w nternecie jest pełno amatorskich filmów ludzkiej tragedii wywołanych wojna - filmow dokumentalnych o reporterach wojennych i ich zdjęciach jest też trochę - dobrze przedstawiony punkt widzenia i postrzeganie rzeczywistosci - za krótki jak na taki temat - emocje wywołane nagrywaniem i fotografowaniem ludzkiej tragedii są na drugim planie , na pierwszym jest narrator - co daje pełny i bogaty obraz trudnego świata zarówno dzikiego jak i cywilizowanego.
    barawo za ten film - a reszta niekumatych do tanca z gwiazdami , wlepiac sie godzinami.

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: