zonk_2 zonk_2
ocena: 5

Poza rewelacyjnym scenariuszem i dobrą muzyką wszystko inne spaprali. Po pierwsze źle dobrani aktorzy. Keaton w ogóle nie pasował do roli gościa odkrywającego tajemnice zaświatów. Przez cały film wygląda jakby nie wiedział co ma ze sobą zrobić, a rolę przyjął tylko dlatego, że mu zapłacili. Być może nie potrafił odnaleźć się w roli, a może to wina reżysera który nie potrafił odpowiednio pokierować aktorem. Z resztą nie tylko pod tym względem Geoffrey Sax się nie postarał. Zdjęcia bardziej przypominają film przygodowy niż horror. Zabrakło charakterystycznego klimatu grozy i niepewności. Widać, że reżyser nie ma doświadczenia w tym gatunku i chyba nie za bardzo miał pomysł jak poprowadzić film.
Kolejny źle dobrany aktor to Ian McNeice. Jego dobrotliwy wygląd ni jak nie pasuje do człowieka, który odkrył sposób na komunikowanie się ze zmarłymi. W filmie bardziej wyglądał na dobrego pana z filmu familijnego który w piwnicy znajduje mapę do skarbu piratów i przekazuje ją dzieciakom z sąsiedztwa.
Nie można bronić filmu niskim budżetem, bo "28 dni później" pokazał, że można zrobić świetny horror za małe pieniądze. Trochę wygląda to tak jakby twórcy "Głosów" sami nie wierzyli, że ich film może osiągnąć sukces i zrobili go na byle jak. Jest to pierwszy film, któremu życzę remaka.

  • zonk_2 zonk_2
    ocena: 5

    scenariusz 9/10
    muzyka 8/10
    reżyseria 3/10
    gra aktorska 3/10
    ogólny klimat 4/10
    średnia 5,4
    Ocena końcowa 5/10

  • Mrcn
    ocena: 10

    O ile można sie przyczepic do castingu to do filmu nie pasuje DK Unger. Horror jest dobry. Można sie lekko przyczepić do efektów, ale nie jest tak źle. Gryzie tylko to, że nie wyjaśniono tej słynnej "trójki cieni"... Bardzo nie polecam drugiej części tego tytułu. Gorzej być nie mogło...

wczytuję Ladowanie

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: