Projekt 2571 - nowe wcielenie Motoko Kusanagi.

Cześć wszystkim!

Tak z ciekawości. Zauważył ktoś z Was taki Polski akcent? Organizacja tworząca cyborgi zwie się Hanka. Hotel, w którym atakują gejsze nazywa się Maciej :P

Z pewnością większość idących osób do kina miała przed oczami mangę 'Ghost in the Shell' autorstwa Masamune Shirow, czy też bardziej poważną jej adaptację będąca anime o tym samym tytule (rok 1995), za którą odpowiedzialny jest Mamoru Oshii.
Jak wiadomo manga jak i anime to nie tylko opowieść o przygodach Major Kusanagi i jej partnera Batou będących w Sekcji 9 Bezpieczeństwa Publicznego. Jest to opowieść, która porusza tematy polityczne jak i te nieco cięższe jakimi są religia, czy też życie i świadomość swojego własnego 'ja'. Czy będąc poddani większej, czy też całkowitej cyborgizacji nadal jesteśmy 'sobą' – w końcu nie jesteśmy wstanie zobaczyć własnego mózgu. Czy dalej posiadamy ducha? Co świadczy o tym, czy mamy ghosta, czy też nie?

Okazuje się, że live action nie próbuje być tym, czym pierwowzór. Twórcy końcową sceną dają nam do zrozumienia, że pogrzebali oryginał i postawili na nową historię w uniwersum 'Ghost in the Shell' - dla ciekawskich SPOILER na końcu.
Jest to zlepek, który nawiązuje nie tylko do oryginały, ale także do jego kontynuacji oraz serialu –‘ Ghost in the Shell: Stand Alone Complex’ oraz ‘Ghost in the Shell: Stand Alone Complex 2nd GIG’.
Spotykamy tutaj projekt o numerze 2571, którym jest Mira Killian - jedyny w swoim rodzaju cyborg. Z powodzeniem przeszczepiono jej mózg wraz z duszą do zrobotyzowanego ciała pokrytego syntetycznymi ścięgnami i skórą.
Wstępuje ona następnie do Sekcji 9 Bezpieczeństwa Publicznego jako ‘broń’, by walczyć z terroryzmem. Jej pierwszą sprawą jest złapanie gościa – niejakiego Kuze – który morduje wszystkich członków Hanka Robotics odpowiedzialnych za powyższy projekt 2571.
To tyle z fabuły, która była dość przewidywalna.

Co jednak z całą filozofią?
Oglądając widzimy, że bohaterka początkowo ma problem z tym kim jest. Zawsze jednak może liczyć na swojego partnera Batou, który uświadamia ją, że mimo posiadania zrobotyzowanego ciała nadal jest człowiekiem. Film po łebkach porusza sprawy związane z cyborgizacją i konsekwencjami posiadania takiego ciała. Nie ma tutaj tej głębokiej myśli nad własnym ‘ja’ jakie było w anime. Zaproszenie do domu człowieka z krwi i kości, dotykanie go i zadawanie pytań co czuje to o wiele za mało… Niestety, ale zawiodłem się.

Co do postaci. Do oddziału dołączyła nowa członkini, którą jest Ladirya. Myślałem, że twórcy wprowadzając nową bohaterkę dadzą mi ją bliżej poznać, ale okazuje się że postanowiono to olać. Podobnie ma się sprawa z resztą zespołu. Togusa, Ishikawa, Borma, Saito – widać ich jedynie przez chwilę. To samo dotyczy się Aramakiego, chociaż temu poświęcono te przysłowiowe ‘5 minut’ dzięki czemu bierze udział w strzelaninie. Wiem, że ciężko byłoby upchnąć wszystko z mangi (czy też z serialu) w 2 godzinnym filmie, ale mogli poświęcić trochę czasu członkom Sekcji 9 – jakieś wspólne akcje, czy coś w tym stylu.
Zdaję sobię sprawę, że Kusanagi z anime była poważną osobą (wolę wersję komiksową), ale Johansson była tutaj dla mnie chyba aż nadto. Do tego sposób w jaki chodzi. Major w wersji animowanej jak i rysowanej mimo, że jest cyborgiem potrafi chodzić z gracją. Osoby czytające mangę wiedzą, że Kusanagi dysponowała ciałem, o wiele lepszym od tych ogólnie dostępnych i była dość ‘zwinna’ w pewnych sprawach ;)

Jak wiadomo anime ‘Ghost in the Shell’ to wizualny majstersztyk. Do dziś jest to jedno z najładniejszych dzieł jakie przyszło mi oglądać (biorąc pod uwagę rok – 1995). Wygląd miasta, pościg przez targowisko i cała reszta zapiera dech w piersiach.
To co widzimy w filmie robi dobre wrażenie. Wszędzie widać budynki z kolorowymi neonami, czy też hologramami reklamującymi różne usługi – nawet takie, które poprawią Twoje dziecko. Czuć, że to miasto przyszłości, w którym panuje cyberprzestępczość.
Nie ma się zbytnio do czego przyczepić. Raziły mnie jednak w oczy momenty, w który bohaterka używając kamuflażu optycznego znikała a’la Predator, lub gdy pokonywała wysokimi skokami przeszkody podczas walki z czołgo-pająkiem. Wydawało mi się to dość sztuczne.

Muzyka. Oryginał zabłysnął takimi utworami jak:
Kenji Kawai - ‘Making of Cyborg’ i identyczne chodź trochę zmienione ‘Ghost City’; ‘Ghosthack’; ‘Floating Museum’; Nightstalker’; ‘Reincarnation’
Orgia – Inner Universe (piosenka tytułowa z Ghost in the Shell S.A.C) oraz Gabriela Robin – Torukia (Ghost in the Shell S.A.C 2nd GIG.
MAJSTERSZTYK!
Live action niestety nie może pochwalić się taką ścieżką. Jest słabo. Na napisach końcowych można usłyszeć dopiero ‘Making of Cyborg’. Chyba, że to była jego jakaś zmieniona wersja (opuściłem jednak wtedy salę).
Spodobało mi jedynie Ki:Theory – Enjoy the silence, które widziałem w trailerze i Johnny Jewel - The Hacker.

Podsumowując.
Osobom, które nie miały doczynienia z manga, czy też z anime taki ‘Ghost in the Shell’ z pewnością się spodoba. Mi jednak zabrakło tej magii anime, filozofii nad posiadaniem ducha. Intryga jaka widzimy jest przewidywalna i nie porusza tak głębokich tematów jak Władca Marionetek.

A tutaj kilka nawiązań do oryginału, które zdołałem zapamiętać z seansu:
Fani zauważą tutaj wiele nawiązań do oryginały. Jest chociażby:
- Projekt 2571, którym była główna bohaterka (w anime był to 2501 - Władca Marionetek, który przypomina akurat filmowego Kuze)
-‘Making of cyborg’
- Skok Major Kusanagi z budynku (w anime scena była w pełnym negliżu, nie wliczając to wysokich podkolanówek i rękawiczek! Jednak Johansson nie podjęła się tego wyzwania i gdy już zdejmuje ubranie to widzimy ją w białym kostiumie. Jak już postanowiła się rozebrać to widać jej jedynie… plecy)
- Scena w której Major siedzi na łóżku, a za oknem rozciąga się widok miasta.
- Nawiązanie do pierwszego odcinka z ‘Ghost in the Stell Stand Alone Complex’ gdzie widzimy atakujące gejsze (podobny motyw jest w GitS 2)
- Rozmowa z doktor Dahlin (w filmie Dr Haraway)
- Batou dokarmia psy – jeden z nich wygląda dokładnie jak ten z GitS2 i wabi się Gabriel.
- Strzelanina w klubie Yakuzy
- Hakowanie mózgu facetom zajmujących się wywozowi odpadów. A więc następnie pogonią za jednym z nim i kultowa bójka z przestępcą w wodzie.
- Nurkowanie Major i rozmowa Botou na łodzi.
- Pojawia się także postać Hideo Kuze – przypomina ona Władce Marionetek.
- Ogromna sieć połączonych umysłów, której używa Hideo.
- Walka z czołgiem-pająkiem jak w oryginale
- Major odwiedza cmentarz (podobna scena GitS SAC – odcinek 18)
Zabrakło mi tutaj Tachikom i ich zabawnych, ale poruszających ciekawe tematy rozmów.

-SPOILER- Prawdziwa Motoko Kusanagi, która była człowiekiem została w pewien sposób uśmiercona. Pozbyto się ciała jednak mózg został umieszczony w cyborgu. Tak powstała MiraKillian - SPOILER -

12

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu:
o