plakat - Ghost in the Shell (2017)

recenzje Redakcji

(1)
  • Spieszę donieść, że lament fanów na wieść o angażu Scarlett Johansson do roli japońskiego cyborga okazał się przedwczesny. W jej udanej i nieoczywistej interpretacji Mira to zarazem poznające świat dziecko, przetrącona przez życie kobieta i bezwzględna maszyna do zabijania. Ktoś powie, że zasłużyła na lepszego reżysera. Kto inny, że to "Ghost in the Shell" zasłużyło na lepszą adaptację. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 79%

recenzje Użytkowników

(8)
  • Problem w tym, że nowy "Ghost in the Shell" nie broni się nawet jako kompletnie odrębne dzieło. Akademicko- filozoficzne teksty włożone w usta bohaterów wydają się kompletnie sztuczne. W efekcie otrzymujemy prostą, dość płytką historię która zarazem próbuje, przy pomocy tanich dialogów naśladować głębię japońskiej animacji (bez porównywania się nie obędzie, taka cena remaków). czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 65%
  • Film opowiada historię Major (Scarlett Johansson) będącej robotem o ludzkim mózgu. Podczas jednej z misji wpada ona na trop niebezpiecznego terrorysty Kuze (Michael Pitt). Protagonistka wraz z partnerem Batou (Pilou Asbæk) postanawiają schwytać przeciwnika. Gdy jednak na światło dzienne wychodzą mroczne sekrety współpracującej z rządem organizacji, a czarny charakter okazuje się być postacią z przeszłości głównej bohaterki, misja przeistacza się w prywatną wendettę i walkę o odzyskanie przeszłości. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 65%
  • Przepisu na dobrą ekranizację gry komputerowej hollywood wciąż nie znalazło. Z anime też raczej ostatnio różowo nie było (pamięta ktoś takie arcydzieło jak"Dragonball: Evolution"?), ale czy coś się w tym temacie zmieniło wraz z głośną premierą "Ghost in the Shell"? czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 63%
  • Hollywoodzka adaptacja "Ghost In The Shell" od początku była skazana na mieszane opinie. Zarówno film Mamoru Oshiiego, jak i serial animowany Stand Alone Complex są dziełami kultowymi - między innymi w kręgach, których żadna zachodnia adaptacja nie byłaby w stanie zadowolić, nawet gdyby była klatka w klatkę reprodukcją filmu z 1995. W zdobyciu serc fanów nie pomogła też (zupełnie bezsensowna i absurdalna) kontrowersja wokół wyboru Scarlett Johansson do roli Major. Mimo tych przeciwności, film jednak wychodzi z walki obronną ręką. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 62%
  • Jedna z pierwszych sekwencji otwierających film to istny majstersztyk, audiowizualny miód na serce prawdziwego fana cyberpunku (...). W miarę rozwoju miałkiej fabuły uświadamiałem sobie jednak, że potencjał na świetne dzieło został brutalnie zaprzepaszczony (...). W przeciwieństwie do otoczonego kultem pierwowzoru, aktorski "Ghost in the Shell" wciąż pozostaje przede wszystkim efektownym fajerwerkiem przeznaczonym dla masowej publiczności (...). czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 51%
  • "Ghost in The Shell" ujrzało światło dzienne pierwszy raz w 1989 roku. Od tego czasu dorobiło się aż dwóch filmów i dwóch seriali. Razem z mangą uznano je za kanon. Kanon, bo każda produkcja przedstawiła inny aspekt świata i samej protagonistki w ... czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 40%
  • Amerykańska adaptacja japońskiego fenomenu popkultury, jakim niewątpliwie jest "Ghost in the Shell", to typowy przykład pracy wykonanej z dużym budżetem, lecz bez pasji do pierwowzoru. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 33%
  • Wizualny splendor i jakby nie było, strukturalnie prawidłowo poprowadzona produkcja z pewnością trafi do wielu, zwłaszcza entuzjastom estetyki cyberpunk i sci-fi. Ironią jest jednak fakt, że wielogodzinne refleksje z materiału źródłowego na temat wyższości duszy nad "powłoką" przełożyły się na adaptację, w której panuje przerost formy nad treścią. czytaj dalej

    zdaniem społeczności pomocna w: 10%