Golem płotką wśród ekspresjonistów.

Niestety film dziś jest już jednym wielkim archaizmem. Ciekawa scenografia czy kreacja golema nie ratują filmu przed wyjątkowo uciążliwą narracją. Wszystko tutaj jest przewidywalne, brakuje jakiegokolwiek oddziaływania na widza, punktu odniesienia, który wzbudzałby zainteresowanie dalszym ciągiem. Postać golema chociaż ciekawa i dobrze zagrana ma swoje 5 minut na końcu filmu, ale poza tym jest ciągle tłem. Najpierw tłem do problemów getta, potem tłem do wyjątkowo płytkiego i nudnego romansu.

Oczywiście ekspresjonizm niemiecki jest głęboko zakorzeniony w romantyzmie, ale Golem jest dużym krokiem wstecz w porównaniu do Gabinetu doktora Caligari czy późniejszych dzieł ekspresjonistów, ponieważ jak tamte dzieła nie daje impulsu do dalszego rozwoju, a raczej robi krok wstecz właśnie w kierunku romantyzmu i to w słabym wydaniu.

1

    Zgłoś nadużycie

    Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: