Warto iść do kina

Wbrew pozorom jak to bywa w przypadku polskich komedii nie wszystkie smaczki zostały uwzględnione w zwiastunie.
Odnośnie muzyki to tylko raz usłyszeć można było mocne brzmienie, ale covery dawały radę. 2 godziny zleciały szybciutko. Zdecydowanym plusem był wybór niekomercyjnych aktorów.
Śmieszne sceny które zapamiętałem: "Naleśniczki", "Kiełbaski", "komunia", "casting", "kolorowe jarmarki", "nocowanie/zegarek", "multipla".

15

Zgłoś nadużycie

Opisz, dlaczego uważasz, że ten wpis nie jest zgodny z regulaminem serwisu: